Kcynia, ul. Wyrzyska, batalia, zatoczka, szkoła, inwestycja
Batalia o zatoczkę trwa
Nikt nie ma wątpliwości, że przed szkołą konieczna jest bezpieczna zatoczka komunikacyjna. Inwestycja była obiecywana i nanoszona na dokumentację, teraz jej nie ma.
Przed tygodniem pisaliśmy o uwagach dyrektora Szkoły Podstawowej im. Jana Czochralskiego w Kcyni Michała Poczobuta w związku z brakiem wykonania zatoczki autobusowej przy szkole. Obecnie trwa przebudowa drogi powiatowej przy szkole i zatoczka ujęta była w koncepcji tego zadania. Dyrektor mówi, że otrzymywał zapewnienia, że przebudowa zatoczki będzie realizowana w trakcie przebudowy drogi, teraz jednak została pominięta. Zarząd Dróg Powiatowych jako inwestor modernizacji drogi zapewnia, że szkoła otrzymała koncepcję zgodną z przebudową drogi, ale w projekcie zatoczki nie ma, gdyż nie jest to teren ZDP, a gminy Kcynia. W związku z tym nie są możliwe prace prowadzone przez starostwo na gminnym gruncie.
W związku z zaistniałą sytuacją na terenie szkoły spotkała się dyrekcja, komisja Rady Miejskiej w Kcyni i przewodnicząca Rady Rodziców. Uczestnicy spotkania dokonali lustracji remontowanej części ul. Wyrzyskiej, ze szczególnym uwzględnieniem zajezdni dla autobusów.
Dyrektor zapewniał, że od wielu lat zabiega o poprawę bezpieczeństwa przed szkołą i w związku z zapowiedziami dotyczącymi przebudowy drogi i dokumentacją, jaką widział, w której ujęta była zatoczka, zabezpieczył w budżecie szkoły środki na nowy płot i bramę wjazdową.
Dariusz Kurdelski, przewodniczący Komisji Gospodarki Mieszkaniowej, Porządku Publicznego, Oświaty, Kultury, Sportu i Spraw Socjalnych w Radzie Miejskiej zapewnia, że posiada dokument w sprawie przebudowy drogi powiatowej z uwzględnieniem zatoczki. Takie też informacje odnośnie inwestycji jako całości posiadał od poprzednich włodarzy. Tym bardziej dziwi go zaistniała sytuacja, że zatoczka w realizacji zadania została pominięta.
- Musi być projekt, dokumentacja, na podstawie której rozstrzygnięty był przetarg na przebudowę drogi, choć biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia przy tej inwestycji, jak chociażby wjazdy, mam wrażenie, że projekt tworzy się na bieżąco. Przy zatoczce sprawa jest o tyle ważna, że chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Trzeba zadać sobie pytanie, czy życie albo kalectwo warte jest oszczędności rzędu 40.000 zł ? - pytał Dariusz Kurdelski. Przewodniczący podkreśla, że będzie zabiegać, by zatoczka powstała, bo chodzi o bezpieczeństwo dzieci. W związku z wieloma niewiadomymi w tej sprawie na najbliższy poniedziałek ustalono termin spotkania wszystkich zainteresowanych: szkoły, władz gminy, inwestora, wykonawcy, projektanta, by uzgodnić i skontrolować wcześniejsze decyzje w sprawie zatoczki.
Burmistrz Marek Szaruga zapewnia, że dla bezpieczeństwa dzieci zatoczka winna zostać wykonana i jest potrzebna, co nie podlega dyskusji. Zaplanowane spotkanie ma wyjaśnić, na jakim etapie powstały zawirowania i kiedy zatoczka zniknęła z projektu.
Burmistrz zaznacza, że w Urzędzie nie ma projektu tej zatoczki, nie ma pozwoleń na budowę, ani nie ma zabezpieczonych na to zadanie środków finansowych w budżecie gminy. Natomiast przebudowa drogi wsparta jest przez gminę Kcynia w wysokości 180.000 zł w związku z budową kanalizacji deszczowej.
Poniedziałkowe spotkanie ma wyjaśnić sytuację.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1209 (15/2015)
Inne teksty na ten temat:
Inwestycja bez zajezdni
Jest wola, brakuje funduszy
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze