Reklama

6 par otrzymało medale w USC Szubin z okazji 50-lecia małżeństwa (zdjęcia)

Sześć par z Szubina, Gąbina, Mąkoszyna Słonaw i Nadkanala obchodziło jubileusze 50-lecia pożycia małżeńskiego. - Kochać, szanować, być dla siebie wyrozumiałym i trzeba umieć wybaczyć – mówią małżonkowie.

Z tej okazji burmistrz Szubina Mariusz Piotrkowski wraz ze swoim zastępcą Wiolettą Borys-Stachowiak, przewodniczącą Rady Miejskiej Anną Kijowską i kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego w Szubinie Danutą Musiał i jej zastępca Oliwią Wachowską zaprosili świętujących Złote Gody na uroczystość do Urzędu Miejskiego. Burmistrz w imieniu prezydenta RP udekorował dostojnych jubilatów Medalami za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Jubilaci otrzymali również serdeczne życzenia, kwiaty i upominki od gminy Szubin. Nie obyło się bez wzniesienia toastu szampanem i odśpiewania małżonkom Sto lat.

CZESŁAWA I STANISŁAW LISIECCY

Reklama

Czesława i Stanisław Lisieccy z Gąbina poznali się na zabawie w Łabiszynie. Pani Czesława pochodzi z Jeżewic, ale po ślubie przeprowadziła się do swojego męża do Gąbina. Ślub wzięli 28 sierpnia 1971 roku w Łabiszynie. Małżonkowie przez całe swoje życie pracowali w gospodarstwie rolnym, które po przejściu na emeryturę przekazali synowi Andrzejowi. Doczekali się trojga dzieci: córki Ewy i synów: Andrzeja i Wiesława.

 

Czesława i Stanisław Lisieccy fot. Piotr Bembenek

 

Mają też dziesięcioro wnucząt. - Miłość, zgoda i szacunek to naszym zdaniem recepta na udany i długi związek – mówią zgodnie małżonkowie.

Reklama

WACŁAWA I ZENON KINOWSCY

Wacława i Zenon Kinowscy z Mąkoszyna poznali się na weselu u kuzynki. Jubilatka pochodzi z Mąkoszyna a jubilat z Januszkowa. Pobrali się 16 października 1971 roku w Szubinie. Pani Wacława pracowała jako kucharka, a pan Zenon pracował w budownictwie. Mają troje dzieci: córki Ewę i Marzenę oraz syna Rafała.

 

Wacława i Zenon Kinowscy fot. Piotr Bembenek

 

Mają też pięcioro wnucząt. - Najważniejsze to się szanować, kochać, być dla siebie wyrozumiałym, kochać ludzi, być wesołym, uśmiechniętym i zawsze słuchać swojego serca – mówią państwo Kinowscy.

Reklama

HALINA I KAZIMIERZ SERAFIN

Halina i Kazimierz Serafin z Szubina poznali się na zabawie. Oboje pochodzą z gminy Łabiszyn. Los sprawił, że zamieszkali w Szubinie, gdzie dostali mieszkanie. Pobrali się 2 kwietnia 1972 roku w Łabiszynie. Mają trójkę dzieci: Annę, Barbarę i Grzegorza. Doczekali się sześciorga wnucząt i jednego prawnuka.

 

Halina i Kazimierz Serafin fot. Piotr Bembenek

 

Pan Kazimierz pracował w branży budowlanej, a pani Halina najpierw wychowywała dzieci, potem zajmowała się chałupnictwem i pracowała także w Samorządowym Przedszkolu nr 3. - Najważniejsze jest, żeby się zgodzić, kochać, szanować, ustąpić, kiedy jest taka potrzeba – mówią małżonkowie o tym, jak doczekać wspólnie 50-lecia ślubu.

Reklama

WANDA I ANDRZEJ KULIGOWSCY

Wanda i Andrzej Kuligowscy z Szubina są rodowitymi mieszkańcami Szubina. Poznali się właśnie w Szubinie w nieistniejącej już restauracji Nowoczesna. Pani Wanda wspomina, że tego dnia wróciła z wycieczki. Ślub cywilny wzięli 21 lipca, a ślub kościelny 22 lipca 1972 roku w Szubinie.

 

Wanda i Andrzej Kuligowscy fot. Piotr Bembenek

 

Mają dwóch synów: Waldemara i Piotra i troje wnucząt. - Zgoda, wzajemne zrozumienie, wybaczanie – to recepta na udane małżeństwo. Nigdy się nie gniewaliśmy na siebie, nie ubliżaliśmy sobie – mówią małżonkowie.

Reklama

KRYSTYNA I GRZEGORZ JANICCY

Krystyna i Grzegorz Janiccy ze Słonaw poznali się na zabawie w Słonawach. Ślub wzięli 20 listopada 1971 roku w Szaradowie. Pani Krystyna pochodzi z Cieszeniewa (zachodniopomorskie), a pan Grzegorz ze Słonaw. Małżonkowie doczekali się ósemki dzieci: Bernadety, Wojciecha, Joanny, Anny, Aleksandra, Zbigniewa, Dawida i Marcina.

 

Krystyna i Grzegorz Janiccy fot. Piotr Bembenek

 

Mają piętnaścioro wnucząt. Państwo Janiccy przez całe życie prowadzili wspólnie gospodarstwo rolne. - Ważna jest cierpliwość i oczywiście poszanowanie drugiego człowieka. Każdy jest tylko człowiekiem i mimo nieraz przykrych sytuacji trzeba umieć wybaczyć i prowadzić dalej życie. Były przecież dzieci, o które trzeba było zadbać, to jest nasza największa miłość i priorytet. Trzeba było je wykształcić, choć nie było łatwo i kolorowo, ale umieliśmy sobie poradzić. Życie jakoś upłynęło i teraz człowiek jest z tego dumny – mówią wspólnie państwo Janiccy.

Reklama

JADWIGA I RYSZARD BARTKOWSCY

Jadwiga i Ryszard Bartkowscy z Nadkanala poznali się na zabawie tanecznej w Bydgoszczy. Pobrali się po roku znajomości 24 grudnia 1971 roku w Bydgoszczy.

 

Jadwiga i Ryszard Bartkowscy fot. Piotr Bembenek

 

Mają dwójkę dzieci: Małgorzatę i Tomasza oraz jedną wnuczkę. Po ślubie pracowali w różnych miejscach, żeby w końcu, przez 30 lat, prowadzić własną działalność. - Ważne jest, żeby wykazać zrozumienie, mieć cierpliwość, potrafić ustąpić – tak mówią o recepcie na udane małżeństwo.

 

 

 

Piotr Bembenek, 21 X 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości