Skupiony wyraz twarzy, rozpięcie guzika od marynarki, zapalenie lampki, uruchomienie miecha, ustawienie registrów, zmiana okularów, przybliżenie mikrofonu. Wszystkie czynności wykonywane bez pośpiechu. Równocześnie z dzwonkiem organista Jan Gąsior gra pierwszą pieśń, która rozpoczyna 51 rok jego pracy w kościele św. Floriana.
Jan Gąsior za swoimi organami fot. Tomasz Rogacz
Jan Gąsior urodził się 4 marca 1923 r. w miejscowości Siedliska-Bogusz. Naukę gry na organach rozpoczął jako nastolatek. Jego pierwszym nauczycielem był Stanisław Lech. Swą służbę jako organista rozpoczął w roku 1939 w swojej rodzinnej parafii Siedliska-Bogusz w diecezji tarnowskiej. Tam też spędził całą wojnę. W 1947 r. rozpoczął naukę w szkole salezjańskiej, była to Średnia Szkoła Organistowska w Przymyślu. Po jej ukończeniu w roku 1950 podjął pracę w parafii Mała, a następnie Chotowa, Czułchów i Domaniów.
Do Żnina trafił w 1954, jak mówi, zupełnie przypadkowo: - "Miałem kolegę z Siedlisk, Franciszka Kmiecika, który grał w bydgoskim radio wraz z Kazimierzem Piwkowskim, synem ówczesnego organisty w parafii św. Floriana Pawła Piwkowskiego, który zmarł w 1954. Wtedy rozpoczęły się poszukiwania organisty. Kiedy kolega złożył mi tę propozycję, spakowałem się i przyjechałem do Żnina".
Na początku miał wiele obaw i wątpliwości co do przyjęcia tej posady. Jako młodemu, ambitnemu muzykowi nie przypadły też do gustu stare organy w żnińskim kościele. - "Organy nie były najlepsze, ale ks. Klemens Wnuk obiecał mi, że dostanę nowe w ciągu 10 lat" - wspomina Jan Gąsior i z uśmiechem dodaje, że gra na starych do dzisiaj.
Pracę wykonywał zawsze z wielkim zaangażowaniem. Traktuje grę na organach jako służbę Bogu. Kiedy parafia gościła Kardynała Stefana Wyszyńskiego, przygotowywał chór i orkiestrę. Nie mógł wtedy pojechać na ślub siostry. Cały swój czas nadal podporządkowuje posłudze.
W 1989 roku, w 50 rocznicę pracy Jan Gąsior otrzymał medal papieski Benemerenti dla dobrze zasłużonych. Wręczał go wtedy ks. bp Bogdan Wojtuś. W ubiegłą niedzielę pan Jan obchodził 50 rocznicę pracy w parafii św. Floriana. Podczas jubileuszowej mszy otrzymał również z rąk ks. bp Bogdana Wojtusia dyplom i medal Dla Zasłużonego dla Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Odebrał niezliczoną ilość życzeń i kosze kwiatów. Jan Gąsior nie ukrywa swojej radości. - "Byłem wzruszony, nie przypuszczałem, że aż tak zadomowiłem się w Żninie".
Tomasz Rogacz
Pałuki nr 642 (23/2004)
Jan Gąsior zmarł 30 października 2014 roku w wieku 91 lat. Msza św. pogrzebowa odprawiona została 4 listopada o 14.00 w kościele pw. św. Floriana, następnie ceremonia pogrzebowa odbyła się na cmentarzu parafialnym w Żninie.
Podobne artykuły:
40 lat pod batutą Jana Gąsiora
100 lat śpiewania na chwałę bożą
Zmarł Jan Gasior
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze