Krakowscy żninianie w Basztowej
Było ciekawie, mogło być ciekawiej
W piątek 24 września br. w sali kawiarnii "Basztowa" odbyło się niecodzienne jak na to wnętrze spotkanie. Zorganizowała je Biblioteka Publiczna w Żninie w ramach "Jesieni na Pałukach". Umożliwiono młodzieży poznanie takich ludzi jak: Konrad Strzelewicz - pisarz, dziennikarz; Stanisław Kaszyński - redaktor "Gazety Pomorskiej", pisarz; Tadeusz Malak - aktor, reżyser (dokładniejsze informacje o tych osobach podaliśmy w "Pałukach" nr 36 w artykule pt. "Krakowscy żninianie w żnińskiej bibliotece).
Spotkanie rozpoczęło się około 11:00 przedstawieniem zaproszonych gości. Następnie głos zabrał Tadeusz Malak, prawdziwy mistrz słowa, który przeczytał fragment książki Konrada Strzelewicza pt. "Wyspa bogów". W trakcie spotkania goście wspominali ciekawe zdarzenia z młodości. Tadeusz Malak opisywał swą barwną drogę ku aktorstwu. Nie zabrakło też anegdot zaczerpniętych z własnego życia. Konrad Strzelewicz i Stanisław Kaszyński zwrócili uwagę na wartość pracy, która zbliża nas do obranego celu. Goście próbowali nawiązać rozmowę ze słuchaczami. Nie natrafili jednak na podatny grunt i skończyło się zaledwie na kilku pytaniach skierowanych do gości. Na zakończenie spotkania Tadeusz Malak zaprezentował interesującą aktorską interpretację "Zaczarowanej dorożki" K. Gałczyńskiego, co wywołało burzę oklasków.
Spotkanie należało raczej do udanych. Publiczność nie zawiodła i sala była wypełniona po brzegi. Goście stworzyli przyjazną i miłą atmosferę. Cień na to spotkanie rzuca fakt, że padło jedynie 4 czy 5 pytań. Publiczność nie była przygotowana do takiego wydarzenia i do dyskusji. A szkoda, bo goście byli gotowi do rozmowy. Może następnym razem będzie inaczej?
Spotkanie zakończyło się około 12:50. Drugie, już nie tylko dla młodzieży, odbyło się o 16:00 w tym samym miejscu.
Czas na drugie spotkanie wybrano niefortunnie, gdyż o tej samej porze odbywały się uroczystości związane z obchodami 70-lecia żnińskiego LO. Przybyło 15 osób. Brakowało młodzieży, goście spotkali się z osobami przeważnie w ich wieku. Zjawili się także przyjaciele z dawnych lat. Była więc okazja do wspomnień z okresu młodości. Podobnie jak na spotkaniu o 11:00, opowiadano o perypetiach związanych z drogą do kariery, trudnościach w zaistnieniu w środowisku krakowskim, powodach emigracji. Goście stwierdzili, iż są dumni z tego, że pochodzą z Pałuk, i że każdy Pałuczanim powinien myśleć podobnie. Tadeusz Malak opowiadał o tym jak stworzył własny teatr, zaprezentował także swój kunszt aktorski.
Goście korzystając z okazji podziękowali p. Henrykowi Tokarzowi, który dowiedziawszy się, że utknęli nocą w Gnieźnie wysłał po nich swojego trabanta z kierowcą. Dziękowano również p. Tadeuszowi Cebuli, który gościł przybyszów na swój koszt.
Atmosfera spotkania była miła. Tylko pod koniec powstał pewien chaos i może dlatego Tadeusz Malak mimo próśb nie przedstawił "Zaczarowanej dorożki".
Po spotkaniu był czas na rozdanie książek, dedykacje, anegdoty. Miejmy nadzieję, że Biblioteka Publiczna dotrzyma obietnicy i w niedługim czasie ponownie spotkamy się z tymi trzema osobami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze