Sprawa pomiędzy gminą Barcin a firmą wykonującą stadion lekkoatletyczny jest w toku. Nowe zastrzeżenia budzą pęknięcia w budynku na stadionie, na co zwrócił uwagę jeden z radnych.
Radny Krzysztof Harenda składając interpelację prosił o garść informacji dotyczących sytuacji prawnej gminy Barcin z firmą Grinbud z Gniezna, która zajmowała się budową stadionu lekkoatletycznego w Barcinie.
- Mam też kilka zgłoszeń od naszych mieszkańców odnośnie do naszego budynku na stadionie - mówił radny. - Podobno pojawiły się tam pęknięcia w pomieszczeniach. Jak ta sprawa wygląda? Czy my ją poruszamy w ramach gwarancji?
Przypomnijmy, pod koniec sierpnia tego roku burmistrz Barcina Michał Pęziak informował, że gmina Barcin przegrała w sądzie dwie sprawy. Jedną o wypłatę zabezpieczenia wykonawcy stadionu w kwocie prawie 270.000 zł i drugą o zapłatę temu wykonawcy jednej z faktur opiewającej na kwotę niespełna 560.000 zł. Odbiór stadionu nastąpił jesienią 2015 roku, a w protokole odbioru z 5 października zapisano, że obiekt jest obciążony wadą trwałą, czyli nieusuwalną. Gmina wystąpiła o pozwolenie na użytkowanie do Państwowego Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i takie pozwolenie otrzymała 16 października. Jednak po wizji lokalnej na terenie stadionu inspektor nałożył na gminę obowiązek monitorowania geodezyjnego murów oporowych co miesiąc do końca czerwca 2016 roku. Pomiary geodezyjne wykazywały przemieszczenia się niektórych paneli, a badania wykazały, że zagęszczenie gruntu jest niewłaściwe. Gmina zapłaciła podwykonawcy Grinbudu, czyli firmie Saltex, kwotę niespełna 2,5 mln zł, ale wstrzymała zwrot 70% zabezpieczenia należytego wykonania przedmiotu zamówienia w kwocie 269.650 zł oraz o wstrzymaniu zapłaty faktury w wysokości 559.537,91 zł firmie Grinbud w celu zabezpieczenia interesów gminy na wypadek awarii murów. W styczniu i w marcu tego roku firma Grinbud wystąpiła z pozwami przeciwko gminie o zwrot zabezpieczenia i o zapłatę za fakturę. W lipcu tego roku odbyły się dwie rozprawy z sądzie poznańskim i wyrok sądu w obu sprawach był niekorzystny dla gminy Barcin. Gmina zwróciła się z wnioskami o uzasadnienie wyroków, a pod koniec sierpnia dysponowała jednym z uzasadnień i przygotowywała apelację.
- Cały czas jesteśmy w sporze z firmą - poinformował burmistrz Barcina Michał Pęziak. - Jeśli się ta sytuacja zakończy, przedstawię całą kompleksową sytuację naszych relacji.
Burmistrz przyznał jednocześnie, że jeśli chodzi o pękający budynek, to dla budowlańców nie jest to żadna nadzwyczajna sprawa, bo budynki pracują i pękają. Zwrócił także uwagę, że pęka także sala toastów w ratuszu.
- Tak to się dzieje z nowymi budynkami, my tę sytuację monitorujemy, zresztą o spękaniach nasi budowlańcy wiedzą i jest to obserwowane - zapewnił burmistrz.
Z kolei radny Rafał Rydlewski interpelował o wykonanie bariery asekuracyjnej przy schodach obok wejścia na stadion.
- To już nie jest pierwsza interpelacja, ale po prostu firma „Grinbud“ żąda dużych kwot za wykonanie tam poręczy - powiedział burmistrz Barcina. - Żeby utrzymać gwarancję, musimy po prostu tej firmie zlecić taką robotę, więc firma wykorzystuje sytuację i oczekuje kosmicznych pieniędzy jak na taką niewielką robotę, których my zapłacić nie chcemy. Szukaliśmy innego rozwiązania, ale cały ten teren jest objęty gwarancją i sytuacja jest trudna do rozwiązania.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1295 (49/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze