Mieszkaniec Łysinina nie wyobraża sobie, aby bociany nie wróciły do jego wsi. Dlatego zabiega o położenie przez Eneę platformy pod gniazdo na słupie oświetleniowym. Enea zapowiedziała nam, że platforma zostanie zainstalowana jeszcze przed przylotem bocianów z ciepłych krajów.
O interwencję poprosił nas Zbigniew Głowski, który mieszka w Łysininie, przy rozjeździe w kierunku Komratowa, na przeciwko starej kuźni. Są tam zainstalowane lampy uliczne. Jedna z nich jest w sąsiedztwie jego domu. Na słupie betonowym z tą lampą w zeszłym roku na wiosnę zaczął wić swoje gniazdo bocian. Zbigniew Głowski i inni mieszkańcy Łysinina byli z tego powodu bardzo zadowoleni, bo bocian jest pięknym ptakiem i symbolem szczęścia, płodności i mądrości. Wielu gospodarzy chciałoby mieć gniazdo bocianie na swoim terenie. Ptak, który zawitał do Łysinina przed niecałym rokiem był pierwszym w tej wsi od wielu lat. Dotychczas, jak opowiada Zbigniew Głowski, najbliższe gniazdo znajdowało się w Komratowie.
Łysiniński bocian przyleciał do tej wsi sam i także samodzielnie zaczął wić swoją kawalerkę. Zbigniew Głowski sądzi, że ptak w kolejnym sezonie mógłby założyć rodzinę. Pierwszy sezon bowiem traktował rozpoznawczo, chciał sprawdzić, czy pożywienia w okolicy jest dużo, a gniazdo jest bezpieczne i stabilne.

Były momenty, że o gniazdo walczyły z jego gospodarzem inne bociany fot. Zbigniew Głowski
Jeśli chodzi o pokarm, to jest go dużo, wokół jest wiele łąk. Gorzej było ze stabilnością gniazda, gdyż zostało ono wybudowane nie na przygotowanej platformie, ale na gołym słupie. Zbigniew Głowski i jego sąsiedzi z zaciekawieniem i fascynacją przyglądali się codziennemu życiu bociana przez całą wiosnę i sporą część lata zeszłego roku. W pełni sezonu słup był mocno obrośnięty bluszczem, z daleka wyglądał jak drzewo, na którego wierzchołku stoi sobie dumny bocian. Były też momenty dramatyczne, bo do tego gniazda próbowały się dostać inne bociany, które przylatywały z okolicy. Zbigniew Głowski nawet uwiecznił na jednym ze zdjęć walkę dwójki bocianów o to gniazdo. Ale bywało, że tych ptaków, które wzajemnie się obserwowały było aż cztery.
Po sezonie założyciel gniazda na lampie ulicznej odleciał do ciepłych krajów. Zbigniew Głowski pomyślał, że trzeba go zachęcić do powrotu w to samo miejsce za rok i do założenia rodziny. Ażeby było to realne, gniazdo powinno być stabilne. Tym bardziej, że taka chwiejna konstrukcja zrobiona przez bociana samodzielnie może spowodować zwarcie na linii energetycznej i spłonąć.

Lato 2023 - słup z prowizorycznym gniazdem obrósł bluszczem fot. Zbigniew Głowski
Dlatego Zbigniew Głowski zadzwonił jeszcze podczas sezonu bocianiego 2023 do Enei z prośbą, by wykwalifikowani elektrycy zainstalowali na słupie platformę, na której ptaki po powrocie z ciepłych krajów, już w sezonie 2024 będą mogły uwić porządne gniazdo. - Usłyszałem, że trzeba jeszcze poczekać, bo nie wiadomo, czy ptaki wrócą, czy nie. Moim zdaniem jednak nie ma na co czekać, bo jeśli nie zostaną im stworzone warunki, to będzie mniejsza szansa na to, że wrócą - uważa Zbigniew Głowski. Ponieważ mamy już koniec stycznia, trzeba już mieć na uwadze, że za kilka tygodni zaczną się bocianie powroty, a platformy nadal brak.
Ustaliliśmy w Grupie Enea, że właścicielem słupa z lampą, o który chodzi Zbigniewowi Głowskiemu jest Enea Operator. Skierowaliśmy do rzecznika tej firmy w okręgu bydgoskim zapytanie o to, czy i kiedy zainstalują platformę pod bocianie gniazdo.
- Platformę w Łysininie w gminie Gąsawa, w sąsiedztwie posesji nr 16 b, planujemy zainstalować jeszcze przed wiosennym przylotem bocianów - przekazał w odpowiedzi Waldemar Olter, kierownik wydziału organizacyjnego i regionalny rzecznik prasowy Oddziału Dystrybucji Bydgoszcz Enea Operator.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze