Nieśmiało rozpoczynają się zbiory kukurydzy na ziarno. Pierwsze dane, jeśli chodzi o plonowanie, rozczarowują. Cena jest dramatycznie niska, a wilgotność zbyt duża. Ziemniaki, cebula i inne warzywa bardzo dobrze plonują, co spowodowało problemy ze zbytem. Rolnicy zastanawiają się, na jakiej podstawie Główny Urząd Statystyczny wyliczył ogłoszony dochód z hektara. Szczegóły w artykule poniżej.
KUKURYDZA
Wegetacja kukurydzy była w tym sezonie opóźniona przez wiosenne przymrozki, które negatywnie wpłynęły na kondycję roślin. Mimo tego plon zapowiadał się dość dobrze. Jednak pierwsze omłoty, zazwyczaj odmian wczesnych i na słabszych glebach, wyniosły 8-9 t/ha. Na razie jednak ziarno ma zbyt wysoką wilgotność, około 35-38%. Zależy ona od odmiany i jej cech genetycznych. Przekropna pogoda w ostatnich dniach także nie sprzyja schnięciu ziarna. Do tego przymrozki, które wystąpiły kilka dni temu skomplikowały sprawę i spowodowały, że kukurydza zaczęła słabiej oddawać wodę. Najgorsza wiadomość do rolników to cena, która jest bardzo niska. Przy wilgotności 30% wynosi około 410-430 zł/t. Im wyższy poziom wilgotności, tym niższa cena. Jeśli chodzi o opłacalność uprawy kukurydzy, to o zdanie zapytaliśmy Ryszarda Kierzka, prezesa Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej. - Koszty uprawy kukurydzy w każdym gospodarstwie są różne, trudno ocenić je jednoznacznie. Jednak przy tak niskiej cenie, to wydajność musiałaby wynosić kilkanaście ton z hektara więc nie ma tu o czym mówić. Koszty produkcji kukurydzy przeważnie oscylują wokół 4 tys. zł/ha. Mogą być oczywiście wyższe. W przypadku obecnej ceny wydajność rzeczywiście musiałaby wynosić około 13 t/ha, żeby wyjść na "zero". Zysk niestety pozostanie w sferze marzeń. Jeśli ktoś posiada suszarnię, może poczekać na wzrost ceny. Jednak czy on nastąpi i kiedy - tego niestety nikt nie jest w stanie przewidzieć. Jedno jest pewne, w przypadku suszenia dojdą jeszcze koszty zużytej energii elektrycznej.
WARZYWA
Ten rok jest trudny także dla producentów warzyw, których jest obecnie nadprodukcja. - Jest klęska urodzaju, średni plon ziemniaków na Pałukach, to obecne 40 t/ha. Jako Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza wystąpiliśmy do PPZ w Trzemesznie i ZPZ w Pile, aby zagospodarzyła całość plonu. Chcą przyjmować 110% umowy kontraktacyjnej, a szacujemy, że może być około 130%. Wnioskowaliśmy, żeby za nadwyżki zapłacili rolnikom chociażby w czasie odłożonym i niższej cenie. Sytuacja jest więc poważna, bo rolnicy mogą zostać z ziemniakami - powiedział Ryszard Kierzek. Sprzedaż warzyw prosto z pola - o której głośno pojawiło się w ostatnim czasie na portalach społecznościowych - uważa za dobry pomysł, korzystny dla obu stron.
DOCHÓD Z HEKTARA
Obecnie ciężko znaleźć uprawę, która gwarantowałaby stabilną cenę i przynosiła zysk. Główny Urząd Statystyczny ustalił dochód z 1 ha na poziomie 5.429 zł. - Jako Izba Rolnicza wystąpiliśmy w tej sprawie m.in. do ministra rolnictwa. Dochód jaki ogłosił GUS to absurd i kpina z rolnika! Takich dochodów niestety nie ma! Zastosowany przez GUS wskaźnik określa raczej przychód, a nie dochód z gospodarstwa i jest krzywdzący dla rolników w wielu sytuacjach związanych z pomocą socjalną, jak np. z uzyskaniem stypendium czy miejsca w akademiku. Te dochody już 4. rok z rzędu są wzięte z kosmosu! - powiedział Ryszard Kierzek.
Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze