Reklama

42 drzewa czekają na wyrok RDOŚ. W planach masowa wycinka

Zdaniem dyrektora ZDP w Żninie z siedzibą w Podgórzynie droga dla rowerów została zaprojektowana zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury, a jej przyjęta wersja minimalizuje ilość drzew przeznaczonych do wycinki. - Ścieżka powinna być odsunięta jak najdalej od pasa drogowego, przebiegać po zewnętrznej stronie drzew. Tak dzieje się praktycznie wszędzie - wykupywane są grunty. Jestem zdziwiony takim rozwiązaniem, ponieważ nie mówimy o jednym drzewie, ale o dziesiątkach - komentuje plany ZDP radny wojewódzki Wojciech Szczęsny.

Rozpocznijmy od przypomnienia, że planowana budowa ścieżki rowerowej wzdłuż drogi powiatowej relacji Biskupin-Gąsawa będzie inwestycją Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie z siedzibą w Podgórzynie. Dokumentację projektową wykonała firma FRT Sławomira Witka z Mogilna. Szacowany koszt zadania, które miałoby zostać zrealizowane w latach 2024-2025 (głównie ze środków zewnętrznych - Programu Regionalnego Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza w ramach Wsparcia rozwoju turystyki OPTT Żnina) wyniesie ok. 2.700.000 zł. Ścieżka o długości ok. 2,217 km ma powstać z wygodnej dla podróżujących jednośladami nawierzchni bitumicznej.

Kwestią sporną stała się wycinka drzew - z uwagi na projektowany przebieg traktu pod topór ma pójść 40 klonów oraz 2 lipy w kwiecie wieku. Straty zrekompensowałyby młode nasadzenia zastępcze. Ekspertyza dotyczącą planowanej ingerencji w drzewostan w połowie stycznia trafiła do Urzędu Miasta i Gminy w Gąsawie, czego następstwem było skierowanie przez pracownika ratusza docelowego wniosku o uzgodnienie decyzji zezwalającej na wycinkę drzew do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy.

Reklama

 

 fot. Justyna Kulpińska

 

Wczoraj (7 lutego) na całej długości planowanej inwestycji odbyła się wizja lokalna przeprowadzona przez pracowników Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy: Pawła Twaroga i Przemysława Smoleńskiego. Panowie dokonywali m.in. dokładnych pomiarów odległości dzielącej drzewa przeznaczone do wycinki od jezdni - drogi powiatowej. Decyzja zezwalająca lub niezezwalająca wycinki zapadnie w przeciągu maksymalnie 60 dni. 

Przedstawicielom RDOŚ towarzyszył m.in. dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie z siedzibą w Podgórzynie Adrian Kubicki, Wojciech Przyborowski - kierownik Obwodu Drogowo-Mostowego nr 2 w Podgórzynie, Marcin Katulski - podinspektor ds. rolnictwa, leśnictwa, ochrony środowiska i ochrony przyrody w Urzędzie Miasta i Gminy Gąsawa (w papierowym wydaniu Pałuk błędnie poinformowaliśmy, że na miejsce przybył Marcin Szkatulski z ZDP, za co przepraszamy - przyp.red.), radny Rady Miejskiej w Gąsawie Roman Szczęsny oraz mieszkańcy Biskupina, a zarazem przedstawiciele Fundacji Rekonkwista: Szymon Nowaczyk i Mariusz Woźniak. 

Reklama

- Odcinek od Gąsawy do muzeum jest powiedzmy mało kontrowersyjny. W grę wchodzą 3 lub 4 drzewa, natomiast niedopuszczalne jest naszym zdaniem mówienie, że będzie to całościowo mała ingerencja. To wycinka dziesiątek drzew w wieku 60-70 lat. Wnioskujemy, żeby nie dopuścić projektu w takiej formie, jaki został przedstawiony - mówił Szymon Nowaczyk. Podobnego zdania był również radny Roman Szczęsny. - W Gąsawie budowaliśmy ścieżkę i też wszyscy mówili, że mają być wycięte drzewa. Nie wycięliśmy ich, pobudowaliśmy piękną ścieżkę. Można różne rzeczy zrobić, jeśli tylko się chce - zauważył. 

 

Reklama

 fot. Justyna Kulpińska

 

Argumenty te nie przekonały przedstawicieli ZDP. - Droga dla rowerów została zaprojektowana zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie przepisów techniczno-budowlanych dotyczących dróg publicznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 1518) oraz „wytycznymi projektowania infrastruktury dla rowerów WR-D-42-1; WR-D-42-2” zawierającymi wzorce i standardy rekomendowane przez ministra właściwego ds. transportu. Dokumenty jednoznacznie wskazują wytyczne jakie trzeba zachować przy projektowaniu. Mowa tutaj m.in. o szerokości ścieżki rowerowej w zależności od jej ulokowania w pasie drogowym, wyniesieniu ścieżki względem jezdni przeznaczonej do ruchu pojazdów mechanicznych czy zachowaniu odpowiedniej skrajni drogi dla rowerów.

Reklama

Podczas wyznaczania drogi dla rowerów w terenie (i w planach zagospodarowania) stwierdzono kolizję inwestycji z drzewami rosnącymi w poboczach drogi powiatowej 2335C. W związku z czym zostały przeanalizowane różne warianty jej przebiegu (m.in. lokalizacja po prawej bądź po lewej stronie drogi).

Wszystkie drzewa ujęte do wycinki zostały zinwentaryzowane (dokument „ Inwentaryzacja Drzew”). Dokument zakłada usunięcie drzew nie tylko bezpośrednio kolidujące z przyszłą inwestycją ale także tych, które będą kolidować w samym procesie budowlanym. Należy tu wspomnieć o wykonywaniu wykopów tzw. korytowaniu, budowanie ścieków odprowadzających wodę, co spowoduje uszkodzenie korzeni. Co za tym idzie drzewa mogą stracić swoją stabilność i stateczność.

Reklama

Pozostawienie brył korzeniowych spowoduje późniejszy problem w utrzymaniu drogi dla rowerów dla Zarządcy. Ścieżka posiada nawierzchnię bitumiczną z AC8S, skomplikowaną w procesie wbudowania i utrzymania. Jeśli dojdzie do powstania wysadzin Zarządca będzie ponosił znaczne koszty aby utrzymać odcinek w odpowiedniej jakości.

Została zaakceptowana i przyjęta wersja drogi dla rowerów przedstawiona na planach zagospodarowania terenu, która minimalizuje ilość drzew, jakie będą musiały zostać przeznaczone do wycinki - to stanowisko przesłane naszej redakcji tuż po wizji lokalnej przez dyrektora ZDP Adriana Kubickiego. 

Reklama

 

Z lewej - dwaj przedstawiciele RDOŚ z Bydgoszczy, dyrektor Adrian Kubicki, Marcin Katulski z UM w Gąsawie, Mariusz Woźniak i Szymon Nowaczyk - mieszkańcy Biskupina i radny wojewódzki Roman Szczęsny. fot. Justyna Kulpińska

 

Bezwzględnym przeciwnikiem wycinki drzew przy budowie ścieżki jest radny wojewódzki Wojciech Szczęsny. - Jak najbardziej jesteśmy za ścieżką i współfinansujemy takie projekty nie tylko tu, ale w całym regionie. Stawiamy na rozwój ścieżek pieszo-rowerowych. Są na to przygotowane odpowiednie środki, z tym że reguła jest jasna - z wykupem gruntu, a bez wycinki drzew. Musi być przede wszystkim bezpiecznie dla użytkowników. W tej sytuacji ścieżka powinna być odsunięta jak najdalej od pasa drogowego, przebiegać po zewnętrznej stronie drzew. Tak dzieje się praktycznie wszędzie - wykupywane są grunty. Jestem zdziwiony takim rozwiązaniem, ponieważ nie mówimy o jednym drzewie, ale o dziesiątkach. Spustoszenie przyrodnicze byłoby potężne, podobnie jak wstyd przed odwiedzającymi Biskupin podczas Festynu Archeologicznego. Poza tym jestem bardzo zbulwersowany faktem, że ktoś wykonał projekt bez wcześniejszych uzgodnień. Wystarczy, że teraz któraś z organizacji przyrodniczych zaskarży ewentualne pozytywne zezwolenie burmistrza na wycinkę i proces utknie na lata w SKO i Sądzie Administracyjnym. Moim zdaniem ktoś teraz musi odpowiedzieć za zmarnotrawienie pieniędzy na projekt, który będzie prawdopodobnie do wyrzucenia - usłyszeliśmy. Wojciech Szczęsny powiadomił już o sprawie Urząd Marszałkowski. - Wola pozostawiania drzew w pasie drogowym przy budowie ścieżek pieszo-rowerowych jest również wolą marszałka Piotra Całbeckiego i przewodniczącej sejmiku Elżbiety Piniewskiej - dodał. 

Reklama

W rozmowie z gazetą przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu w Wenecji przy projektowaniu chodnika, gdzie pod topór wytypowano osiem ponad stuletnich lip drobnolistnych. - W tamtym czasie również interweniowałem i udało się zbudować chodnik bez niszczenia przyrody, z pominięciem drzew - zauważył. 

Stronami postępowania są aktualnie Stowarzyszenie Miłośników Przyrody Wierzba, Fundacja Działań Lokalnych, a także Fundacja Rekonkwista

Justyna Kulpińska

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/03/2024 21:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości