Reklama

Biurokracja nie jest bezduszna - wędkarze i Jezioro Żędowskie

09/03/2024 06:45

Nie wiedzieli o zakazach. Po podłączeniu wody i prądu - kłopoty. Zjawili się inspektorzy budowlani. - To było takie nasze frycowe.

Grupa znajomych powołała do życia zarejestrowane w nakielskim starostwie Stowarzyszenie Miłośników Wędkarstwa. Zakupiła ponad 5 tys. metrów kwadratowych terenu nad Jeziorem Żędowskim należącego do obszaru chronionego Natura 2000. Sprzedawca to bydgoska spółka Arkadia. Jak twierdzą nowi właściciele, nie poinformowano kupujących o tym, że ziemia znajdowała się na obszarze chronionym.

Wędkarze jak postanowili tak w sobotę zrobili fot. Mirosław Sarnecki

BĘDZIE LEGALIZACJA?
Cel, jaki postawili sobie nowi właściciele terenu, to łowienie ryb i czynny wypoczynek w spokojnym miejscu. - Nie zależało nam jedynie na kupnie ziemi, wykopaniu ziemianki czy postawienia namiotu - mówi Józef Szulc, wiceprezes stowarzyszenia. - Chcieliśmy tam zbudować coś solidniejszego. Tak też się stało. Nie przewidzieliśmy, że możemy zmierzyć się z tego typu problemem.
Po podłączeniu wody i prądu zaczęły się kłopoty. Polegały na tym, że pojawili się inspektorzy budowlani. W wydanym 8 stycznia przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Nakle protokole pokontrolnym budowy jest mowa o nieprawidłowościach.
Treść podsumowania brzmi: Kontrolowane obiekty zostały pobudowane bez zgłoszenia. Wstrzymuje się realizację robót budowlanych (dotyczy jednej rodziny - przyp. ck). Kontrolowani oświadczyli, że nie wiedzieli o zakazach dotyczących zabudowy w obszarze chronionym Jezior Żędowskich.
Do błędu przyznał się przewodniczący stowarzyszenia Mirosław Sarnecki, tłumacząc: - To było takie nasze frycowe, po prostu niewiedza. Mogliśmy przecież sprawdzić dokładnie na jakim terenie położone są działki. Faktem jest, że firma, od której kupiliśmy teren o niczym nas nie poinformowała. Dużo później ktoś jednak przekazał informacje właściwemu organowi, stąd zapewne kontrola nadzoru budowlanego.
Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i wędkarze mogą realizować swoje proekologiczne plany. Infrastruktura przeznaczona dla rybaków to głównie tereny chronione między innymi z częściową zabudową. Nad Jeziorem Żędowskim ta strefa jest zwężana. Nakielski Inspektorat Nadzoru Budowlanego wystąpił o legalizację działek wędkarzy ze stowarzyszenia. Ci liczą na korzystną dla nich decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Reklama

Góra śmieci była nad Jeziorem Żędowskim fot. Mirosław Sarnecki

WSPÓŁPRACA Z GOSPODARSTWEM RYBACKIM
Początkowo trzynaście rodzin na swoich działkach przygotowało plan działania. Jako że stowarzyszenie nie może prowadzić działalności gospodarczej, zarząd postanowił nawiązać współpracę z Gospodarstwem Rybackim Łysinin. W zamian za zgodę na podjęcie współpracy wędkarze zaproponowali prezesowi Henrykowi Sobolewskiemu konkretną pomoc.
 - Zadbamy o czystość jeziora sprzątając regularnie jego brzeg. Zwrócimy uwagę na przestrzeganie przepisów ochrony środowiska. Będziemy rozprowadzać zezwolenia na połowy ryb - informuje prezes Sarnecki. - Niektórzy z nas mają uprawnienia do kontroli wydanych zezwoleń oraz rozmiarów ochronnych ryb. Będziemy uczestniczyć w zarybianiu jeziora, z czym dotychczas był problem. Przeznaczymy równowartość 10 zezwoleń plus 50 procent na wpuszczanie uzgodnionego z gospodarstwem rybackim gatunku oraz ilości narybku.

Reklama

Członkowie stowarzyszenia chcą regularnie sprzątać teren wokół jeziora fot. Cezary Kucharski

To niezbędne działania, ponieważ w tym jeziorze - zdaniem wędkarzy - nie można już złowić żadnego szlachetnego gatunku ryb. Brakuje okonia, węgorza czy szczupaka, a przecież okoliczne jeziora z nich słynęły. Okazało się, że zostały legalnie wyłowione, a narybku nie ma. Rybacy kupują nie najtańsze zezwolenia na odławianie, a dobrej ryby zaczyna brakować. Chętnych na ich wykup w ocenie wędkarzy jest bardzo dużo.
Do porozumienia członków stowarzyszenia z prezesem Gospodarstwa Rybackiego w Łysininie doszło pod koniec lutego. Ci natychmiast przygotowali plan działanie na najbliższe miesiące. Już 2 marca odbyło się sprzątanie brzegów jeziora z pieczeniem kiełbasek.
 - Zostaną zainstalowane budki lęgowe dla ptaków - puentuje prezes Sarnowski. - Zorganizujemy w maju turniej kometki, a miesiąc później imprezę dla dzieci z okazji ich święta. Latem odbędzie się szkolenie na temat skutecznego i humanitarnego łowienia ryb. Zaplanowano także zawody wędkarskie o puchar prezesa gospodarstwa rybackiego.
Dożynki oraz jesienne sprzątanie terenów wokół jeziora zakończą tegoroczną akcję. To wszystko jest świetnym zwieńczeniem trudnej drogi do sukcesu członków Stowarzyszenia Miłośników Wędkarstwa w Wąsoszu.

Reklama

Cezary Kucharski

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/04/2024 11:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości