Wernisaż wystawy 50 czarno-białych i 12 kolorowych zdjęć i fotomontaży komputerowych Zdzisława Beksińskiego miał miejsce w Muzeum Ziemi Pałuckiej. Prace te można oglądać w stolicy Pałuk do 16 marca.
Galeria im. Tadeusza Małachowskiego w Muzeum Ziemi Pałuckiej rozpoczęła rok wystawowy od mocnego uderzenia. Takim niewątpliwie trzeba nazwać wystawę Beksiński - od fotografii do fotomontażu komputerowego. Jej wernisaż odbył się w piątkowy wieczór 31 stycznia i zgromadził wielu koneserów sztuki, nie tylko zresztą ze Żnina, bo i z okolicznych miejscowości, także z Łabiszyna, czy Janowca Wielkopolskiego. Nazwisko Zdzisława Beksińskiego dla miłośników sztuki jest niezwykle przyciągające. To jeden z najważniejszych, najbardziej rozpoznawalnych polskich artystów ub. w.
Zdzisław Beksiński to nie tylko świetny malarz, znany najbardziej z dzieł pełnych grozy (był nazywany portrecistą koszmarów) i nieoczywistego erotyzmu, ale równie fotografik i grafik komputerowy. Urodził się w Sanoku 24 lutego 1929 r., a zmarł tragicznie 21 lutego 2005 r. w Warszawie. W latach 1947-1952 studiował architekturę na Politechnice Krakowskiej. Po ukończeniu studiów odbył kilkuletni nakaz pracy, mieszkając w Rzeszowie i Krakowie. W 1955 r. powrócił do Sanoka, pracując jako projektant w Sanockiej Fabryce Autobusów. Na początku lat 50. XX w. rozpoczął działalność artystyczną, na początku jako fotografik, wystawiając swoje prace na kilku wystawach, m.in. w: Gliwicach, Warszawie i Poznaniu. Nieco później dał się poznać jako rzeźbiarz, grafik i malarz, zyskując uznanie i sławę, wykraczające daleko poza Polskę. Od 1994 r., jako jeden z pierwszych artystów w naszym kraju, tworzył fotomontaże komputerowe.

Zdzisław Beksiński jako fotografik i twórca fotomontaży jest inspiracją także dla żnińskich artystów fot. Karol Gapiński
Fotografie, składające się na wystawę, pochodzą ze zbiorów Muzeum Historycznego w Sanoku. Jest ich 62, z czego 50 to fotografie czarno-białe, z wczesnego okresu twórczości, czyli lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX w., a pozostałe 12 to komputerowe fotomontaże, z około dziesięciu ostatnich lat twórczości artysty.
Na wernisażu w Żninie gościł Jerzy Zegarliński, właściciel Agencji Zegart, z którą Muzeum Ziemi Pałuckiej nawiązało współpracę, a jej pierwszym owocem jest właśnie otwarta ekspozycja w Żninie. Dyrektor muzeum Jędrzej Małecki po przywitaniu gości zaraz oddal głos właśnie Jerzemu Zegarlińskiemu, który w bardzo interesujących słowach opowiadał o życiu i twórczości Zdzisława Beksińskiego. Również o jego pracy w fabryce autobusów w Sanoku, gdzie tworzył designe konstruowanych tam pojazdów, a która to fabryka została założona przez jego pradziadka w połowie XIX w. jako zakład kotlarski. Przedstawił również źródło początkowej fascynacji Zdzisława Beksińskiego fotografowaniem, następnie przyczyny zawieszenia przez artystę twórczości za pomocą tego środka wyrazu i wreszcie powody, dla których mistrz z Sanoka powrócił do fotografii. Co ważne, zdjęcia prezentowane w Żninie pozwalają też odnaleźć tematy i sposoby wyrażania znane z prac malarskich Beksińskiego.

Wrażeniami z wystawy dzielą się kierownik Paweł Sikora ze żnińskiego ratusza i Dawid Kolasa, zastępca wójta Dąbrowy fot. Karol Gapiński
Jerzy Zegarliński powiedział nam, że planowana jest w MZP w Żninie we współpracy z Agencją Zegart na wrzesień br. kolejna wystawa bydgoskich artystów. Swoje prace zaprezentują Jan Kaja i Jacek Soliński. Natomiast fotografie Zdzisława Beksińskiego można w żnińskim magistracie oglądać od 1 lutego do 16 marca. Kustoszem jest Maja Jabłońska, a kuratorem wystawy Sebastian Piechocki.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze