Reklama

Chcą odwołać sołtysa

Grupa mieszkańców Dobieszewka zarzuca sołtys Bogusławie Piaseckiej brak współpracy, ignorowanie postulatów mieszkańców, władzę absolutną, zamknięcie świetlicy wiejskiej.

Bogusława Piasecka - sołtys Dobieszewka fot. Sylwia Wysocka

     Do burmistrza Kcyni Marka Szarugi wpłynął wniosek części mieszkańców sołectwa Dobieszewko o odwołanie z funkcji sołtysa Bogusławy Piaseckiej.
     Podpisany przez mieszkańców wniosek spełnia wymogi formalne i zgodnie z paragrafem 34 statutu sołectwa Dobieszewko, który mówi, że sołtys i każdy członek rady sołeckiej mogą zostać odwołani przez zebranie wiejskie przed upływem kadencji. Odwołanie członka rady sołeckiej następuje z inicjatywy 1/10 mieszkańców sołectwa posiadających prawo wybierania w formie zgłoszonego wniosku. - Mieszkańcy powołali się na zapis statutu, wniosek zawiera uzasadnienie, spełnia wymogi formalne i w związku z powyższym nie pozostaje nic innego, jak ogłosić przedterminowe wybory sołtysa sołectwa Dobieszewko - powiedział burmistrz Marek Szaruga. Przypuszczalny termin zebrania, o jakim mówi burmistrz Kcyni, to połowa października.
     Mieszkańcy w petycji piszą, że organem uchwałodawczym w sołectwie jest zebranie wiejskie, wykonawczym sołtys, a w sołectwie Dobieszewko działa to odwrotnie i wieś się nie rozwija. Bogusławie Piaseckiej zarzucają brak aktywności i współdziałania na rzecz wsi i mieszkańców.
     Przytaczają organizację pikniku dla dzieci z prywatnych pieniędzy, gdzie sołtys nawet się nie pojawiła, a po klucze od świetlicy po zakończonej zabawie wysłała męża w asyście członka rady sołeckiej. To zdaniem dążących do odwołania sołtys, jest przejawem braku współpracy z lokalną społecznością, bo osoba braku musi mieć świadomość konieczności angażowania się w przedsięwzięcia kosztem prywatnego czasu. Podkreślają w piśmie też fakt, że we wsi nic się nie dzieje, nie ma integracji mieszkańców, ich propozycje są ignorowane, a wspierane są inwestycje na placu zabaw, który nadaje się do rozbiórki, ładuje się pieniądze w świetlicę wiejską stojącą bez użytku, bo nie ma zgody władz sołectwa na organizację w niej przedsięwzięć proponowanych przez grono mieszkańców. Tu przytoczyli zamiar organizacji zabawy tanecznej, z której dochód mógłby zasilić na wiejski budżet, jednak sołtys nie wyraziła na to zgody i kluczy nie udostępniła. Za to, jak podkreślają od ponad roku magazyn świetlicy został udostępniony postronnej osobie spoza wsi na siłownię.
     Ostatecznie zapadła decyzja o odwołaniu rady sołeckiej. My jako młodzi, ambitni ludzie w tej wsi chcielibyśmy rozwijać skrzydła i pokazać, że nie musimy być gorsi od innych. Czujemy się dyskryminowani, niepotrzebni w zebraniach wiejskich, gdzie nie mamy nic do powiedzenia, bo wszystko jest zaplanowane przed zebraniem. Terminy zebrań też planowane są tak, by osoby pracujące nie mogły w nich uczestniczyć - podkreślają w petycji do burmistrza jej autorzy. Tu przytaczają sytuację z planowania wydatków z funduszu sołeckiego na 2018 rok, gdzie zaproponowano, żeby zamiast w stojącą bezczynnie świetlicę zainwestować w numerację posesji, by ułatwić dojazd służbom ratowniczym i wykonać bezpieczne dojście do przystanku, ale zostali poddani krytyce przez sołtysa i radę sołecką.
     Podkreślają też, że szanują i rozumieją stan i zdrowie pani sołtys, jednak nie mogą pozwolić na zmarnowanie funduszu sołeckiego i inwestycji, które chcą realizować na rzecz małej społeczności czego w sytuacji braku zaangażowania i zrozumienia ze strony sołtysa i rady sołeckiej uczynić się nie da.
     Petycję podpisały 34 osoby.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1338 (40/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości