Naczelnik Zbigniew Behnke pokazuje radnym, gdzie znajduje się droga, którą gmina zamierza nabyć fot. Remigiusz Konieczka
Szubin, gmina, droga, ul. Pałucka, cegielnia, zakup
Burmistrz drogi nie kupi
Rada Miejska w Szubinie nie wyraziła zgody na to, by burmistrz nabył od prywatnych właścicieli na rzecz gminy drogę o wartości co najmniej 50.000 zł.
Tak, jak sygnalizowaliśmy w ubiegłym tygodniu, podczas czwartkowego posiedzenia Rada Miejska w Szubinie miała wydać burmistrzowi Arturowi Michalakowi zgodę na nabycie nieruchomości o wartości przekraczającej 50.000 zł.
Chodzi o drogę prowadzącą od ul. Pałuckiej w stronę dawnej cegielni. Działka nosi numer 267/2, ma trzech właścicieli. Na drogę nałożone są dwie służebności gruntowe: jedna polegająca na prawie przechodu i przejazdu na działkę 267/19, a druga na prawie przechodu i przejazdu na działki 267/6 i 267/7. Gmina zleciła sporządzenie operatu szacunkowego dla nieruchomości obejmującej działkę numer 267/2, ale w związku z negocjacjami między samorządem a właścicielami wartość nieruchomości stanowi tajemnicę i jest znana tylko gminie. Dla burmistrza stanowi ona górna granicę, której w negocjacjach nie może przekroczyć. Wiadomo tylko, że według operatu droga jest warta ponad 50.000 zł. Z wysokości tej można wysunąć jeszcze jeden wniosek: właściciele chcą na pewno więcej niż 50.000 zł, bo gdyby chcieli 49.000 zł, to burmistrz nie musiałby pytać radnych o zgodę. Zgoda wynika z zapisów uchwały Rady Miejskiej z 16 lutego 2006 r. w sprawie określenia zasad nabywania, zbywania i obciążania nieruchomości gruntowych stanowiących własność gminy Szubin, która mówi, że odpłatne nabycie nieruchomości, której cena wynosi co najmniej 50.000 zł, wymaga zgody Rady.
Władze Szubina uzasadniały zakup drogi tym, że w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest ona drogą publiczną, a po drugie umożliwia dojazd do działki gminnej, na której w przyszłości mogą być budowane domy wielorodzinne. Podczas ostatniej sesji (4 lutego) radna Wioletta Borys-Stachowiak powiedziała, że ma wątpliwości dotyczące nabycia drogi. Powiedziała, że dojazd do działki gminnej możliwy jest również przez ul. Wiewiórowskiego. Zastanawiała się, czy w związku z tym jest sens wydawać tak dużo pieniędzy. Jej zdaniem, gdyby droga przeszła na własność gminy, na wartości zyskałaby nieruchomość po dawnej cegielni, a nie położona naprzeciw niej działka gminna. Zdaniem radnego Dawida Rzeskiego, w całej sprawie zachodzi niespójność, bo gmina chce kupić jak najtaniej, a cena jest wysoka. Zastępca burmistrza Krtysyna Sichel wyjaśniła, że uchwała ma dać gminie prawo do negocjacji i nie oznacza, że gmina tę nieruchomość nabędzie. Burmistrz Artur Michalak dodał, że plan określa drogę jako publiczną i zgodnie z prawem prędzej czy później musi być ona własnością gminy.
- Jeśli jest wycena, a właściciele się upierają przy swojej, to czy może nieruchomość być wywłaszczona przez starostę? - pytał radny Marek Gajewski. Jak wyjaśnił naczelnik Zbigniew Behnke, droga teoretycznie może być wywłaszczona, ale też nie za darmo, ponieważ właścicielowi należy się odszkodowanie.
Podczas głosowania dziewięciu radnych wyraziło zgodę na zakup nieruchomości, jedenastu było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. W związku z taką decyzją burmistrz nie ma umocowań do prowadzenie rozmów z właścicielami dotyczących możliwości nabycia nieruchomości.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1252 (6/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze