Wystawa zatytułowana "Cała ja" została otwarta 20 grudnia w Miejskim Domu Kultury w Barcinie. Publiczność, w tym przedstawiciele rodziny artystki wysłuchali jej opowieści o tym, dlaczego maluje i ile zawdzięcza wielu ludziom.
Agnieszka Rydlewska pochodzi z Lubostronia. Już w czasach szkolnych odkryła w sobie zdolności plastyczne. Marzyła o tym, by ukończyć Liceum Plastyczne, ale nie pozwoliła jej na to sytuacja finansowa. Ostatecznie kształciła się w obsłudze ruchu turystycznego. Wychowywała się w Lubostroniu. Od lat związana jest z Barcinem, gdzie założyła rodzinę. W 2015 r.trafiła na zajęcia pod kierunkiem Ady Marek w Miejskim Domu Kultury w Barcinie. Wówczas zaczęła pracować intensywniej nad rozwojem swej techniki twórczej. Maluje, bądź rysuje w każdej wolnej chwili. Uwielbia przy tym słuchać muzyki i popijać kawę. To, co ją kręci w sztuce, to wielkie formaty. Chciałaby tworzyć duże rozmiarami prace, ale nie pozwalają jej na to warunki lokalowe. Nie dysponuje dużym atelier, tworzy w domu.
![]() |
| Publiczność z ekscytacją oglądała prace zaprezentowane na wystawie w MDK fot. Karol Gapiński |
Udział w wystawach, najpierw zbiorowych rozpoczęła w 2015 r. Maluje głównie techniką olejną na płótnie, bardzo lubi tworzyć karykatury zwykła kredką, czy ołówkiem. Inspirację czerpie z dzieł m.in. Tamary Łempickiej. Maluje portrety, a jej postaci zawsze mają coś ukrytego w twarzach. Idealne wizerunki są w lekko nieregularny sposób złamane, przez to intrygują odbiorcę. Chętnie tworzy też pejzaże, które przedstawiają piękno naszego regionu, w tym architekturę, jak pałac w Lubostroniu, czy ulice Barcina. Imponujące są jej obrazy tygrysów. Artystka maluje dużo i udziela się też w akcjach charytatywnych, przekazując swoje prace na licytacje.
| Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów. |
| fot. Karol Gapiński |
20 grudnia odbył się wernisaż ekspozycji prac Agnieszki Rydlewskiej w sali wystaw Miejskiego Domu Kultury w Barcinie. Zaprezentowane zostały dzieła, które powstawały w ostatnich miesiącach. Wystawa zatytułowana Cała ja, oddaje także charakter jej autorki, która jest kobietą pełną energii i dynamiczną. Na tyle, że odbiorców sztuki nawet może dziwić, skąd ona bierze cierpliwość, by stać godzinami przy płótnie. Jednak sama Agnieszka Rydlewska nie ukrywa, że malowanie jest jej potrzebą artystycznego wyrażenia uczuć, które w codziennym, pełnym pędu życiu, bywają ukryte. Artystka chce być blisko ludzi, nie obok nich, lecz z nimi.
Wernisaż Agnieszki Rydlewskiej uświetniły swoim śpiewem Zofia Drzewiecka i Anna Ratajczak, których występów wysłuchała przy okazji smakowania malarstwa licznie przybyła publiczność. Wystawę w MDK można będzie oglądać do końca br.
Karol Gapiński, 21 XI 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze