Reklama

Brzysko-Rol znalazł sponsora

 Kapitan Piotr Rutkowski przeka- zuje koszulkę Rajmundowi Reichelowi, który wręcza piłkę dla drużyny
fot. Mirosław Woźniak     Brzysko-Rol
    znalazł
    sponsora
    Przed spotkaniem o mistrzostwo ligi okręgowej z Dębem/Tamax-Bis Barcin odbyła się miła uroczystość. Prezesi Jerzy Strzelecki i Władysław Kinal przedstawili drużynie przedstawiciela firmy Wolf System sp. z o.o. Rajmunda Reichela, który wręczył zespołowi komplet strojów oraz piłkę. Sytuacja finansowa klubu jest nie najlepsza, a więc dobrze się stało, że znalazł się ktoś, kto jest zainteresowany współpracą z tym klubem.

    Prezes Brzysko-Rolu nie ukrywał, że będzie to znaczące wsparcie, bo przy budżecie klubu, jakim dysponuje, rosnących kosztach (opłaty sędziowskie, zakup sprzętu sportowego dla trzech drużyn, transport na spotkania wyjazdowe) trudno byłoby zakończyć trwający sezon 2007/08. - Fundusze jakie przyznane zostały naszemu klubowi są symboliczne, co uważamy za niesprawiedliwe. Nierówne rozdzielenie dotacji porównując do klubu "Pałuczanki", która według nas jest faworyzowana w tej gminie. Jak widać po sytuacji w tabeli na dzień dzisiejszy to nasza drużyna zajmuje pozycję w górze tabeli, a jednak drużyna żnińska jest bliższa naszej władzy. Spółka "Brzysko-Rol" jest głównym sponsorem, ale jako jedyna nie jest tak bogata, aby zabezpieczyć wszystkie potrzeby finansowe związane z prowadzeniem klubu. Nie mamy zamiaru pozostawić klubu samemu sobie . Z roku na rok wzrastają koszta, a nie pozyskując wsparcia nasz klub grałby najwyżej w kl. A, może i w kl. B. Naturalnie nie byłoby mowy na szkolenie drużyn młodzieżowych. Mam wrażenie że jesteśmy klubem który jest nie na rękę w gminie. W ubiegłym sezonie z gminy otrzymaliśmy dotację 10 tys. zł. W obecnym nieco więcej, ale to za mało, bo za opłacenie sędziów w ciągu sezonu potrzebujemy ponad 11.500 zł. Nasuwa się pytanie co z resztą, a mam tu na myśli opiekę medyczną, sprzęt sportowy, transport. W naszym klubie mamy zgłoszone trzy drużyny, podobnie jak "Pałuczanka", a finansowo otrzymaliśmy cztery razy mniej od drużyny żnińskiej, która dodatkowo otrzymała przyznane fundusze na utrzymanie obiektów sportowych, a jeszcze dodać do tego trzeba wpływy z biletów wstępu. Na naszym obiekcie jak widać nie ma kasy biletowej, bo jest to niemożliwe, z resztą nasze społeczeństwo nie jest takie zamożne, aby mogło oglądać nasze mecze wydając choć symboliczne złotówki. Chcąc popularyzować u nas sport musimy przyciągać jak największą rzeszę kibiców, którzy chętnie oglądając mecze ligowe dopingują nasz zespół. Były już głosy o fuzji "Brzysko-Rolu" z "Pałuczanką", ale na dzień dzisiejszy nie jesteśmy zainteresowani tą opcją, bo mamy kilka przykładów, które kończyły się upadkiem tych słabszych. Nas nie stać, aby po ewentualnej fuzji rozpoczynać wszystko od nowa. Pozyskaliśmy dzisiaj sponsora który jest gotów udzielić nam wsparcia, a jego przedstawicielem reprezentującym firmę "Wolf System" jest wielki pasjonat sportu Rajmund Reichel, który przed laty sam grał w piłkę nożną. Nie ukrywam, że wysłaliśmy oferty współpracy do różnych przedsiębiorców z naszego regionu, jednak nie wszyscy chcą współpracować z nami. W dalszym ciągu jesteśmy otwarci na oferty firm, które byłyby skłonne wspomagać nasz klub. Powracając do Rajmunda Rajchela, dziękujemy za to co dla nas zrobił i wierzymy, że ta współpraca będzie układała się w następnych latach, a on będzie dla nas dobrym duchem w osiąganiu jak najlepszych wyników. Dzięki takim ludziom jak Rajmund Rajchel może istnieć wiele tak małych klubów jak nasz, a to jest istotne do propagowania sportu w maleńkich miejscowościach jak Brzyskorzystewko - powiedział Władysław Kinal.
    Przedstawiciel firmy Wolf System Rajmund Reichel: - Do Brzyskorzystewka nasza firma trafiła z powodu budowy zbiorników żelbetowych. Na dzień dzisiejszy zbudowaliśmy jeden, a zaplanowane do budowy są dwa. Te zbiorniki są niezbędne do przechowywania nawozów, które będą wywożone na pola. Nasza firma ma swoją siedzibę w Austrii. Dziesięć lat temu firma "Wolf System" rozpoczęła kontakty ze Wschodem. Zakładanie firm w krajach przystępujących do Unii Europejskiej przyczynia się do prężnego rozwoju naszej firmy. Przez dwadzieścia lat grałem w maleńkim klubie w rozgrywkach regionalnych. Był okres w którym mogliśmy awansować do III ligi jednak nie dopisało nam szczęście, ale to już inna historia. Obecnie jestem wielkim entuzjastą tej dyscypliny i bardzo chętnie po namowach prezesów Władysława Kinala i Jerzego Strzeleckiego zaoferowałem swoją pomoc. Mam nadzieję że dzięki naszej współpracy klub w pewnym stopniu pozbędzie się problemów finansowych, a drużyna systematycznie będzie piąć się w górę tabeli.
Mirosław Woźniak, 17 IV 2008
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości