Wodomistrzówka, w której mieszka Bogdan Kowalski, stanęła w płomieniach ponad dwa miesiące temu. Od tamtej pory mężczyzna powoli realizuje cel, jakim jest odbudowa domu.
Pożar miał miejsce 6 marca w nocy o 2.00. Bogdan Kowalski uciekł z płonącego domu, ratując także niepełnosprawnego ojca. Choć straż pożarna ugasiła płomienie, to niestety właściciel poniósł ogromne straty na ok. 300.000 zł. Po dachu zostały czarne belki, zniszczone meble i urządzenia. Oprócz tego zaczadzeniu uległy dwa psy i koty. Pan Bogdan znalazł się w trudnej sytuacji, ale dzięki wsparciu najbliższych nie poddał się, a nawet wyznaczył sobie cel. Chce odbudować swój dom.
Pan Bogdan czuje się lepiej. Poparzenia zniknęły, włosy niestety musiał ściąć, ale ma nadzieję, że w przyszłości wróci do dawnej fryzury. W wolnym czasie opiekuje się swoją psiną Dorą, nowofundlandem, chętnie spędza czas w ogródku, a także pracuje. Choć czasem czuje się przybity, to Pan Bogdan uparcie dąży do celu.
Jest wdzięczny rodzinie, przyjaciołom, sąsiadom, znajomym, czy obcym sobie ludziom, ponieważ okazują mu dużo wsparcia. Pan Bogdan docenia każdy sposób pomocy, ponieważ wielu szuka rozwiązań, jak np. oczyścić cegłę z sadzy. W wolnych chwilach przychodzą i pomagają uporządkować wnętrze domu czy podwórko. Jeden z sąsiadów, który jest elektrykiem, chce założyć nową instalację elektryczną po godzinach pracy, gdy przyjdzie na to czas.
Pan Bogdan planuje wprowadzić się do dawnej wodomistrzówki, ale zanim do tego dojdzie, czeka go długi i kosztowny proces odbudowy. W tym przypadku kluczowy jest dach. W ostatnim czasie została zrobiona więźba dachowa, ale to dopiero początek, ponieważ trzeba jeszcze odeskować, pokryć papą i dopiero wtedy ułożyć dachówkę. Pan Bogdan przyznaje, że są to większe koszty, ale chce, aby nowy dach przetrwał kolejne 100 lat. Tym bardziej że ostatnio zdarzają się silne wichury. Dopiero potem zajmie się remontem pomieszczeń.
Angelika Uścińska, 27 V 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze