Reklama

Barcin ma piątego strażnika

Na patrole Straży Miejskiej w Barcinie można się natknąć od połowy września ub.r. Na zdjęciu Sławomir Nosek i Żaneta Pankowska, którzy do pracy w straży dostali się już podczas pierwszego naboru. Za mniej więcej 2 miesiące dołączy do nich i kolegów jeszcze Jakub Mikołajczak.

       fot. Karol Gapiński

Barcin, Straż Miejska, strażnik, egzamin
     Barcin ma piątego strażnika
     Zakończony został nabór na stanowisko strażnika w Straży Miejskiej w Barcinie. Wybrany został kandydat z Barcina, który teraz pojedzie na szkolenie, następnie przejdzie praktyki i będzie musiał zdać egzamin na strażnika gminnego.

       W ostatnich dniach przeprowadzony został nabór na jeszcze jednego strażnika miejskiego w Barcinie. Osoba związana z jednym z przegranych w naborze kandydatów zgłosiła nam uwagę, co do prawidłowości naboru. Chodzi o to, że osoba wybrana nie przeszła jakoby testów sprawnościowych, a mimo to została dopuszczona do kolejnego etapu, czyli rozmowy kwalifikacyjnej i następnie została wybrana.

     W naborze na strażnika przeprowadzonym w dniach 23 i 24 lutego dokumenty aplikacyjne złożyło 10 kandydatów, którzy pochodzili z następujących gmin: Barcin, Gąsawa, Łabiszyn, Złotniki Kujawskie, Żnin.

Reklama

     Strażnikiem - aplikantem został ostatecznie Jakub Mikołajczak z Barcina. Pozostali aplikanci straży byli wyłonieni w pierwszej rekrutacji, przy tworzeniu Straży Miejskiej w Barcinie. Są nimi: Sławomir Nosek, Żaneta Pankowska, Artur Sikorski, Piotr Pietrykowski. Po ostatnim naborze Straż Miejska w Barcinie łącznie liczy już 7 pracowników.

Test sprawności fizycznej, co do którego wyników wybranego ostatecznie strażnika wątpliwości miała osoba związana z przegranym w naborze, składał się z trzech konkurencji. Pierwszą z nich był bieg wahadłowy 10x10 m na czas. Żeby uzyskać zaliczenie konkurencji mężczyźni musieli zanotować czas poniżej 32 sekund, a kobiety poniżej 35 sekund. Drugim ćwiczeniem były siady proste z leżenia tyłem w ciągu 30 sekund. Do zaliczenia niezbędnych było 18 skłonów u mężczyzn i 15 u kobiet. Trzecią konkurencją był rzut piłką lekarską 3 kg.

Reklama

     Mężczyźni musieli rzucić na odległość przynajmniej 8 m, a kobiety 5 m. Ostatnim ćwiczeniem było ugięcie ramienia w podporze przodem w ciągu 30 sekund - potrzebne było 20 ugięć w przypadku mężczyzn i ugięcie ramienia w podporze tyłem na ławeczce - potrzeba było 18 ugięć w przypadku kobiet. Punkt 8. regulaminu mówił, że potrzebne jest zaliczenie przynajmniej trzech z powyższych konkurencji i wybrany ostatecznie strażnikiem ten warunek spełnił.

     Wprawdzie otrzymaliśmy sygnały od osoby związanej z jednym z przegranych kandydatów, że zwycięzca nie przeszedł pomyślnie dwóch konkurencji, a został zakwalifikowany do dalszego etapu kwalifikacji i ostatecznie wybrany tylko dlatego, że był z Barcina, ale komendant Waldemar Polanowski temu zaprzeczył: - Osoba wybrana do pracy w Straży Miejskiej w Barcinie zaliczyła 3 z 4 konkurencji przewidzianych w teście sprawnościowym. Z testu wiedzy uzyskała największa liczbę punktów, natomiast podczas rozmowy kwalifikacyjnej wybrany kandydat uzyskał drugi wynik.

Reklama

     Pracownik wyłoniony w naborze jeszcze nie jest formalnie strażnikiem. Teraz uda się na pięciotygodniowy kurs do ośrodka szkoleniowego strażników miejskich, który znajduje się pod Warszawą. Następnie odbędzie praktykę w którejś z jednostek straży gminnych, a na koniec będzie musiał zdać egzamin na strażnika miejskiego.

     Dopiero wówczas trafi do służby w Straży Miejskiej na ulicach Barcina.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1047 (10/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości