To, jak będzie wyglądała przebudowa drogi z Brzozy do Wylatowa, zdaniem burmistrza Barcina, jeszcze nie jest przesądzone. Wraz z innymi samorządowcami i przedsiębiorcami przygotowuje on protest do marszałka w tej sprawie. Spotkanie z marszałkiem odbędzie się 10 stycznia w Urzędzie Miejskim w Barcinie.
- „Należałoby uświadomić tym państwu w Toruniu, że niekoniecznie musimy bezwolnie czekać na to, co oni zrobią“ - mówił radny Henryk Popławski i zachęcał, aby ludzie w geście protestu wyszli na pasy fot. Magdalena Kruszka Przypomnijmy, od kilku lat przygotowywana jest dokumentacja związana z przebudową drogi wojewódzkiej nr 254 z Brzozy do Wylatowa. W 2018 roku miały ruszyć prace, a pieniądze na ten cel miały być zagwarantowane. Na początku grudnia okazało się, że nie wszystko jest jeszcze w tej sprawie przesądzone.
ZDW: REMONT W GRANICACH ISTNIEJĄCEGO PASA
Do urzędów miast i gmin położonych wzdłuż drogi nr 254 wpłynęło pismo Sebastiana Borowiaka z ZDW, w którym informował on, że uległy zmianie założenia projektowe co do parametrów technicznych przewidzianej do przebudowy drogi, a zmiana założeń wiąże się przede wszystkim z realizacją zadania - w miarę możliwości - w granicach istniejącego pasa drogi wojewódzkiej, z ingerencją w grunty obce jedynie w niezbędnym zakresie. Według nowego planu, przebudowa drogi wojewódzkiej polegać będzie na wzmocnieniu istniejącej konstrukcji drogi, wyprofilowaniu nawierzchni jezdni, ułożeniu warstwy wiążącej i ścieralnej, wykonaniu odwodnienia drogi, oznakowania poziomego i pionowego oraz remoncie istniejących ciągów pieszych i rowerowych, a także przebudowie istniejących sieci kolidujących z inwestycją. Wszelkie dodatkowe elementy, czyli budowa nowych ciągów pieszych i rowerowych, zatok autobusowych, oświetlenia drogowego itp. realizowane będą tylko w zakresie koniecznym.
- Oznacza to, że ponieważ inwestycja będzie realizowana głównie w granicach istniejącego pasa drogowego, bez ingerencji w państwa nieruchomości, tracą ważność ustalenia dotyczące lokalizacji nowych ciągów pieszych i rowerowych, zatok autobusowych oraz innych elementów infrastruktury drogowej, łącznie z lokalizacją zaprojektowanych zjazdów oraz zajętością gruntów - poinformował Sebastian Borowiak. - W kwestii zjazdów na posesje Zarząd oznajmia, że będą one realizowane na zasadach ogólnych, w związku z czym zainwentaryzowane zjazdy istniejące będą uwzględnione w projekcie przebudowy drogi.
MARSZAŁEK OBIECYWAŁ PIENIĄDZE
Na to pismo zareagował burmistrz Barcina Michał Pęziak, który 13 grudnia zorganizował spotkanie w tej sprawie z pozostałymi włodarzami i radnym sejmiku wojewódzkiego Ryszardem Kierzkiem. Spotkanie było zamknięte. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Barcinie burmistrz przekazał, jak sytuacja się aktualnie przedstawia. Przypomniał, że marszałek Piotr Całbecki, w maju bieżącego roku, po otrzymaniu apelu podpisanego przez przedsiębiorców i samorządowców z trzech powiatów, przez które droga nr 254 przebiega, mówił, że są zabezpieczone środki finansowe na przebudowę tej drogi. Podczas sesji odtworzone zostało nagranie, na którym Piotr Całbecki oświadcza, że jest to projekt finansowany w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, a środki z RPO można wydatkować tylko na te inwestycje, które zostały zapisane w planie spójności komunikacyjnej województwa. Stwierdził, że droga ta będzie budowana tak szybko, jak to jest możliwe, bo pieniądze czekają.
- Na tę drogę od kilku lat był przygotowywany program funkcjonalno-użytkowy w standardzie drogi G, czyli drogi o trochę wyższych parametrach - wyjaśniał burmistrz Michał Pęziak. - Marszałek mówił, że pieniądze są, czekają, ale że najpierw trzeba dokończyć program funkcjonalno-użytkowy, dokończyć projekt i można przystępować do realizacji. Zapewniał, że w 2018 roku ta droga będzie w tym standardzie wykonana.
Dodał, że na program funkcjonalno-użytkowy województwo wydało 1.200.000 zł. Program taki wymagany jest, kiedy planuje się przebudowę drogi o wyższym standardzie. Kiedy w planach jest remont drogi w standardzie niższym, prace mogą być wykonywane na zgłoszenie, a program funkcjonalno-użytkowy staje się niepotrzebny.
Burmistrz przypomniał, że dwukrotnie odbyły się konsultacje w sprawie przebudowy drogi nr 254 zarówno w Urzędzie Miejskim w Barcinie, jak i we wszystkich innych urzędach miast i gmin, które leżą wzdłuż tej drogi.
- Frekwencja była duża - mówił burmistrz Michał Pęziak. - Ludzie, którzy mieli jakiś interes prawny jeśli chodzi o przebudowę tej drogi, stawili się, zadawali pytania, uzgadniali, wykłócali się o to, żeby dla nich ważne sprawy były uwzględnione w projekcie i okazuje się, że to wszystko na darmo, bo nie będziemy mieli drogi w standardzie G, tylko marszałek i województwo próbuje zmienić standard tej drogi na drogę o standardzie Z. Telefonicznie rozmawiałem z marszałkiem województwa Dariuszem Kurzawą i powiedział, że pan dyrektor trochę wyszedł przed szereg, bo jeszcze nie wiadomo, jak z tą drogą będzie. Później w spotkaniu, które zorganizowałem tutaj w Urzędzie 13 grudnia, potwierdzał to radny wojewódzki Ryszard Kierzek.
LISTA RANKINGOWA
Radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego przekazał, że zarząd województwa wystąpił do Brukseli, żeby pozwoliła zmienić kategorię drogi z kategorii G na niższy standard, tylko kategorię Z, ale nie wiadomo w ogóle, czy Unia się na to zgodzi. Jeśli nie, droga będzie musiała być robiona w standardzie G. Poinformował również, że jest utworzona lista rankingowa, jeśli chodzi o drogi wojewódzkie. Znajduje się na niej kilkanaście pozycji. Droga nr 254, która ma 52 km, jest podzielona na dwa etapy, z których pierwszy od Brzozy do Barcina znajduje się na czwartej pozycji na liście, a drugi od Barcina do Wylatowa, na siódmym miejscu. Jeśli zostanie zaakceptowana propozycja Urzędu Marszałkowskiego co do zmiany kategorii drogi na niższy, czyli tańszy standard, to wykonane zostaną wszystkie drogi wojewódzkie, które są na liście rankingowej. Natomiast jeśli ta propozycja upadnie, a drogi będą wykonywane w lepszym standardzie, to zostaną wykonane tylko te drogi z pozycji od 1 do 8. W tej sytuacji cała droga od Brzozy do Wylatowa byłaby ujęta do realizacji w wyższym standardzie.
BARCIN ZA DALEKO OD TORUNIA
- Mam wrażenie, że to byłby standard na miarę XXI wieku - oświadczył burmistrz Barcina. - Zrobić drogę po śladzie - to gdzie tu bezpieczeństwo i wygoda podróżujących? Nie możemy się zgodzić na potraktowanie nas jak mieszkańców drugiej kategorii, tym bardziej, że cztery drogi z tej listy już są wykonywane w standardzie drogi G. Czyli jak to jest? W jednej części województwa, tej bliższej Toruniowi, można wykonywać drogi w standardzie G, natomiast u nas już musimy tę kasę podzielić i zrobić więcej dróg, ale w niższym standardzie. Chyba nie o to chodzi.
Włodarz przekonywał, że ta droga oznacza bezpieczeństwo, możliwość rozwoju i dobrą komunikację z Bydgoszczą, do której dojeżdżają mieszkańcy pięciu gmin z trzech powiatów do pracy, szpitali, na studia, do urzędów, kin, teatrów, opery i innych ważnych instytucji. Przypomniał, że w 2008 roku ówcześni dyrektorzy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Barcinie zapowiadali, że droga będzie zrobiona do 2013 roku, a do teraz na sali jest wielu radnych, którzy tę sesję pamiętają (choćby Jadwiga Mateńko, która teraz jest radną powiatu żnińskiego, a która w sesjach Rady Miejskiej w Barcinie też uczestniczy).
CIERPLIWOŚĆ MA GRANICE
- Mamy rok 2016 i właściwie stoimy w tym samym miejscu - stwierdził burmistrz. - Cierpliwie czekaliśmy, ale wszystko ma swoje granice, dlatego przygotowujemy zdecydowany protest w sprawie próby obniżenia standardu drogi wojewódzkiej.
Protest podpiszą w imieniu mieszkańców samorządowcy oraz przedsiębiorcy, czyli wszyscy ci, którzy podpisali się pod apelem przekazanym kilka miesięcy temu marszałkowi. Treść protestu została już rozesłana do uzgodnienia zainteresowanych stron. Zostanie on przesłany marszałkowi, który zapowiedział, że zamierza przyjechać w styczniu do Barcina. Spotkanie z marszałkiem Piotrem Całbeckim odbędzie się 10 stycznia o 14:00 w barcińskim Urzędzie Miejskim.
NIESPEŁNIONE OBIETNICE
W dyskusji na temat drogi nr 254 wziął udział także Henryk Popławski, który wspomniał, że pamięta rozmowy sprzed lat, kiedy dyrektorzy zapewniali, że najpierw będzie zrobiona droga nr 251, następnie droga nr 254. Uznał, że nie wywiązali się z żadnej z tych obietnic, bo droga nr 251 była zrobiona tylko do Młodocina, a następnie od Barcina do Inowrocławia. Do tej pory nie został wykonany odcinek od mostu w Pturku do Młodocina.
- Po raz kolejny panowie z ZDW nie dotrzymują słowa, a już dotrzymanie słowa co do drogi nr 254 to jest parodia tego, co można zrobić ze swoim słowem - uznał radny. - Jest końcówka 2016 roku i w zasadzie nie dzieje się nic. Pan burmistrz nie dodał jeszcze jednej rzeczy. Był ogłoszony jeden przetarg, podpisana umowa na opracowanie koncepcji przebudowy drogi z jedną firmą. Warunki były tak skonstruowane, że firma zdążyła paść i kontrakt nie został zrealizowany. W tej chwili miało być tak pięknie na zasadzie przygotowania koncepcji i przetargu w systemie „Zaprojektuj i wybuduj“. Okazuje się, że można wydać lekką ręką 1.200.000 zł na przeprowadzenie tej operacji, można mamić ludzi i robić konsultacje. Kiedy tu były konsultacje, to do sali nie można było wejść, tyle osób na te konsultacje przybyło. Wydawałoby się, że zaczynamy wychodzić w sposób rozsądny do przodu i że zaczyna nabierać to realnych kształtów. Pan marszałek z typowym podejściem rasowego polityka, z uśmiechem na twarzy stwierdza, że ma pieniądze, że system jest tak skonstruowany, że gdyby nawet nie chciał dać, to musi dać, a teraz się okazuje, że można szukać wyjścia, żeby mimo wszystko nie musiał.
HAPPENING PO PASACH
Henryk Popławski stwierdził, że społeczeństwo nie jest w tej sytuacji bezsilne i nikt nie zabroni ludziom chodzić po pasach, jeśli zdenerwowanie i determinacja do takich działań ich zaprowadzi. Zaproponował, że mieszkańcy każdej z pięciu gmin usytuowanych przy tej drodze mogą w kolejnych dniach, dzień po dniu, blokować drogę i chodzić po pasach, a można też zrobić happening i zgromadzić ludzi na pasach jednego dnia w każdej z tych gmin.
- To będzie uciążliwe dla nas wszystkich, dla przedsiębiorców, którzy tu są, ale może do kogoś to dotrze - stwierdził radny. - Z tego, co mi wiadomo, jedną z przyczyn tego zabiegu, jaki w tej chwili jest wykonywany, jest niezadowolenie, jakie powstało w okolicach Włocławka. A dlaczego my mamy cierpieć kosztem Włocławka? Dlaczego po raz kolejny mamy ustępować z należnych nam inwestycji na rzecz kogoś, kto jest faktycznie bliżej marszałka województwa niż Bydgoszcz. Naszym nieszczęściem jest to, że w naszym województwie panuje dwuwładza, mamy ośrodek reprezentujący rząd, czyli wojewodę w Bydgoszczy i mamy ośrodek reprezentujący samorządność, czyli marszałka w Toruniu, tylko że pieniądze póki co dysponuje marszałek. Należałoby uświadomić tym państwu w Toruniu, że niekoniecznie musimy bezwolnie czekać na to, co oni zrobią.
ROZBUDZONE NADZIEJE
Burmistrz Michał Pęziak dodał, że znając plany co do przebudowy drogi wojewódzkiej nr 254, gmina Barcin zrezygnowała z wykonania ścieżki rowerowej z Barcina Wsi do Kani, ponieważ miała ona zostać wykonana w ramach inwestycji wojewódzkiej. Takie sytuacje miały miejsce także w innych gminach wzdłuż drogi z Brzozy do Wylatowa. Gminy rezygnowały z przedsięwzięć, bo województwo zapowiadało, że będzie je realizować w ramach przebudowy.
- Mamy tereny inwestycyjne za torami, zaplanowane było poszerzenie tej drogi tak, aby można było na życzenie inwestora w każdym dowolnym miejscu wykonać zjazd na działkę, tego też nie będzie - mówił burmistrz Barcina. - Tereny nam się tutaj przyblokują. Wykonaliśmy też za pieniądze otrzymane od „Jeronimo Martens“, firmy, która prowadzi „Biedronkę“, projekt ronda, który został Zarządowi Dróg Wojewódzkich przekazany i z tego też nic nie wyjdzie, a wiemy, co się dzieje u nas na rydzku wtedy, kiedy ludzie wracają z pracy albo jadą do pracy. Korki są aż pod stare miasto za targowisko.
OPINIA RADNYCH W UCHWALE
Radny Witold Antosik zaproponował, żeby oprócz protestu burmistrzów, wójtów i przedsiębiorców, radni Rady Miejskiej w Barcinie podjęci symboliczną uchwałę, w której sformułowaliby swój protest w tej sprawie.
- Na ile to pomoże, zobaczymy w przyszłości - stwierdził radny.
Film w zakładce Filmy.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1297 (51/2016)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze