Atmosferę zbliżających się świąt poczuć można było w weekend w Muzeum Ziemi Szubińskiej. Dla gości przygotowano degustację potraw wigilijnych. Było też wspólne gotowanie i otwarcie wystawy, którą oglądać można w Domu Polskim aż do stycznia.
Kto nie wybrał się do Muzeum Ziemi Szubińskiej na imprezę pt. Boże Narodzenie wokół stołu niech żałuje. Tak jak zapowiadali organizatorzy atmosfera była bardzo świąteczna. Salę ustrojono żywymi, pachnącymi choinkami ufundowanymi przez Nadleśnictwo Szubin. Było co zjeść, a wigilijne potrawy okraszono ciekawymi opowieściami o tradycjach kulinarnych związanych z Bożym Narodzeniem.
Opowieści snuł znany propagator zdrowego jedzenia Szymon Brukwicki, ekspert kulinarny z Nakła, szef Akademii Rozwoju Kulinarnego.
- Boże Narodzenie to najpiękniejsze święta w ciągu roku i są takie doniosłe. Przygotowujemy różnego rodzaju dania i potrawy. Jak nie spróbujecie wszystkich, to nie ma zapewnionej pomyślności w ciągu roku – przestrzegał w Szubinie Szymon Brukwicki.
- W Wigilię dzisiaj nie obowiązuje już ścisły post jak niegdyś, ale większość z nas nadal pości w tym dniu. Dlaczego? Bo szanujemy tradycję – podkreślał w muzeum gość z Nakła.
Dlatego w menu imprezy Boże Narodzenie wokół stołu były same postne dania, które zwykliśmy stawiać na świątecznym stole – śledzie w oleju, kluski z makiem, groch z kapustą, czerwony barszcz wyjątkowo - bo to jeszcze nie wigilia – ugotowany na wędzonce. - Buraki są ważne w świątecznym menu. Dają siłę, są też ochroną przed złem – wyjaśniał Szymon Brukwicki.
Do przygotowywania potraw i potem do roznoszenia ich po sali i rozdawania gościom Szymon Brukwicki zapraszał uczestników spotkania. A ci chętnie służyli pomocą. Kluski z makiem na patelni podgrzewały pracowicie m.in. Hanna Zawadzka-Pleszyńska, szefowa szubińskiej grupy Plama’s i Piotr Żukowicz, prezes Banku Spółdzielczego w Szubinie. Roznosili je po sali m. in. szubińscy radni: Stanisław Wypych i Hanna Adamczewska.
- Wigilia i Boże Narodzenie to świetny czas, by usiąść, porozmawiać, powspominać, wymienić się doświadczeniami, przekazać młodszemu pokoleniu to co jest ważne – podkreślano na świątecznym spotkaniu w Muzeum Ziemi Szubińskiej.
Na wspólne gotowanie i degustacje się już nie załapiemy, ale wciąż obejrzeć można okolicznościową wystawę przygotowaną z okazji wydarzenia pt. Boże Narodzenie wokół stołu przez pracowników muzeum. A jest ona wyjątkowa. Pokazuje jak nasi dziadowie szykowali się do świąt pod koniec XIX i na początku XX wieku, a także jak wyglądały wtedy kuchnie. Wśród eksponatów zbiory Muzeum Ziemi Szubińskiej, ale też wiele pamiątek ofiarowanych lub wypożyczonych przez mieszkańców Szubina.
Kamila Czechowska, dyrektor muzeum długo dziękowała wszystkim, którzy dopomogli w przygotowaniu ekspozycji. Byli wśród nich: Piotr Adamczewski (zastawy, lampa), Elżbieta Kruk (lampa naftowa), ks. kan. Tadeusz Lesiński (gramofon), Benigna Olszewska (zastawy), Adam Winiecki (krzyż), Jacek Janowiak (meble), Barbara Masłowska (przybory kuchenne), Maria Piekarska (naczynia), Mirella Siewkowska (naczynia), Radosław Woźniak (kufer).
Jak przypominała Kamila Czechowska – muzeum w Szubinie wciąż prowadzi zbiórkę przedmiotów związanych z życiem codziennym w czasach minionych. – Posłużą one do przygotowania kolejnych wystaw, choćby wystawy o tradycjach związanych z Bożym Narodzeniem w czasach PRL-u, która w szubińskim muzeum planowana jest za rok – zapowiadała.
Świąteczną imprezę w muzeum, połączoną z degustacją potraw, można było zorganizować dzięki dofinansowaniu z Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Uzależnień na lata 2023-2025.
Piotr Bembenek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze