Reklama

30-lecie Koła Łowieckiego Złoty Róg

W sobotę 28 września miała miejsce wyjątkowa uroczystość - 30. rocznica powstania Koła Łowieckiego nr 6 Złoty Róg, którego tereny łowieckie obejmują obszar gmin Barcin i Łabiszyn.

Obchody rozpoczęły się uroczystą mszą św. w kościele pw. św. Urszuli Ledóchowskiej w Lubostroniu, koncelebrowaną przez proboszcza ks. Mariusza Kamińskiego i księdza infułata [urzędnik kurii rzymskiej pełniący funkcję notariusza papieskiego - przyp. red.] Ryszarda Pruczkowskiego - kapelana myśliwych przy Okręgowej Radzie Łowieckiej w Bydgoszczy. Na nabożeństwo licznie przybyli myśliwi, ich rodziny oraz mieszkańcy Lubostronia i okolic. Podniosłego charakteru dodała obecność sztandaru Koła Łowieckiego nr 6 Złoty Róg i czynny udział zespołu sygnalistów, którzy dźwiękami wydobywanymi z rogów myśliwskich uświetnili uroczystość.

Słowo Boże wygłosił duszpasterz myśliwych i honorowy prezes koła ks. Pruczkowski. Zwrócił uwagę na wartości jakie przyświecały i przyświecają myśliwym. Pielęgnowanie ponad 100-letniej tradycji i obyczajów myśliwskich, służba przyrodzie i dbanie o nią, realizacja założeń racjonalnej gospodarki łowieckiej, a przede wszystkim odpowiedzialność za przyrodę i kierowanie się etyką - to najważniejsze zasady, którymi powinien kierować się myśliwy - sługa, który został powołany, aby czynić sobie ziemię poddaną (Księga Rodzaju). - Pielęgnowanie tego prawa, że zwierzyna w stanie wolnym jest własnością Skarbu Państwa, a nie tego na którego terenie się znajduje powoduje, że w Polsce mamy zwierzynę, której zazdroszczą nam bogate kraje Europy. Gospodarzami tej przyrody są myśliwi i leśnicy, których prawidłowa gospodarka łowiecka sprawia, że z dumą patrzymy dziś na to, co nam Bóg powierzył. Wsłuchując się w odgłosy przyrody na polowaniu doświadczamy Boga, to tak jakbyśmy księgę Pisma św. otworzyli - głosił celebrans. Nawiązując do ustawionego przed ołtarzem krzyża, umieszczonego między okazałym wieńcem jelenia, wspomniał św. Huberta - patrona myśliwych i leśników. Polował on bez umiaru do momentu, aż ukazał mu się jeleń z krzyżem w porożu. Wtedy opamiętał się i doznał przemiany. Wstał będąc już innym człowiekiem. Nie przestał polować, ale nawrócił się i dzięki szlachetności charakteru i mądrości otrzymał sakrę biskupią. Św. Hubert to patron każdego przemienionego człowieka o szlachetnym sercu. Kończąc homiletyczne rozważania duszpasterz prosił Boga, aby z pracy myśliwych dla przyrody i ludzi rodziło się dużo dobra. Myśliwi, za przyczyną św. Huberta, dziękowali za swoją pasję i możliwość obcowania z przyrodą, a także modlili się z dusze kolegów z koła, którzy odeszli do Krainy Wiecznych Łowów.

Reklama

Dalsza część uroczystości odbyła się w Przystani Prądocin w Pieckach pod Bydgoszczą. Wśród przedstawicieli zarządu koła, jego członków i ich rodzin znaleźli się także zaproszeni goście: przedstawiciel Zarządu Okręgowego PZŁ w Bydgoszczy - łowczy okręgowy Łukasz Kowal i przedstawiciel Lasów Państwowych - leśniczy Piotr Gładkowicz z Nadleśnictwa Szubin.

Zgromadzonych powitał prezes KŁ Złoty Róg Michał Koszucki: - Sukcesem naszego koła, liczącego 57 członków, jest niewątpliwie obwód o pow. 11 tys. ha, zwierzyna, która swą liczebnością hojnie odwdzięcza się za szczodrze prowadzoną gospodarkę łowiecką i nasza baza, w której słychać odgłosy opowieści przeżytych wspólnie przygód łowieckich. To wynik pracy trzech dziesięcioleci. Jednak największą wartością naszego koła jesteśmy my sami, członkowie KŁ "Złoty Róg". Posiadając własny sztandar - symbol jedności, niezłomności i przynależności do PZŁ - tym bardziej musimy się integrować w naszej małej społeczności kultywując tradycje łowieckie. Przez te lata szliśmy drogą tradycji i kultury nie tylko tej łowieckiej, ale i osobistej oraz poszanowania wspólnego mienia - co czyni z nas etycznych i prawych myśliwych. Czynnie włączamy się w życie społeczności lokalnych, utrzymując współpracę z Starostwem Powiatowym w Żninie, Powiatowym Inspektoratem Weterynarii w Żninie, Urzędami Gminy w Barcinie i Łabiszynie oraz szkołami w Mamliczu, Lubostroniu i Ojrzanowie, dla których dofinansowujemy np. organizację Dnia Dziecka. Spotykamy się z młodzieżą w terenie, gdzie w okresie jesiennym zbieramy karmę dla zwierzyny, a wiosną sadzimy drzewa, przekazując wiedzę przyrodniczą z zakresu gospodarki łowieckiej. Utrzymujemy współpracę z nadleśnictwami, leśnictwami i sołectwami. Kładziemy duży nacisk na dobre relacje z rolnikami i społecznością lokalną. Chronimy pola rolników przed szkodami łowieckimi lub ponosimy solidarnie ich koszty. Wspólnie przeciwdziałamy rozprzestrzenianiu się wirusa ASF. Dobrą wizytówką naszego obwodu jest populacja daniela. Przez wiele lat zabiegów hodowlanych stała się ona obiektem zachwytu wielu myśliwych krajowych i zagranicznych. Posiadamy dużą bazę sprzętową, jak ciągnik rolniczy czy przyczepy służące do realizacji zadań gospodarki łowieckiej, a także dużą ilość paśników i lizawek dla zwierząt - wyliczał prezes. Wspomniał też, iż koło posiada  znakomity zespól sygnalistów, który zapewnia oprawę muzyczną różnego rodzaju imprez, przybliżając muzykę myśliwską szerokiemu gronu osób niezwiązanych z łowiectwem. Podkreślił, że członkowie koła osiągają wspaniałe wyniki w strzelectwie myśliwskim. - Wśród nas mamy mistrza Polski w tej dziedzinie - zaznaczył.

Reklama

Historię koła przedstawił najdłużej piastujący funkcję prezesa Tomasz Pinkowski - obecnie członek koła i Zarządu Okręgowego PZŁ, a także członek komisji ds. współpracy z organizacjami rolniczymi przy Naczelnej Radzie Łowieckiej w Warszawie. Koło powstało z marzeń i pasji jednego człowieka, Edmunda Sitka, do którego dołączyli kolejni pasjonaci. Nazwa "Złoty Róg" odnosi się do tego, że zamierzeniem koła było kultywowanie tradycji myśliwskich przez muzykę łowiecką, która nas odznacza w leśnej głuszy. W skład koła wchodził wtedy Piotr Grzywacz - najbardziej znany polski sygnalista. Fundamentem koła było odnowienie staropolskich tradycji myśliwskich, które ucierpiały w okresie PRL-u. Róg myśliwski jest ważny w lesie, sygnalizował zwierzynie i lasowi, że jesteśmy. Uświetniamy nim nasze spotkania, a i sobie poprawiamy nastroje: „gdy się nieraz zdarzy, że trofea liche to na polowaniu usłyszysz muzykę; trębacz mistrzem dźwięku jest na polowaniu, gdyby go nie było tylko by strzelano” - a cappella zaśpiewał Tomasz Pinkowski. Następnie głos zabrał Łukasz Kowal. W imieniu ZO PZŁ w Bydgoszczy złożył życzenia, podkreślając dorobek zdobyty w ciągu 30 lat, nierzadko większy niż w kołach, które mają po 70 lat. - Z waszego koła wywodzi się kilku znamienitych strzelców i zespól sygnalistów "Złoty Róg", który stał się naszym zespołem okręgowym. Dzięki temu okręg bydgoski jest rozpoznawany w całej Polsce, bo uświetniamy wiele imprez krajowych - powiedział przedstawiciel PZŁ. Zwrócił uwagę na konieczność dbania o dobrą atmosferę w kole: - Od nas zależy czy zwrot „kolega myśliwy” nie będzie tylko pustym sformułowaniem, ale i wartością przekazywaną z pokolenia na pokolenie - dodał. Podziękował także za nieodzowną, coroczną pomoc w organizacji obchodów Hubertusa w Bydgoszczy. Na koniec, przy dźwiękach sygnału myśliwskiego, wręczył certyfikat za wieniec jelenia szlachetnego i brązowy medal Grzegorzowi Ciszakowi - członkowi kola.

Dalsza część uroczystości w braterskiej atmosferze, przy suto zastawionych stołach, w towarzystwie muzyki na żywo oraz przy dźwiękach rogu myśliwskiego trwała do rana.

Reklama

Dorota Kapłońska

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/10/2024 15:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości