Wyróżnione gospodarstwa Henryki i Mirosława Maternów z Gącza oraz Anny i Piotra Milczków z Jeżewa
Bezpieczne gospodarstwa
Spełniają zasady wzajemnej zgodności, dbają o właściwe przechowywanie sprzętu i środków ochrony roślin. Poza tym regularnie porządkują swoje gospodarstwa. Tak osiągnęli sukces w konkursie na bezpieczne gospodarstwo.
Mirosław Materna, zdobywca II miejsca w konkursie „Bezpieczne gospodarstwo rolne” na tarasie, o którego wygląd - podobnie jak całego obejścia - dba żona Henryka
W nagrodę za trzecie miejsce Anna i Piotr Milczek otrzymali wózek paletowy Regionalny etap dziewiątego Ogólnokrajowego Konkursu Bezpieczne gospodarstwo rolne organizowany jest przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w Bydgoszczy, Okręgowy Inspektorat Pracy w Bydgoszczy, a także przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie oraz Kujawsko-Pomorską Izbę Rolniczą w Przysieku.
Gospodarstwo rolne Henryki i Mirosława Maternów z Gącza (gm. Janowiec) zajęło drugie miejsce w konkursie Bezpieczne gospodarstwo rolne, a był to ich pierwszy udział w tym konkursie.
Do eliminacji zgłosił ich Mirosław Spochacz, szef Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Żninie.
Mirosław Materna przyznaje, że nie spodziewał się nominacji, a tym bardziej drugiego miejsca w konkursie.
- Dbając o sprzęt, właściwe zabezpieczenia i porządek nie robimy tego na pokaz, robimy to dla własnego bezpieczeństwa i tym bardziej jest nam miło, że ktoś docenił to, co dla nas jest normalnością. Dbamy by nam się bezpiecznie i przyjemnie pracowało - mówi Mirosław Materna.
Przyznaje, że od strony technicznej o maszyny, sprzęt i urządzenia, które pracują w gospodarstwie, dba on, ale całe obejście, jego estetyka, krzewy, kwiaty, porządek wokół to zasługa i pasja żony. Oboje prowadzą ponad sześćdziesięciosześciohektarowe gospodarstwo rolne w uprawie nastawione głównie na zboża z przeznaczeniem na paszę, jako nieliczni nadal są plantatorami buraka cukrowego. W hodowli postawili na trzodę chlewną.
Po wyrażeniu przez właścicieli zgody na udział w konkursie gospodarstwo w Gączu odwiedziła trzyosobowa komisja z Bydgoszczy, w skład której weszli przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy i Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Po kilku dniach rolnicy otrzymali informację, że znaleźli się w gronie laureatów.
- Takie wyróżnienie to nie tylko mobilizacja do dalszych działań, ale cenne podpowiedzi fachowców w danej dziedzinie, spostrzeżenia i rozwiązania. Staramy się być na bieżąco, pozyskujemy wiedzę, jednak cenna jest taka bezpośrednia współpraca z fachowym doradcą - mówi Mirosław Materna.
Państwo Anna i Piotr Milczek z Jeżewa również nie spodziewali się, że zdobędą trzecie miejsce w dziewiątym Ogólnokrajowym Konkursie Bezpieczne gospodarstwo na szczeblu regionalnym. 8 maja w Minikowie poznali wyniki konkursu, do którego zgłosiła ich Magdalena Bujak-Piechowicz, doradca rolny z Ośrodka Doradztwa Rolniczego, dyżurująca w Łabiszynie. Zgodzili się, przyjęli odwiedziny komisji konkursowej i wygrali wózek paletowy, do kupna którego przygotowywali się od jakiegoś czasu.
Anna i Piotr Milczek prowadzą gospodarstwo rolne wraz z rodzicami. Od 2006 roku wspólnie uprawiają około 50 ha ziemi i hodują około 140 sztuk bydła opasowego. Cała produkcja roślin przeznaczana jest na paszę dla zwierząt. Nie zatrudniają pracowników, radzą sobie własnymi siłami. Podkreślają, że gospodarstwo jest zmechanizowane, więc nie mają z tym problemu.
Jakiś czas temu za namową Magdaleny Bujak-Piechowicz zawarli umowę z Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego na kontrolowanie wymogów wzajemnej zgodności. To, że gospodarstwo spełnia takie wymogi, niesie za sobą pewność, że rolnikowi należą się dopłaty bezpośrednie.
Do tej pory Anna i Piotr Milczek mieli jedną kontrolę w ramach sprawdzania spełniania wymogów wzajemnej zgodności. - Podczas takiej kontroli sprawdzane jest praktycznie wszystko, stan całego gospodarstwa - mówi Piotr Milczek. - Kontrolowany był dobrostan zwierząt, sprawdzano, czy posiadam zaświadczenia, że mogę sam stosować środki ochrony roślin, sposób przechowywania tych środków.
Podobnie, choć jeszcze bardziej restrykcyjnie, prześwietlili gospodarstwo państwa Milczków członkowie komisji konkursowej, którzy szczególną uwagę przykładali do higieny i bezpieczeństwa. - Kontrolowali stan urządzeń, sprawdzali, czy są zabezpieczenia w warsztatach, czy odpowiednio przechowywane są pilarki, gdzie znajdują się drabiny, jak wyglądają schody do magazynów - wspomina Piotr Milczek.
Okazało się, że gospodarstwo państwa Milczków jest jednym z najbezpieczniejszych spośród gospodarstw byłego województwa bydgoskiego. W konkursie wzięło udział 92 rolników, a Piotr Milczek zdobył trzecie miejsce i awans do etapu wojewódzkiego.
Piotr Milczek podkreśla, że wiele zasad, według których powinno funkcjonować gospodarstwo rolne, poznał w technikum rolniczym, jednak najwięcej nauczył się od rodziców. Kiedy dowiedział się, że lada moment odwiedzi go komisja konkursowa, nie zrobił nic, poza posprzątaniem obejścia. - Wszyscy sprzątali, ale to były takie porządki, jak na niedzielę. Specjalnie się nie staraliśmy. Przeszliśmy do kolejnego etapu. Teraz trzeba będzie się bardziej postarać przed wizytą komisji, czymś ją zaskoczyć - powiedział Piotr Milczek.
W czerwcu odbędzie się wojewódzki etap konkursu, a po nim krajowy. Na zwycięzcę etapu krajowego czeka ciągnik rolniczy ufundowany przez prezesa KRUS.
Magdalena Kruszka
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1007 (22/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze