50 lat GS w Kcyni (1945-1995)
Kcynia uważana jest przez wielu za usługową stolicę Pałuk. To tutaj po wojnie na dużą skalę rozwinęła się spółdzielczość. Do niedawna jeszcze istniała Wielobranżowa Usługowa Spółdzielnia Pracy, do dziś w mieście funkcjonuje wiekowy Bank Spółdzielczy (128 lat), Spółdzielnia Kółek Rolniczych, Spółdzielnia Pracy "Zenit".
W tym roku złotego jubileuszu doczekała się Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" - obecnie największy zakład pracy miasta.
Z kart historii
10 czerwca 1945 r. kilkudziesięciu rolników z Kcyni i okolicznych wiosek na Walnym Zgromadzeniu Organizacyjnym w Łankowicach (były wtedy siedzibą gminy) powołało do życia Gminną Spółdzielnię "Samopomoc Chłopska". Przewodniczącym zebrania był Jan Szalow. Uchwalono statut i wybrano radę nadzorczą. W skład pierwszego zarządu weszli: Franciszek Szalow z Łankowic jako przewodniczący, Antoni Stranz z Łankowic, Franciszek Pawlak z Kaźmierzewa, Wiesław Gaszyński z Gromadna, Władysław Jarczyński z Chwaliszewa; kierownikiem GS został Leon Wachowiak.
12 października 1945 r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zarejestrował: Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska" z odp. udz. w Łankowicach z siedzibą w Kcyni.
Warto przypomnieć, iż ten sam sąd 7 marca 1946 r. zarejestrował inną spółdzielnię na terenie Kcyni: Powszechną Spółdzielnię Spożywców (PSS). Jej zarząd stanowili wówczas: Stanisław Stempniewski, Mieczysław Jędrzejewski, Leon Pawlak, Mieczysław Herzig.
Spółdzielnie powstały także w podkcyńskich wioskach: Iwnie, Gromadnie, Dobieszewie i Sipiorach.
Terenem działania GS w Łankowicach z siedzibą w Kcyni były dwie gminy: Łankowice i Kcynia.
Na koniec 1946 r. majątek GS stanowiło: 3 lokomobile, 6 koni, 1 samochód ciężarowy "mercedes", 2 samochody osobowe "opel" i "mercedes", 1500 worków, 1 maszyna do liczenia, 2 maszyny do pisania, warsztaty z urządzeniami wartości 12 mln zł, cegielnia Karmelita.
Od 1948 r. ten dotychczas spontaniczny, oddolny ruch powstawania samorządowych spółdzielni zaczął być stopniowo tłumiony przez wprowadzany w życie system nakazowo-dyrektywny planowej gospodarki socjalistycznej. Ustąpił pierwszy zarząd, do Gminnej Spółdzielni w Łankowicach z siedzibą w Kcyni przyłączono istniejące PSS: w Kcyni, Iwnie, Gromadnie ("Dostęp") i Dobieszewie ("Promień"). Rok później, decyzją CRS "SCH" w Bydgoszczy i PZGS w Szubinie przewodniczącym zarządu został Eulogiusz Kinkiel.
W 1949 r. w GS pracowało 198 osób, spółdzielnia liczyła 1632 członków; posiadała 8 punktów skupu, 3 punkty sprzedaży, cegielnię Karmelita, gorzelnię w Dobieszewie, masarnię w Kcyni, jadłodajnię "Gospoda Chłopska" w Kcyni, Wytwórnię Wód Gazowanych i Rozlewnię Piwa w Kcyni, ośrodek maszynowy w Kcyni (filie w Dobieszewie, Gromadnie, Palmierowie), śrutownik w Kcyni, czyszczalnię zboża w Iwnie i 11 resztówek.
Z początkiem lat pięćdziesiątych stosowano już powszechnie nazwę GS "SCH" Kcynia.
W 1950 r. do kcyńskiego GS przyłączono GS w Sipiorach (siedziba w Szczepicach), a z terenu miasta kilka zlikwidowanych sklepów prywatnych, prywatne: 3 piekarnie, młyn, warsztaty mechaniczne, co było konsekwencją wdrażania w życie osławionego komunistycznego planu 6-letniego.
W ten sposób komunistyczne, stalinowskie władze swoimi decyzjami wypaczyły szlachetne idee polskiego ruchu spółdzielczego. Jednak niezależnie od aspektu politycznego, tak na co dzień GS w Kcyni służyła sprawie świadczenia usług dla ludności (głównie handel, skup, działalność produkcyjna, świadczenia dla robotników).
W 1956 r. ważnym wydarzeniem dla kcyńskiej GS było wyodrębnienie z niej Miejskiej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu (MSZiZ), świadczącej usługi dla ludności miasta. Zarząd MSZiZ stanowili: Andrzej Chabinka - prezes, Henryk Jordan - wiceprezes, Franciszek Buchs - główny księgowy. Prezesem GS świadczącej zaś usługi dla wsi został Leon Wachowiak.
Miejska Spółdzielnia Zaopatrzenia i Zbytu na przestrzeni swej 20-letniej działalności odegrała istotną rolę w powojennej historii miasta. Swoimi ponad 35 sklepami skupiała cały handel miejski, prowadziła działalność produkcyjną (Wytwórnia Musztardy, Wytwórnia Wód Gazowanych i Rozlewnia Piwa, masarnia, piekarnie) i usługową (wypożyczalnia artykułów gospodarstwa domowego, pralnia mechaniczna, ośrodek "Nowoczesna Gospodyni"), i kulturalną (m.in. międzyspółdzielniana świetlica, protektorat nad klubem sportowym "Sparta", liczne spotkania z ciekawymi ludźmi). Pracownicy MSZiZ i GS korzystali ze swojego ośrodka wypoczynkowego w Wici nad Bałtykiem, często organizowano imprezy turystyczne.
W 1976 r., w wyniku decyzji odgórnych nastąpiła likwidacja MSZiZ i włączenie do Gminnej Spółdzielni. Prezesem został wybrany Hieronim Hawryluk. W tym też czasie GS sprawowała opiekę nad Szkołą Podstawową nr 1 im. Powstańców Wielkopolskich w Kcyni i nad chórem "Echo".
W latach osiemdziesiątych za prezesury Alojzego Tunowskiego oddano rozpoczęte wcześniej inwestycje, jak nowoczesną piekarnię mechaniczną (1982 r.), pawilon handlowy w Kcyni (1982 r.), a także w Chwaliszewie (1985 r.) i Górkach Zagajnych (1987 r.), wyposażono w maszyny liczące "Acota" księgowość (1982 r.), wybudowano zbiorniki na zboże (1988 r.).
W 1985 r. GS obchodziły jubileusz czterdziestolecia swego istnienia. Obsługiwała wtedy 15 tys. mieszkańców i 1200 gospodarstw rolnych, posiadała 70 placówek handlowych, 16 magazynów i punktów skupu, 3 zakłady gastronomiczne, 7 zakładów produkcyjnych, 9 zakładów usługowych, ośrodek "Nowoczesna Gospodyni", 8 Klubów Rolnika, sprawowała patronat nad 5 spółdzielniami uczniowskimi. Zatrudniała 335 osób. Była jedną z największych Gminnych Spółdzielni w województwie - liczyła 3500 członków.
Od 1990 r. GS w Kcyni znalazła się w nowych warunkach społeczno-politycznych. Od GS w Kcyni odłączyła się część dziewierzewska (wioski Dziewierzewo, Żarczyn, Górki Zagajne), zlikwidowano działalność gastronomiczną, budynek administracyjny w Rynku przekształcono na handlowy "Merkury", wiele pomieszczeń sklepowych, które użytkowała dotychczas GS trzeba było zwrócić prawowitym właścicielom. Niełatwe zadanie stanęło przed nowym prezesem Lechem Wojtkowiakiem. W warunkach konkurencyjnej gospodarki rynkowej zaczęła się swoista walka o przetrwanie.
Dzisiaj
Mówi Lech Wojtkowiak - prezes GS Kcynia: - "Najgorsze chyba mamy za sobą, choć nadal nie jest łatwo. Wiele GS wokół upadło lub są w stanie agonii. Nasz sukces i to, że istniejemy widzę w ofiarnej postawie wszystkich pracowników. Duże pieniądze przeznaczamy na modernizację i inwestycje (na przykład komputeryzacja księgowości, modernizacja masarni, utworzenie własnej hurtowni artykułów spożywczych, własna mieszalnia pasz i dwa punkty ich sprzedaży w Sipiorach i Chwaliszewie), bo w tym jest nasza przyszłość i byt.
Najnowsze trendy widać, kiedy się jest na Polagrze. Nie boimy się zaciągania kredytów - jesteśmy wiarygodni. Ostatnio skupiliśmy na potrzeby własne i Agencji Rynku Rolnego 800 ton zboża. W ramach środków własnych prowadzimy w naszych sklepach i magazynach sprzedaż ratalną. Roczne obroty GS szacujemy na około 10.000.000 zł, czyli miesięcznie w granicach 800.000 zł (m.in. detal 550.000, masarnia 120.000). Leasing kosztuje nas 35.000. Największą naszą bolączką są włamania, w wyniku których ponosimy znaczne straty". Redakcja "Pałuk" przyłącza się z najlepszymi życzeniami na drugie 50-lecie istnienia dla GS Kcynia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze