Reklama

9 kilometrów nowej drogi z Łabiszyna do Barcina wyświetlone w kinie (wideo + zdjęcia)

14/07/2023 18:40

Po kilkunastu latach zapowiedzi, obietnic i przymiarek 19 lipca wreszcie ma ruszyć przebudowa odcinka drogi wojewódzkiej 254 między Barcinem a Łabiszynem. Odcinek ten formalnie już został przekazany wykonawcy i jest placem budowy. Mieszkańców czekają utrudnienia podczas robót oraz przymusowe wywłaszczenia części gruntów pod nową infrastrukturę. Osoby, które często jeżdżą do Bydgoszczy też nie będą mieć łatwo. Trzeba będzie zaplanować sobie wcześniejsze wstawanie do pracy i do szkoły, bo podróż potrwa co najmniej kilkanaście minut dłużej. Zwłaszcza, że nadal trwa przebudowa drogi na pierwszym odcinku, czyli między Brzozą a Łabiszynem. Projekt nowej drogi z Łabiszyna do Barcina został wyświetlony na kinowym ekranie podczas spotkania w MDK.

13 lipca do Miejskiego Domu Kultury w Barcinie przyjechało kilkudziesięciu mieszkańców, których posesje znajdują się w sąsiedztwie drogi wojewódzkiej nr 254 między Łabiszynem a Barcinem. Jeszcze przed formalnym rozpoczęciem spotkania, 2-3 osoby opuściły salę widowiskową, ponieważ uzyskały informację, że tematem jest wyłącznie tymczasowa organizacja ruchu, procedury wykupu gruntów pod inwestycję i rozwiązania projektowe wyłącznie wspomnianego odcinka drogi. Ci, którzy wyszli, usłyszeli natomiast wcześniej, że kwestie dotyczące przebudowy drogi na ul. Pakoskiej oraz DW 254 w kierunku Szczepanowa, nie będą na tym spotkaniu omawiane. Te bowiem inwestycje będą realizowane w ramach innych zamówień.

ORGANIZACJA RUCHU W CZASIE BUDOWY, PRZYSTANKI KOMUNIKACJI I OBJAZDY

Reklama

Zapowiedziano, że budowa odcinka Łabiszyn - Barcin potrwa do połowy 2024 r. Przebudowa odcinka Brzoza - Łabiszyn zrealizowana jest już prawie w połowie zakresu prac. Powinna być zakończona do końca br.

W środę 12 lipca marszałek województwa kujawsko-pomorskiego zatwierdził tymczasową organizację ruchu w związku z przebudową odcinka drogi wojewódzkiej nr 254  Łabiszyn - Barcin. Nie jest przewidziane zamknięcie odcinka, który będzie przebudowywany. Drogą będą mogły poruszać się wszystkie pojazdy. Decyzję taką podjęto ze względu na to, że zamknięty jest odcinek Brzoza - Łabiszyn, więc ruch pojazdów, zwłaszcza powyżej 3,5 tony na odcinku między Łabiszynem a Barcinem i tak jest mniejszy.

Reklama

Po prezentacji projektu mieszkańcy pytali przedstawicieli ZDW i Urzędu Marszałkowskiego oraz wykonawców o rozwiązania dotyczące konkretnych nieruchomości fot. Karol Gapiński

 

Wykonawca, czyli firma Drogomex z Pruszkowa poinformował, że prace ma rozpocząć 19 lipca. Początkowo będą to prace na poboczach. Adam Jagielski, kierownik budowy powiedział nam, że za około 2 tygodnie powinno nastąpić frezowanie starej nawierzchni.

Grzegorz Piątek, naczelnik wydziału bezpieczeństwa i organizacji ruchu drogowego w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu powiedział, że to jest pierwszy dzień, w którym wykonawca będzie mógł wprowadzić nowe, tymczasowe oznakowanie na drodze. W pierwszym etapie zakłada się wykonywanie prac pod ruchem na poszczególnych odcinkach - między skrzyżowaniami. Na razie wykonawca nie będzie mógł realizować prac w obrębie skrzyżowań. Były takie propozycje na etapie przygotowania projektu tymczasowej organizacji, by zamknąć skrzyżowania i ruch poprowadzić drogami gminnymi. Natomiast będą takie momenty, w których trzeba będzie wybudować nowe przepusty. I wówczas taki odcinek zostanie całkowicie zamknięty. Informacja o takich planach będzie przekazywana wszystkim organom i poprzez media wcześniej, gdy zapadnie już decyzja o konkretnym terminie. Nie stanie się to wcześniej, niż za 2-3 miesiące. Do tej pory cała komunikacja ma się odbywać DW 245.

Reklama

Przystanki komunikacji publicznej mają zostać przeniesione poza strefę robót, aby korzystanie z nich było dla pasażerów jak najbardziej bezpieczne. Prace będą realizowane połówkowo, czyli ruch odbywał się będzie wahadłami. Te wahadła są przewidywane w różnej długości, ale nie mają ze sobą sąsiadować. Przewidywanych jest nie więcej niż 6 takich wahadeł na całym, liczącym 9 kilometrów odcinku. Ruch na wahadłach w godzinach roboczych będą regulowali sygnaliści, a po godzinach roboczych - sygnalizacja świetlna.

Czas podróży z pewnością się wydłuży, ale Grzegorz Piątek prosił o cierpliwość. Najpierw trzeba pocierpieć, aby później było lepiej. Zresztą droga przed przebudową była w takim stanie, że i tak jeździło się po niej trudno i z ograniczoną prędkością. Grzegorz Piątek dodał, że od Łabiszyna do Brzozy już teraz jeździło się czasami nawet 40 minut. Dlatego kto nie musi jest proszony, dla bezpieczeństwa i szybkości dotarcia na miejsce, do korzystania z alternatywnych dróg. Gdy nastąpi całkowite zamknięcie drogi przy okazji robienia przepustów, to objazdy najprawdopodobniej będą wskazane drogami wojewódzkimi 251 i 253, a więc przez Murczyn. Do Bydgoszczy można z Barcina jeździć też przez Złotniki Kujawskie.

Reklama

Mieszkańcy mogą odczuć utrudnienia także w związku z korzystaniem ze zjazdów. Będzie on ograniczony. Podczas niektórych prac może być tak, że zjazd do posesji zostanie na kilka  godzin zamknięty. Wykonawcy będą to sygnalizowali z odpowiednim wyprzedzeniem i ustalali najlepszy dla obydwu stron termin.

Duży niepokój odczuwają przedsiębiorcy. Zamknięcie całkowite drogi choćby na kilka dni, czy tydzień, to dla nich straty finansowe. Nie będą mogli do nich dojechać dostawcy i klienci. Są firmy, do których dojeżdżają regularnie duże tiry. Grzegorz Piątek uspokajał, że zamknięcia w związku z budową przepustu nie oznaczają, że ani z jednej, ani z drugiej strony nie da się dojechać do firmy. Jeśli tak, to najwyżej na kilka  godzin, o czym przedsiębiorcy zostaną poinformowani wcześniej.

Reklama

Projekt przebudowy w przebiegu całego odcinka został klatka po klatce pokazany na dużym ekranie kinowym. Podczas tej prezentacji Elżbieta Falkowska, kierowniczka projektu opowiadała o szczegółowych rozwiązaniach. fot. Karol Gapiński

 

WYKUPY

Izabela Rosiak, naczelniczka wydziału nieruchomości w Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy poinformowała, że 28 czerwca została przez wojewodę wydana decyzja zezwalająca na realizację inwestycji w oparciu o specustawę drogową. To oznacza, że będą wykupowane części gruntów prywatnych wzdłuż drogi, które posłużą do wykonania nowej infrastruktury. Mówimy o poboczach, chodnikach, rowach, zatoczkach autobusowych itd. Częściowo lokalizacja tej infrastruktury jest poza pasem starej drogi, stąd konieczność wykupów.

Reklama

Wartość nieruchomości zostanie wyceniona przez rzeczoznawców. Wycena obejmuje grunt, infrastrukturę znajdującą się na danym terenie, typu ogrodzenia, fragmenty ogrodzeń, ale także zasiewy. Nie jest przewidziane podczas tej inwestycji żadne wysiedlanie mieszkańców. Elżbieta Falkowska, kierowniczka projektu przebudowy nie tylko odcinka Łabiszyn - Barcin, ale też Brzoza - Łabiszyn powiedziała nam, że wykupy mogą sięgać najczęściej 2-3 metry od obecnego pasa drogi, ale mogą być też większe.

Ustalenia poczynione podczas oględzin będą ujęte w operacie. Szkopuł w tym, że obligatoryjnie ten operat nie trafia do dotychczasowego właściciela nieruchomości. Za to trafi na pewno, jeśli zaraz po wizycie rzeczoznawcy, właściciel nieruchomości złoży wniosek o wydanie mu tego operatu po jego sporządzeniu. Od wysokości orzeczenia można się odwoływać. Wizyty rzeczoznawcy będą wcześniej umówione. Mówimy o wykupie gruntów, ale mają one charakter wywłaszczenia. Nie można nie zgadzać się na wykup, ale można nie zgodzić się z wyceną. Ale też brak konsensusu co do ceny nie spowoduje zablokowania inwestycji.

Reklama

Będzie można złożyć odwołanie od wyceny. Jego złożenie nie spowoduje, że dotychczasowi właściciele dodatkowo stracą z tytułu inflacji. Do 70% pierwotnej wyceny będzie można otrzymać zanim decyzja uzyska status ostatecznej wykonalności.

Drogomex w pierwszych tygodniach będzie wykonywał prace w starym pasie drogowym i wtedy będzie czas na wyceny, czy korekty w infrastrukturze. Np. właściciel uzgodni, że do września przestawi swoje ogrodzenie kilka metrów w głąb, to będzie mógł to zrobić. Buldożery mu tego ogrodzenia do uzgodnionego terminu nie rozbiorą.

Reklama

W procedurze wykupu gruntu w interesie dotychczasowych właścicieli jest posiadanie uregulowanych spraw własnościowych. Chodzi też o zapisy w ewidencji gruntów, w księgach wieczystych. Pozwoli to później na szybsze przelanie orzeczonych kwot odszkodowawczych. Jeśli np. kogoś rodzice już nie żyją, a nadal widnieją jako właściciele nieruchomości, to będzie problem z szybkim uzyskaniem płatności odszkodowawczej. Jest ona bowiem dokonywana formalnie na rzecz właściciela wskazanego w księdze wieczystej. A zdarzają się różne sytuacje, że nieruchomość nie jest wpisana w księdze wieczystej, albo nie ma żadnych wykreśleń osób już nieżyjących. Wtedy decyzja będzie wydana na osobę, która już nie żyje. Taka decyzja zaś nie będzie mogła być zrealizowana. Czyli orzeczona kwota zostanie wpłacona do depozytu, a nie na konto spadkobiercy formalnego właściciela. Mówimy czasami o wielopokoleniowych dziedzictwach. Kto więc powinien czuć się zaniepokojony o wypłatę odszkodowania na swoje konto? Otóż te osoby, które nie otrzymały zawiadomienia o wydaniu decyzji ZRID. Jeśli go nie dostały, niech od razu sprawdzą w Starostwie Powiatowym oraz w ewidencji nieruchomości, kto jest tam zapisany jako właściciel ich nieruchomości i czy aby nie trzeba tych zapisów zaktualizować.

Jeżeli księga wieczysta ma wpisana hipotekę i ograniczone prawa rzeczowe, to decyzja odszkodowawcza będzie wydana na rzecz banku, w którym został zaciągnięty kredyt hipoteczny. Podobnie, jeśli właściciel będzie dłużnikiem KRUS-u, ZUS-u, czy innych instytucji państwowych, to decyzja w pierwszej kolejności będzie zaspokajała właśnie te instytucje. Izabela Rosiak dodała jednak, że w ostatnim czasie nastąpiła pewna zmiana postawy banków. Otóż zdarza się, że jeśli ktoś ma założoną hipotekę, ale nie chce, aby wypłata odszkodowawcza za wykup gruntu trafiła automatycznie do banku, to może uzyskać od tegoż banku stosowne zaświadczenie. Takie, z którego wynika, że bank uznaje go za wiarygodnego dłużnika, regularnie spłacającego swoje zobowiązanie i rokującego na utrzymanie tej sytuacji.

Reklama

PRZEBIEG DROGI

Elżbieta Falkowska na prośbę przybyłych na spotkanie mieszkańców wyświetliła na ekranie kinowym plik z projektem całego odcinka drogi między Łabiszynem a Barcinem. Mieszkańcy dostali więc możliwość prześledzenia całego przebiegu przyszłej drogi. Zobaczyli w którym miejscu będą zjazdy, wysepki spowalniające ruch, gdzie będzie chodnik, zbiorniki odprowadzanych wód deszczowych, zatoczki z przystankami autobusowymi itd.

Ten projekt też pobudził mieszkańców do zadawania kolejnych pytań. Chodziło o szerokości zjazdów na pola. Czy aby będą wystarczające dla kombajnów? Na projekcie bowiem są węższe, niż dotychczas. Drogowcy odpowiadali, że wszystko jest  zaprojektowane zgodnie ze sztuką budowlaną i w oparciu o faktyczne zapisy w ewidencji. Tu nie chodzi o odtworzenie wszystkich zjazdów jakie są teraz w terenie i o takiej samej szerokości. Niektóre z nich nie mają bowiem wcale pokrycia w mapach ewidencyjnych i nie można poprzez wybudowanie sankcjonować czegoś, co na mapach nie istnieje. W każdym razie zjazdy na posesje i pola mają być zapewnione

Reklama

Niestety, nie powstanie podczas tej inwestycji chodnik od Łabiszyna Wsi aż do Kani. Pisaliśmy o takich oczekiwaniach mieszkańców Augustowa kilka tygodni temu. Chodnika tam nie uwzględniono w projekcie, pomimo że wzdłuż drogi wojewódzkiej są liczne posesje mieszkalne. Chodnik za to miał być od Kani do Barcina. Mieszkańcy uzyskali na czwartkowym spotkaniu w MDK potwierdzenie tego faktu, ale okazało się, że wcale nie otrzymają tego chodnika na całej zakładanej długości w najbliższych miesiącach, podczas realizacji tej inwestycji. Są bowiem odcinki, które określono w projekcie, ale na razie nie będą wykonane. Będą realizowane wykupy gruntu pod tym kątem. Przebudowany zostanie stary chodnik, który ciągnie się od Barcina do Julianowa. Chodniki planowane w związku z przebudowa drogi wojewódzkiej na niektórych odcinkach będą przylegały do jezdni, na innych będą oddzielone poboczem. Tam, gdzie będą przylegały, przewidziane są krawężniki a w stałej organizacji ruchu zakłada się ograniczenie prędkości dopuszczalnej do 50 km/h. Droga po przebudowie będzie miała szerokość 7 metrów, a na łukach, gdzie są zaprojektowane rampy drogowe, może być nawet szersza.

ZMIANY PRZY ORLENIE, MARZENIA O DINO

Zostanie wykonane nowe rozwidlenie drogi na rogatkach Barcina. Dotychczas droga wojewódzka w tym miejscu zmienia się w obwodnicę miasta, a druga odnoga przechodzi w ul. Św. Wojciecha. Teraz to skrzyżowanie zostanie wyprofilowane. Nie będzie wysepki. Poprawi się bezpieczeństwo i widoczność dla kierowców wyjeżdżających z ul. Św. Wojciecha. Patrząc w prawo, wypatrując wyjeżdżających z obwodnicy trzeba wkładać w to wysiłek i mocno odwracać głowę. Zwłaszcza, że jest tam skarpa, bo droga od obwodnicy jest zbudowana w wykopie. Nowe rozwiązanie ma być bezpieczniejsze.

Wzdłuż przebudowywanej drogi nie obejdzie się bez wycinek niektórych drzew. Mają one zostać zrekompensowane. Przewidywane są przejścia dla pieszych, niektóre będą doświetlone. Według informacji od mieszkańców Barcina Wsi, za stacją paliw, gdzie wybudowane jest osiedle domków jednorodzinnych, w przyszłości powstanie też market Dino, więc kwestie przejścia dla pieszych i rozwiązań na pobliskich rozwidleniu drogi na obwodnicę i drogę prowadzącą do starego miasta jest szczególnie istotne. Zaznaczmy jednak, że według informacji od Augusta Rymera, kierownika wydziału urbanistyki w Starostwie Powiatowym, do tej pory (do piątku 14 lipca) nie był złożony wniosek o wydanie pozwolenia na budowę marketu w sąsiedztwie stacji Orlen w Barcinie Wsi.

Rozmawialiśmy później o tych planach Dino z sołtyską Barcina Wsi, Sylwią Czaplą. Przyznała, że były informacje, iż market miałby powstać za stacją Orlen, ale mówiono o tym raczej w zeszłym roku i mieszkańcy byli z tej perspektywy zadowoleni. Myśleli, że będzie tak, jak w Łabiszynie, gdzie przy wyjeździe z miasta powstało Dino. Podobnie mogło być w Barcinie Wsi. Teraz jednak ten temat ucichł. Chodzi prawdopodobnie o to, że droga, która miałaby prowadzić do Dino ma zbyt małą nośność dla ciężarówek z towarem.

Karol Gapiński

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości