Szubin, przetargi, usługi leśne, nadleśnictwo
Będą badać zasadność skargi
Sprawą przetargów na usługi leśne w Nadleśnictwie Szubin zainteresowała się posłanka Teresa Piotrowska. Dyrektor z Torunia wyjaśnia, a nadleśniczy przeprasza za błąd.
Powracamy do tematu przetargów na wykonawstwo usług z zakresu gospodarki leśnej w Nadleśnictwie Szubin. Elżbieta Katafiasz i Andrzej Wolnik, czyli przedsiębiorcy, którzy w wyniku przetargów przestali w znacznej części świadczyć usługi na rzecz nadleśnictwa, a którzy nie zgadzają się z zastosowanymi kryteriami przetargowymi, byli obecni na czwartkowym dyżurze poseł Teresy Piotrowskiej i przedstawili jej te same problemy, o których pisaliśmy dwa tygodnie temu.
Przypomnijmy zatem, że podmioty, które w ubiegłym roku wykonywały usługi na rzecz Nadleśnictwa Szubin, po ogłoszeniu wyników przetargów na ten rok uważają, że kryteria ocen były niejasne, że ceny zaproponowane przez konkurencję są rażąco niskie, że zostali pozbawieni środków do życia. Podmioty te postanowiły napisać m.in. do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych i do dyrektora generalnego Lasów Państwowych.
Poseł Teresa Piotrowska powiedziała, że w związku z ich pismem do prezesa UZP ona również zwróci się do prezesa, by po przeprowadzonej kontroli przesłał jej wyniki.
Natomiast Adam Wasiak, dyrektor generalny Lasów Państwowych skierował skargę Elżbiety i Zbigniewa Katafiaszów oraz Andrzeja Wolnika na działania Nadleśnictwa Szubin w zakresie organizacji przetargów na prace leśne i wyniki przetargów do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. Proszę o bardzo wnikliwe zbadanie zasadności stawianych w skardze zarzutów i przesłanie odpowiedzi skarżącym - pisze Adam Wasiak.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1097 (8/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze