Ostatnią kadencję podsumowuje wiceburmistrz Barcina Michał Pęziak
Bez upartyjnienia
Arkadiusz Majszak: - Ilu radnych liczyło ugrupowanie, z którego startował pan 4 lata temu w wyborach do Rady Miejskiej w Barcinie?
Michał Pęziak: - W poprzednich wyborach samorządowych kandydowałem z listy SLD jako osoba bezpartyjna, nie byłem też członkiem związków zawodowych, ani organizacji czy stowarzyszeń, które tworzyły SLD.
- Czy skład komitetu w trakcie trwania kadencji się zmienił?
- Tuż po wyborach nasz kolega Edward Kucaj nie wyrażał zainteresowania współpracą z pozostałymi radnymi SLD, więc nasze kontakty uległy rozluźnieniu.
- Czy radni SLD wywiązywali się z założeń dyscypliny partyjnej?
- Radni SLD nigdy nie tworzyli odrębnego klubu radnych, choć przed sesjami spotykaliśmy się w poszerzonym gronie o radnych powiatowych, członków Zarządu Gminnego SLD i dyskutowaliśmy o sprawach, które były tematem sesji oraz omawialiśmy różne pomysły i inicjatywy, a było ich niemało. Nigdy nie dążyliśmy do upartyjnienia prac Rady Miejskiej, nie stosowaliśmy dyscypliny w głosowaniach, a zdarzało się, iż głosowaliśmy różnie. Każdy z nas kierował się w podejmowaniu decyzji własnym sumieniem i rozsądkiem. W trakcie kadencji dołączył do nas nasz kolega partyjny Tadeusz Szóstak, który dzielił się z nami swym doświadczeniem (4 kadencja) i służył radą. Muszę dodać, iż atmosfera między radnymi SLD była i jest dobra. W działaniu łączy nas sprawa, a nie prywatny interes i wielokrotnie otrzymywałem sygnały od innych radnych, iż nam tego dobrego klimatu troszeczkę zazdroszczą.
- Czy radni SLD zasięgali opinii partii w kwestiach, o których rozmawiali podczas sesji?
- W znakomitej większości spraw nie, aczkolwiek w wyjątkowych sytuacjach szukaliśmy pomysłów na rozwiązanie problemów wśród naszych przyjaciół, członków SLD, którzy piastują funkcje w innych samorządach, są posłami lub senatorami i stosując się do zasady "po co wyważać już otwarte drzwi" korzystaliśmy z ich dobrych rad lub adaptowaliśmy ich dobre pomysły na własne potrzeby. Częściej natomiast korzystaliśmy z pomocy naszych partyjnych koleżanek i kolegów, którzy służyli nam radą i doświadczeniem w pozyskiwaniu dodatkowych środków dla budżetu gminy. Tyle środków finansowych zasilających nasz gminny budżet, z których skorzystała gmina i jej mieszkańcy, nie zdobyła żadna inna kadencja Rady Miejskiej. Są to pieniądze w postaci kredytów preferencyjnych z Narodowego i Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska na budowę oczyszczalni ścieków, wysypiska odpadów, kanalizację, modernizację ogrzewania, które po spłaceniu ich w połowie mogą być umarzane i nasza gmina z tych umorzeń korzysta. Są to również dofinansowania, czyli pieniądze których gmina nie musi zwracać, np. na budowę sali gimnastycznej w Piechcinie dotacja z UKFiS 600.000 zł, na remont gimnazjum w Barcinie ponad 200.000 zł. Nasza gmina, radni i pracownicy Urzędu potrafili również sięgnąć po pieniądze z Banku Światowego, a fundusze, które gmina otrzyma w 2003 roku w wysokości ponad 300.000 zł zostaną przeznaczone na zakup pomocy naukowych, oprogramowania oraz szkolenia naszych kadr pedagogicznych. Potrafiliśmy również dobrze współpracować z naszym największym podmiotem gospodarczym Lafarge Cement Polska S.A., co zaowocowało wsparciem przez tę firmę budowy sali w Piechcinie darowizną w postaci cementu. Są to niewątpliwie zasługi radnych i pracowników Urzędu, a nam członkom SLD jest miło, iż mieliśmy w tym znaczący udział.
- Cztery lata temu reprezentant SLD Cezary Gil na łamach "Pałuk" wymienił priorytety SLD w gminie Barcin: zwiększenie wpływów do budżetu, stworzenie korzystnych warunków dla rozwoju lokalnej przedsiębiorczości, rozwiązanie problemów bezrobocia, poszukanie osoby kompetentnej i doświadczonej na stanowisko szefa kultury. Które z powyższych zagadnień udało się zrealizować? Jakie problemy rozwiązali członkowie pana komitetu, ale nie tylko przez same głosowania na sesji Rady Miejskiej, ale również np. poprzez zgłaszane interpelacje oraz dyskusje z wyborcami, którzy sugerowali problemy do rozwiązania?
- Z inicjatywy naszych radnych (Piotr Paweł Szwech) pozyskaliśmy w formie daru od prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego wyposażenie pracowni komputerowej dla szkoły podstawowej w Mamliczu, a z mojej inicjatywy poszliśmy dalej podejmując decyzje o przeznaczeniu środków na wyposażenie w pracownie komputerowe pozostałych placówek szkolnych. Dzięki temu ta kadencja może się poszczycić zakończeniem programu "Pracownia komputerowa w każdej naszej szkole". Potrafiliśmy znaleźć środki z zewnątrz, ale też nie ustajemy w staraniach, aby oszczędzać fundusze wydawane na funkcjonowanie samorządu. W 2001 r. podjęliśmy skuteczne działania mające na celu uregulowanie gospodarki cieplnej w naszych budynkach. Zaoszczędzone środki z tego tytułu sięgnęły w ubiegłym sezonie grzewczym kwoty około 100.000 zł. Radni SLD zaangażowali się również w działania dotyczące kompleksowej modernizacji oświetlenia ulicznego, które chcemy kontynuować w następnej kadencji, co może dać gminie oszczędności rzędu 40-60% środków na opłaty za energię elektryczną. Od początku kadencji działa przy burmistrzu komisja do spraw łagodzenia skutków bezrobocia, której inicjatorami oraz członkami są między innymi radni SLD Maria Jolanta Woźniak, Tadeusz Szóstak i ja. Z inicjatywy tej komisji zarezerwowano w kilku ostatnich budżetach gminy środki na zatrudnienie do prac interwencyjnych bezrobotnych z terenu gminy Barcin znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji materialnej. Dzięki tym środkom wiele osób wypracowało sobie choćby zasiłki dla bezrobotnych. Jeśli chodzi o tworzenie warunków dla rozwoju lokalnej przedsiębiorczości, to z inicjatywy tejże komisji przygotowano projekt uchwały o zwolnieniach podatkowych dla firm, które zwiększają zatrudnienie i uchwałę tę przyjęto. Nasza gmina skorzystała również z możliwości przystąpienia do Wojewódzkiego Funduszu Poręczeń Kredytowych, co mamy nadzieję pomoże ludziom z inicjatywą zdobyć środki na rozwój i uruchomienie działalności gospodarczej. Podjęliśmy próbę uruchomienia punktu doradczo-konsultacyjnego dla przedsiębiorców, prowadzonego przez pracownika Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Ważną inicjatywą radnych SLD: Marii Jolanty Woźniak i moją było utworzenie gminnego funduszu stypendialnego dla dzieci zdolnych. Ma on na celu wyrównywanie szans edukacyjnych dzieciom z naszej gminy.
- Na pytanie Jakich problemów nie udało się rozwiązać? wiceburmistrz Michał Pęziak nie udzielił odpowiedzi.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 64 (38/2002)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze