Reklama

62 lata dyskusji i sporów wokół dwóch szpitali

Publikujemy list Wojciecha Torkowskiego - dyrektora szpitala w Strzelnie w latach 1967-1973 i dyrektora ZOZ w Mogilnie w latach 1973-1998 - który jest komentarzem na temat mogileńskiej służby zdrowia.

      Komentarz do trwającej 62 lata dyskusji i sporów na temat mogileńskiej służby zdrowia, a właściwie co zrobić z dwoma szpitalami
     Aby to zrozumieć, należałoby zapoznać się w dużym skrócie z historią organizacji ochrony zdrowia w latach 1955-1972-1998 i dalej.
     Dlaczego rok 1955? Ponieważ w tym roku podjąłem pracę jako młody lekarz po studiach w Akademii Medycznej w Poznaniu. Moją pasją była chirurgia i organizacja służby zdrowia (II stopień specjalizacji z chirurgii uzyskałem w Akademii Medycznej w Gdańsku i II stopień specjalności z organizacji służby zdrowia w Akademii Medycznej w Warszawie).
     Rok 1955 zastał służbę zdrowia w bardzo trudnej sytuacji. Powiat mogileński posiadał dwa szpitale. Mniejszy w Mogilnie i większy w Strzelnie. W Mogilnie były trzy oddziały (wewnętrzny, chirurgia i ginekologiczno-położniczy), w Strzelnie zaś oddział wewnętrzny plus dwie sale dziecięce, chirurgia, położnictwo i ginekologia, zakaźny oraz gruźliczy. Szpital w Mogilnie funkcjonował normalnie. W Strzelnie fatalnie - ze względu na brak lekarzy, pielęgniarek i pozostałego personelu medycznego. W Strzelnie zatrudnionych było 5 lekarzy, w tym nowy dyrektor, 1 lekarz z I stopniem specjalizacji z gruźlicy i 3 lekarzy absolwentów. Szpitale ze sobą nie współpracowały, podobnie jak samorządy.
     W latach 1955-1973 w Strzelnie ze środków wojewódzkich i pomocy samorządu strzeleńskiego dokonano zmian organizacyjnych i remontów. Między innymi uruchomiono oddział dziecięcy, zlikwidowano oddział gruźlicy i po przebudowie zamieniono go na oddział zakaźny. Wykonano nowe wejście do szpitala, oddano nowy oddział laryngologiczny. Podniesiono o 1/3 bryłę budynku Przychodni Rejonowej z przeznaczeniem na pokoje hotelowe dla pielęgniarek i jedno mieszkanie dla lekarza. Uruchomiono najpierw podstację, a później stację pogotowia ratunkowego. Zmieniono aparat rentgenowski na nowy i zakupiono nowy rentgen przyłóżkowy.
     W tym czasie władze powiatowe prowadziły kampanię o nowy szpital w Mogilnie. Starania te były nieuzasadnione zdaniem władz wojewódzkich, ponieważ powiat miał już dwa szpitale o podobnych oddziałach. Z tego wynika, że dwa szpitale to jest nieszczęście. Dalsza historia to potwierdza.
     W 1967 roku powołano mnie na stanowisko dyrektora szpitala w Strzelnie. Dalej uzupełniano kadrę lekarską. Szpital mogileński miał kłopoty kadrowe, które jednak w krótkim czasie uzupełniono.
     W 1973 roku powiatowe władze samorządowe poprosiły, abym podjął się funkcji dyrektora przyszłego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Mogilnie i wprowadził zmiany organizacyjne zgodnie z nową ustawą.
     Przez pierwsze lata udało się zintegrować środowiska w Mogilnie i Strzelnie. Przez wiele lat próbowano też poprawiać funkcjonowanie obu szpitali poprzez remonty i zmiany organizacyjne.
     Okresowo pojawiały się konflikty z władzami samorządowymi na temat, gdzie ma być szpital powiatowy. Pojawiały się też informacje na temat polityki zdrowotnej prowadzonej przez ZOZ.
     Kiedy wydawało się, że nie ma i nie będzie kompromisu między władzami samorządowymi, pojawiła się niespodziewana nadzieja na rozwiązanie problemu dwóch szpitali.
     Konsultant do spraw chirurgii w protokole pokontrolnym zagroził zamknięciem obu sal operacyjnych, tym samym zamknięciem oddziałów chirurgicznych i ginekologiczno-położniczych. Kierownictwo ZOZ zwróciło się o pomoc do wojewódzkiego wydziału zdrowia o rozwiązanie tego problemu, który przekraczał lokalne możliwości finansowe i organizacyjne.
     Podjęto decyzję, aby kierownictwo ZOZ przygotowało analizę warunków, jakie panują w obu szpitalach i przygotowało propozycję wyjścia z tej trudnej sytuacji. Otrzymano następujące wyniki.
      Szpital Mogilno
     Budynek szpitala nie nadaje się do przebudowy i modernizacji. Obiekt nie był budowany dla szpitalnictwa. Jego stan i architektura podlegają wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, który nie zgadza się na proponowane zmiany. Skrzydło dobudowane do szpitala w latach 70. było samowolą budowlaną. W otoczeniu szpitala jest zbyt mała powierzchnia do zagospodarowania dla celów dojazdu dla pogotowia, transportu, zaopatrzenia itd.
      Szpital Strzelno
     Budynek szpitala budowany w latach 20. był od początku obiektem szpitalnym. Ze względu na rozległość terenu możliwa była rozbudowa. Lepsza była infrastruktura obiektu i funkcjonalność oraz lepsze wyposażenie medyczne.
     Po wielu konsultacjach z wojewódzkim wydziałem zdrowia, z nadzorem specjalistycznym zapadła decyzja o rozbudowie szpitala w Strzelnie. Zlecenie wykonania dokumentacji powierzono firmie „Miasto Projekt” w Bydgoszczy. Po akceptacji wojewódzkiego wydziału zdrowia i Ministerstwa Zdrowia projektantem został mgr inż. architekt Kozłowski. Środki inwestycyjne z Ministerstwa Zdrowia przekazane zostały poprzez wojewódzki wydział zdrowia dla Strzelna. Będąc z delegacją w Warszawie udało się uzyskać jeszcze dodatkowe środki z funduszu dla osób niepełnosprawnych (na podjazdy i windy) oraz z funduszu ochrony środowiska. Wykonawcą inwestycji został „Budrex” z Bydgoszczy.
     Inwestycję podzielono na trzy etapy.
     Etap pierwszy to budowa skrzydła bocznego z podjazdem dla karetek pogotowia, wejściem dla pieszych, w tym dla niepełnosprawnych. Na niskim parterze przewidziano pomieszczenia dla laboratorium, apteki szpitalnej oraz kaplicy.
     Na parterze hol główny z izbą przyjęć, pogotowie ratunkowe, pracownię rentgenowską, poradnię chirurgiczną i USG. Na pierwszym piętrze pomieszczenia na blok operacyjny (dwie sale), sterylizacja, pomieszczenie na sale intensywnego nadzoru. Podłączenie gazów medycznych z zewnętrznego magazynu. Budynek skrzydła połączony z budynkiem głównym i z windami.
     Drugi etap przewidywał podniesienie budynku o 1/2 kondygnacji dla potrzeb oddziału położniczo-ginekologicznego.
     Trzeci etap przewidywał przebudowę starego skrzydła z oddziałem dziecięcym, z nowym wejściem i windą.
     Równocześnie rozpoczęto budowę studni głębinowej z uzdatniaczem wody, wymianę instalacji wodno-kanalizacyjnej i oczyszczalni ścieków, budowę kotłowni.
     Pierwszy etap budowy zakończono i oddano do użytku w grudniu 1996 roku. Pozostało tylko przeniesienie pracowni rtg do nowego budynku oraz wyposażenie bloku operacyjnego.
     Będąc z burmistrzem Strzelna z wizytą w Ministerstwie Zdrowia otrzymaliśmy zapewnienie, że resort wyposaży blok operacyjny w ramach zakupów zbiorowych. Uroczyste oddanie pierwszego etapu inwestycji nastąpiło 18 grudnia 1996 roku z udziałem władz wojewódzkich, wojewódzkiego konsultanta zdrowia, firm budowlanych, samorządu Strzelna. Był też poseł. W tym czasie powiatowe władze samorządowe prowadziły własną politykę zdrowotną, która prowadziła do ponownego sporu o lokalizację szpitala powiatowego w Mogilnie, wbrew podjętej i realizowanej inwestycji w Strzelnie. Do sporu dołączyły związki zawodowe „Solidarność”. W tym czasie samorząd powiatowy wystąpił trzykrotnie do wojewody o zmianę dyrektora ZOZ.
     Wojewódzki wydział zdrowia zaproponował zorganizowanie spotkania w Mogilnie z przedstawicielami władz, to jest wojewodą, komisją zdrowia, wojewódzkim wydziałem zdrowia z władzami samorządowymi. W prasie pojawiła się informacja, że w Mogilnie jest „rokosz”.
     W związku z tym burmistrz Mogilna poinformował wojewodę, że nie gwarantuje bezpieczeństwa uczestnikom tego spotkania. Przysłano specjalny patrol policji z Bydgoszczy. Spotkanie było bardzo burzliwe, ale nikomu nic się nie stało. Sporu nie udało się zażegnać.
     Wojewódzki wydział zdrowia na prośbę wojewody poprosił o pomoc Ministerstwo Zdrowia w rozwiązaniu tego konfliktu.
     Lekarz wojewódzki i dwóch dyrektorów departamentu organizacji ochrony zdrowia przyjechało do Mogilna oraz Strzelna. Zapoznali się z dokumentacją planowanych i realizowanych zmian i uznali, że są one optymalne do warunków, jakie panują w ZOZ. Potwierdzeniem tej decyzji było przyznanie jeszcze jednej dotacji, za którą kupiliśmy najnowszy aparat do laparoskopii.
     W 1998 roku zrezygnowałem ze stanowiska dyrektora ZOZ (przejście na emeryturę, stan zdrowia). Od tego czasu nie zrobiono nic, co pozwoliłoby zakończyć rozpoczętą inwestycję w Strzelnie. Mało tego, zaczęto ją demontować. Wszystko to, by udowodnić, że szpital powiatowy może być tylko w Mogilnie. Nie skorzystano z faktu, że udało się załatwić i zrealizować inwestycję za miliony złotych z funduszy Ministerstwa Zdrowia. Cały demontaż projektu rozpoczęto od wydzierżawienia pomieszczeń bloku operacyjnego inwestorowi prywatnemu (blok operacyjny był punktem wyjścia do rozpoczęcia inwestycji) na oddział dializ. Nie wiadomo, kto podjął taką decyzję, kto miał taką władzę i kompetencje, aby zatrzymać i zniszczyć realizowaną inwestycję. Dlaczego robiono dwa kolejne audyty za wiele tysięcy złotych? Gdyby władzom samorządowym zależało na posiadaniu porządnej bazy szpitalnej, a nie na realizowaniu własnych ambicji, to powiat miałby problem z głowy. A tak ma chyba rekord Guinessa w dziedzinie restrukturyzacji służby zdrowia w Polsce.
     Oby nie skończyło się to tym, że powiat nie będzie miał w ogóle szpitala. Może warto się jeszcze zastanowić?

Wojciech Torkowski
(dyrektor szpitala w Strzelnie w latach 1967-1973
i dyrektor ZOZ w Mogilnie w latach 1973-1998)
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1326 (28/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości