Minęło 60 lat od ukończenia I LO w Żninie przez młodzież z rocznika 1947. Teraz są nieco starsi, ale nadal pełni energii i dobrego humoru. Jak większość z nas jednak, lubią oddawać się sentymentalnym wspomnieniom. Dlatego śpiewali specjalnie napisaną piosenkę o ich szkolnych czasach, przeglądali album ze starymi zdjęciami, ale przede wszystkim w rozmowach wspominali swój czas w żnińskim ogólniaku, który przypadł na pierwszą połowę lat 60. ubiegłego stulecia.
W maju 1965 r. w I Liceum Ogólnokształcącym im. Braci Śniadeckich w Żninie w starej sali gimnastycznej do ławek maturalnych zasiadło ponad 100 abiturientów z klas XIa, XI b i XI c. W tamtych czasach bowiem obowiązywała ciągłość procesu edukacji. Cztery lata wcześniej, po ukończeniu siedmioklasowych szkół podstawowych rozpoczynali naukę na poziomie średnim od klas VIII. To była młodzież z rocznika 1947. Po 60. latach od matury, a w zasadzie już nieco więcej, bo mamy przecież wrzesień, absolwenci spotkali się na kolejnym zjeździe klasowym w jednej ze żnińskich restauracji. Wzruszające, sentymentalne spotkanie miało miejsce 5 września.
Dotarły na nie 24 osoby, przy czym jedna gościnnie, jako współmałżonka. Wielu z nich już niestety nie żyje. Wspominano ich z żalem. Inni przybyć nie mogli z różnych przyczyn. Ci, którzy się stawili, tryskali doskonałymi humorami, prześcigali się w szkolnych wspominkach. Wyliczali nauczycieli, którzy wykładali w liceum przed 6 dekadami.
Wychowawcą klasy a tego rocznika był Marian Gawełda, klasy b - Janusz Księski, a później Stanisław Synak, zaś klasy c - Łucja Abramowicz, a później Leonard Pawlak. Języka polskiego w poszczególnych klasach i na przestrzeni wszystkich czterech lat edukacji nauczały ich Zofia Abramowicz, Zofia Księska, Krystyna Zielińska. Matematykę wykładali profesorowie Marian Gawełda i Bogdan Bukowski. Fizyki nauczali Leonard Pawlak i Józef Siódmiak, chemii - Rajmund Muszarski i pani Jurowa. Rajmund Muszarski nauczał ich także biologii. Geografię wykładała Maria Pawlak, natomiast historię - Hieronim Gramulewicz, Wiktoria Szczurowska i Janusz Księski. Nauczycielem wychowania fizycznego był Tadeusz Tokarczyk. Łacinę oraz język niemiecki mieli ze Stanisławem Synakiem, natomiast rosyjski z Hanną Marciniak. Przysposobienie obronne wykładali Józef Kowalski oraz Jan Piróg. Lekcje religii wtedy nie odbywały się w szkole, a na chórze w kościele pw. św. Floriana. Mieli je z ks. Rajmundem Kołodziejczakiem, który później został proboszczem w parafii pw. św. Jakuba Większego w Barcinie oraz ks. Czesławem Siwakiem, który następnie był proboszczem w parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Brzyskorzystwi. Absolwenci z 1965 r. doskonale ich pamiętają, wielu z nich bardziej nawet z przezwisk, które wśród uczniów nosili ci pedagodzy.
Na zjeździe z okazji 60-lecia ukończenia LO pojawili się (jeśli chodzi o panie, podajemy w większości z nich nazwiska rodowe, które nosiły w czasach szkolnych): Marian Żenkiewicz, Czesław Tomaszewski, Teresa Wieczorek, Krystyna Łukomska, Maria Wrzesińska, Antoni Szary, Elżbieta Ulatowska (pokonała najdłuższą drogę na to wydarzenie, bo obecnie ta rodowita gąsawianka mieszka w Jeleniej Górze), Irena Gorzycka, Barbara Smogulecka, Aleksandra Wojtas, Anna Chęś, Zbigniew Rogaczewski, Maciej Biegała, Maria Sumara, Krystyna Kołodziej, Elżbieta Pietrasińska, Jan Superczyński, Magdalena Sobocińska, Maria Derezińska, Andrzej Erdmann, Danuta Gutowska, Stenia Męczyńska, Jerzy Radczyk i gościnnie wraz z mężem Wiesława Żenkiewicz.
Spotykają się w okrągłe rocznice. Na zjeździe z okazji 50-lecia było ich jeszcze blisko 50. Wielokrotnie te zjazdy kończyły się potańcówkami. Teraz zaplanowali tylko długą, do późnego wieczora biesiadę przy stołach.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze