Reklama

Apteki mają być zamknięte z powodu konfliktu braci

Nowe światło na przyczyny pojawienia się informacji o zamknięciu apteki na rynku w Barcinie, które ma nastąpić 13 stycznia, rzuca Jerzy Chirek, brat obecnego zarządcy aptek. Okazuje się, że bracia Piotr i Jerzy są współwłaścicielami po 1/2 spadku po swoim tacie. Niestety nie porozumieli się ze sobą i dlatego za kilkanaście dni dwie barcińskie apteki mogą przestać istnieć.

30 grudnia informowaliśmy (artykuł pt. Najstarszej aptece w mieście grozi zamknięcie), że na drzwiach najstarszej apteki w Barcinie, która istniała na rynku miasta od 1868 r., pojawiła się informacja o jej zamknięciu z dniem 13 stycznia 2022 r. Do 10 stycznia pacjenci mają zakończyć realizację już otwartych recept. To właśnie interesem tych pacjentów Piotr Chirek, współwłaściciel apteki tłumaczył nam wywieszenie kartki z informacją. Zaznaczył jednak, że nadal żywi nadzieję, iż placówka będzie mogła działać także po 12 stycznia. Jako przyczynę problemów wskazał nam kwestię prawa farmaceutycznego, które pozwala posiadać apteki tylko uprawnionym do wykonywania zawodu farmaceutom. Powiedział również, że do sprawy wróci w rozmowie z nami w połowie stycznia przyszłego roku, gdy wyjaśni się więcej spraw.

Teraz udało nam się jednak skontaktować także z Jerzym Chirkiem, drugim z synów Andrzeja Chirka, poprzedniego właściciela. Okazało się, że zgodnie z postanowieniem sądu obydwaj bracia (Piotr i Jerzy) są spadkobiercami po 1/2 spadku, który pozostawił im ojciec. Jerzy Chirek wyjaśnił, że rzeczywiście Piotr, jako farmaceuta uprawniony do dziedziczenia majątku został zarządcą sukcesyjnym PPW Andrzej Chirek. Jerzy Chirek zgodził się na to, gdyż twierdzi, że dwa lata temu brat przyrzekł mu prowadzić apteki w Barcinie. Jerzemu Chirkowi na tym zależało ze względu na tradycję apteki na rynku. Przypomnijmy, że oprócz historycznej apteki na rynku, w Barcinie do rodziny Chirków należy też apteka Maksymilian na Rydzku.

Reklama

- Zaniedbując swoje obowiązki zarządca sukcesyjny doprowadził do sytuacji, że jeżeli do 12 stycznia 2022 nie ureguluje części sprawy spadkowej to apteki zostaną zamknięte nieodwołalnie - przekazał nam Jerzy Chirek. On sam nie posiada uprawnień farmaceutycznych, ale jest spadkobiercą połowy majątku, w tym wszystkich aptek, które zostawił Andrzej Chirek. Bracia nie doszli między sobą do porozumienia i sytuacja wydaje się patowa. Klienci aptek z niepokojem przyglądają się tej sytuacji. Dla rodowitych barcinian brak apteki na rynku będzie też bolesny ze względów sentymentalnych. Poza tym pracę może stracić personel dwóch barcińskich aptek.

Karol Gapiński, 31 XII 2021

Reklama

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości