Żnin, handlowcy, burmistrz, sklepikarze, parking, dochody
Burmistrz sprawdził dochody sklepikarzy
Handlowcy domagali się przywrócenia parkingu przed kościołem mariackim wskazując na to, że po zamknięciu tego parkingu dochody w ich firmach spadły o 30-40%. Burmistrz Żnina postanowił sprawdzić w Urzędzie Skarbowym, czy rzeczywiście tak jest, czym wywołał oburzenie przedsiębiorców i zarzuty, że ich inwigiluje.
Przed dwoma tygodniami pisaliśmy na naszych łamach o przedsiębiorcach z ul. Śniadeckich w Żninie, którzy wraz z proboszczem parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski Stanisławem Talaczyńskim przybyli na sesję Rady Miejskiej. Domagali się przywrócenia parkingu przed kościołem na ul. Śniadeckich i w tej sprawie złożyli petycję do burmistrza Leszka Jakubowskiego oraz do Rady Miejskiej na ręce przewodniczącego Lucjana Adamusa.
Inaczej niż w przypadku pierwszego pisma w tej sprawie, wystosowanego przez kupców jeszcze w październiku, zaraz po zamknięciu parkingu, tym razem włodarz odpowiedział im pisemnie już po kilkunastu dniach.
Burmistrz przypomniał kupcom, że już na etapie ustaleń planu miejscowego w 2005 r. projektanci planu w porozumieniu z ówczesnym burmistrzem zdecydowali o wyłączeniu z ruchu kołowego północnego odcinka ul. Śniadeckich. Funkcje parkingów dla śródmieścia miały pełnić takowe na ul. Sienkiewicza, placu Działowym i placu Zamkowym. Powstały w ten sposób plan miejscowy był podstawą dla ogłoszenia przez burmistrza konkursu architektonicznego na rewitalizację śródmieścia Żnina, a następnie konkretnych projektów budowlanych na ten obszar.
Jak podkreśla Leszek Jakubowski, ustalenia planu miejscowego są wiążące dla organu wydającego pozwolenie na budowę oraz dla nadzoru budowlanego. (...) Ponadto instytucje dofinansowujące inwestycję zrealizowaną w obszarze śródmieścia Żnina ze środków zewnętrznych badają zgodność przedsięwzięć z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Odstąpienie od zapisów planu przestrzennego skutkuje brakiem uzyskania zgody na użytkowanie oraz zwrotem środków zewnętrznych otrzymanych na daną inwestycję. Burmistrz wydając zgodę na parkowanie przy ul. Śniadeckich mógł to uczynić tylko dlatego, że inwestycja była w trakcie realizacji. Burmistrz zabiegał o wybudowanie parkingu przy ul. Ułańskiej w celu zwiększenia miejsc parkingowych w rejonie śródmieścia. (...) - czytamy w listach włodarza do przedsiębiorców, którzy podpisali petycję w sprawie przywrócenia parkingu przed kościołem.
W tej petycji jako główny argument za przywróceniem parkingu handlowcy podawali fakt spadku ich obrotów w sklepach o 30-40 % w porównaniu ze stanem sprzed zamknięcia parkingu. Leszek Jakubowski odpisał handlowcom, że obok takiego faktu nie mógł przejść obojętnie, dlatego chcąc odnieść się indywidualnie do każdego podpisanego przedsiębiorcy, postanowił zwrócić się do Urzędu Skarbowego w Żninie z wnioskiem o udzielenie mu informacji o obrotach podmiotów gospodarczych występujących w petycji.
(...) Na mój wniosek otrzymałem odpowiedź naczelnika Urzędu Skarbowego w Żninie dotyczącą danych zawartych w deklaracji VAT-7 za ostatni okres. Z przedstawionych danych wynika jednoznacznie, że przedsiębiorcy podpisani pod petycją nie deklarowali w tym okresie spadku dochodów i co za tym idzie zmniejszenia obowiązków podatkowych (...) - pisze burmistrz do protestujących handlowców.
Taka inwigilacja w Urzędzie Skarbowym firm, których właściciele podpisali się pod wnioskiem o reaktywację parkingu, zbulwersowała przedsiębiorców. Z rozmów z nimi (tym razem już nie chcieli występować w gazecie podpisani imieniem i nazwiskiem) dowiedzieliśmy się, że biorąc pod uwagę tylko wskaźnik inflacji nie można tak po prostu porównywać danych z deklaracji składanych przed i po zamknięciu parkingu. Przede wszystkim jednak przedsiębiorcy zastanawiają się, jakim prawem burmistrz sprawdza ich deklaracje i jakim prawem naczelnik Urzędu Skarbowego udostępnia te dane włodarzowi miasta.
Od naczelnika Urzędu Skarbowego w Żninie usłyszeliśmy, że burmistrz jest też organem podatkowym i jako taki w świetle ustawy o ordynacji podatkowej był uprawniony do uzyskania tych informacji.
Niektórych przedsiębiorców mocno to jednak zdziwiło, bo gminie, a więc burmistrzowi, płaci się podatki od prowadzenia działalności, ale nie od dochodów. Owszem, część podatku dochodowego od każdego mieszkańca trafia do gminnej kasy, ale nie bezpośrednio, tylko poprzez fiskusa. Dlatego zdaniem przedsiębiorców wypytywanie burmistrza o ich dochody było nieeleganckie i ich zdaniem miało służyć jedynie wywarciu na nich presji, żeby odpuścili w sprawie parkingu. Handlowcy z ul. Śniadeckich uważają, że ciąg posunięć związanych z pozwoleniami na powstawanie kolejnych marketów, przy jednoczesnych kłodach rzucanych pod nogi przedsiębiorców na terenie starego miasta, jest przejawem nierównego traktowania przez władze różnych grup interesu.
Ponadto przedsiębiorcy odnieśli się do argumentów przeciwników parkingu przed kościołem, że służył on tylko handlowcom. - Z naszych informacji wynika, że dziennie parkowało tam średnio około 200 samochodów, więc na pewno nie było tak, jak sądzą ci, którzy nas krytykują, że stawialiśmy tam rano samochód i po pracy dopiero stamtąd wyjeżdżaliśmy. Gdyby tak było, to średnia notowana wtedy przez panią inkasentkę byłaby kilkanaście, a nie około 200 samochodów parkujących tam dziennie - mówił jeden z handlowców. Z pytaniem, jaka ta średnia rzeczywiście była przed zamknięciem parkingu, zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego w Żninie i czekamy na odpowiedź.
Burmistrz w zakończeniu pisma do handlowców wskazał na fakt, iż nie może pozostawać w oderwaniu od licznych głosów mieszkańców, które wpływają do niego bezpośrednio i poprzez informacje przekazywane w mediach lokalnych, które wskazują na dużą grupę przeciwników parkingu przy ul. Śniadeckich.
Leszek Jakubowski w korespondencji do przedsiębiorców stwierdził też, że pomijając jego osobisty stosunek do tej sprawy, to jego rola w wyznaczaniu miejsc parkingowych jest w tym przypadku ograniczona, wiąże go bowiem uchwała Rady Miejskiej w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W tej chwili plan zagospodarowania uniemożliwia reaktywację parkingu. Wprawdzie Rada Miejska może zmienić podjętą przez siebie uchwałę, ale musiałoby to być poprzedzone stosowną procedurą.
Na początku tego tygodnia Rada Miejska odpowiedź na petycję przedsiębiorców jeszcze przygotowywała.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1085 (48/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze