Reklama

Chce poznać fakty, a nie odczucia

- Jeśli komisja rewizyjna ma zarzuty co do mojej pracy, to niech oficjalnie je określi, bym wiedział, co było powodem braku wniosku o przyznanie mi nagrody rocznej, bo nie powinna tu decydować czyjaś sympatia, czy raczej jej brak do mojej osoby - mówi dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury Tomasz Majewski. Zdania o wnioskowanie do burmistrza o nagrodę były w komisji podzielone, dlatego zdecydują wszyscy radni.

Michał Werkowski uważa, że nieprzyznanie nagrody uważane jest za zamach na dotychczasową tradycję, a sama nagroda jest przecież przejawem uznania fot. Sylwia Wysocka

     Wniosek o jedną, a nie dwie nagrody
     Sprawa dotyczy przyznania rocznej nagrody dyrektorom jednostek kultury: Tomaszowi Majewskiemu (Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury), i Beacie Czulińskiej (Biblioteka Publiczna). Komisja rewizyjna jak co roku rozpatrywała przyznanie tych nagród. Podstawą prawną do tego jest uchwała Rady Miejskiej z 2009 roku w sprawie upoważnienia komisji rewizyjnej Rady Miejskiej do składania wniosków o przyznanie nagrody dyrektorom samorządowych instytucji kultury.
     Przegłosowała wystąpienie do burmistrza o nagrodę roczną dla Beaty Czulińskiej, przy głosowaniu nad nagrodą dla Tomasza Majewskiego powstał pat prawny, gdyż dwie osoby, przewodniczący komisji Czesław Langowski i Teresa Rusiewicz, były za wnioskiem o przyznanie nagrody, Grażyna Szafrańska i Zbigniew Różnowski byli przeciwni, a Michał Werkowski wstrzymał się od głosu. Taki wynik głosowania został przesłany burmistrzowi. Maciej Sobczak tłumaczy, że komisja nie wypracowała stanowiska i tym samym nie wniosła ani o przyznanie nagrody, ani o odstąpienie od wniosku o jej przyznanie, gdyż nie wydała jednoznacznego stanowiska w sprawie dyrektora ośrodka kultury.
     Podać przyczyny
     Po takim stanowisku do przewodniczącego komisji rewizyjnej Czesława Langowskiego zwrócił się Tomasz Majewski. - Wystąpiłem z prośbą o wyjaśnienie powodu, z jakiego nie wnioskowano o nieprzyznanie mi nagrody. Skoro na sesji jednogłośnie radni przyjęli sprawozdanie finansowe Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury, a na komisji nie wnioskują o przyznanie mi nagrody, to chciałem poznać powód, zastrzeżenia, które zdecydowały o braku poparcia. Jednak z odpowiedzi nic nie wynikało poza tym, że w odczuciu komisji decyzję o przyznaniu nagrody rocznej podejmować powinien pracodawca, czyli burmistrz. Dodają, że uważają, iż swoją decyzją nie zamknęli ostatecznie możliwości ubiegania się o taką nagrodę - mówi Tomasz Majewski. Dyrektor ośrodka kultury uważa, że zarówno w sprawie decyzji burmistrza o przyznaniu nagrody przy braku wniosku komisji, jak i w przypadku braku stanowiska komisji, członkowie komisji się mylą. - Sądzę, że czyjeś subiektywne odczucia nie powinny mieć wpływu na decyzję, bo oceniana ma być całoroczna praca, a nie odczucia względem mojej osoby - mówi dyrektor M-GOK. Tu przytacza warunki z zarządzenia burmistrza mówiące, że nagroda może być przyznana dyrektorowi, jeśli instytucja uzyskała dodatni wynik finansowy, efektywnie i właściwie realizowała zadania i cele statutowe, prawidłowo gospodarowała użytkowanym mieniem i uzyskała osiągnięcia wykraczające poza realizację zadań i celów statutowych. Tomasz Majewski zapewnia, że spełnił wszystkie warunki, wylicza dodatkowo pozyskanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na wyposażenie świetlicy w Świątkowie ponad 137 tysięcy, z Lokalnej Grupy Działania blisko 13 tysięcy na janowiecką Orkiestrę Dętą i blisko 10 tysięcy na zespół folklorystyczny Pałuczanie z Sarbinowa Drugiego.
     Skarga na komisję
     Mając to wszystko na uwadze dyrektor postanowił złożyć na ręce przewodniczącego Rady Miejskiej Ryszarda Majchrzaka skargę na komisję rewizyjną, na jej opieszałość, brak konsekwencji, nieznajomość przepisów prawa i niestosowanie się do uchwały i zarządzenia burmistrza. - Zaznaczyłem, że odpowiedź komisji na moje pismo nic nie wniosła, nadal nie znam powodów, z jakich zaniechano wniosku o przyznanie mi nagrody, a jeśli takie są poza subiektywnymi odczuciami, to chciałbym je poznać - mówi Tomasz Majewski.

Reklama

Tomasz Majewski uważa, że ma prawo poznać czynniki, które zadecydowały, że komisja nie wnioskowała do burmistrza o przyznanie mu nagrody za jego pracę w 2011 roku, dlatego zwrócił się do komisji o podanie powodów i skierował skargę do przewodniczącego Rady  fot. Sylwia Wysocka

 

Ryszard Majchrzak odczytał skargę i petycję sołtysów w sprawie nagrody dla dyrektora M-GOK  fot. Sylwia Wysocka

 

     W piśmie do przewodniczącego zaznaczył też, że odpowiedź z komisji rewizyjnej jest sprzeczna z uchwałą w sprawie upoważnienia komisji do składania wniosków o przyznanie nagrody rocznej, która mówi, że wnioski do burmistrza o przyznanie nagrody składa komisja a w piśmie zawarte jest sformułowanie, że w odczuciu komisji decyzję o przyznaniu nagrody podejmować powinien burmistrz, co jest niezgodne z uchwałą. Pisał też, że nie powinny decydować odczucia a faktyczny stan prawny. Dodał, że komisja rewizyjna zachowała się nieadekwatnie i niekonsekwentnie, w przypadku oceny pracy powinny decydować wyłącznie sprawy służbowe, a nie prywatne odczucia.
     Petycja sołtysów
     Do Ryszarda Majchrzaka wpłynęło jeszcze drugie pismo z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie ustalenia nagrody dla dyrektora Tomasza Majewskiego, który - jak czytamy w liście - wykazał się dużą kreatywnością, pozyskał środki pozabudżetowe na modernizację świetlicy w Świątkowie, zakup strojów ludowych, instrumentów muzycznych, współorganizował zawody strażackie, jubileusze rocznicowe i rozgrywki sportowe. Współorganizował imprezy i festyny, występy artystyczne, wspomaga sołectwa przy organizacji imprez. Kilkunastu sołtysów doceniając pracę Tomasza Majewskiego podpisało się pod tym pismem i wnosiło o przyznanie mu nagrody rocznej.
Szanowanie demokracji
     Czesław Langowski, przewodniczący komisji rewizyjnej, na posiedzeniu wspólnym komisji Rady Miejskiej, gdzie odczytane zostały przez Ryszarda Majchrzaka oba te pisma, zarówno skarga na komisję, jak i pismo skierowane przez sołtysów zapewnił, że członkowie komisji wysłuchali sprawozdania finansowego i zadawali pytania; były oceny pozytywne, jak i krytyczne uwagi co do pracy dyrektora. - W świetle tej dyskusji w głosowaniu nastąpił pat, dwie osoby były za przyznaniem nagrody, dwie przeciwne i jedna się wstrzymała - mówił przewodniczący komisji. Dodał, że zarzut opieszałości nie ma tu zastosowania, gdyż komisja ma pół roku na podjęcie decyzji w sprawie nagrody, czyli ma czas do 30 września.  Demokracja jest tak daleko posunięta w naszym kraju, że każdy ma prawo do swoich osądów subiektywnych i tego nikomu zabierać nie można, więc nie można wymagać zmiany stanowisk członków komisji co byłoby sprzeczne z demokracją - zapewniał Czesław Langowski. Zbigniew Różnowski, członek komisji rewizyjnej, również przytoczył sformułowanie dotyczące opieszałości, które jak - mówił dotknęło członków komisji pracujących zgodnie z harmonogramem komisji i ustawowym czasem na decyzję.

Reklama

Czesław Langowski zapewnia, że zarzut opieszałości komisji nie ma w tym przypadku zastosowania, bo komisja ma czas do końca września na wystąpienie do burmistrza o przyznanie bądź nieprzyznanie nagrody Tomaszowi Majewskiemu fot. Sylwia Wysocka


     Zamach na zwyczaje
     Członek komisji rewizyjnej Michał Werkowski wyraził stanowisko, że nie zawsze trzeba się pisemnie ustosunkowywać do podstaw przyznania nagrody, czy też nie, tym bardziej, że nagroda ma charakter uznaniowy i nie musi być co roku obligatoryjnie przyznawana w wysokości 150%. - Jeśli przez wiele lat była obligatoryjnie przyznawana nagroda, to teraz każdy krok komisji inny niż dotychczas, oceniany jest jako zamach na pewien zwyczaj czy świętość i to jest bardzo niewdzięczne. Kwestia konsekwencji wyrażana w tym, że najpierw się przyjmuje sprawozdanie finansowe, a później nie przyznaje nagrody, to według mnie dwie zupełnie różne sprawy. Sprawozdanie finansowe jest sprawozdaniem rozdysponowania gotówki w ciągu roku i w moim rozumowaniu nie przekłada się na poziom nagrody dyrektora - tłumaczył Michał Werkowski.
     Niezdarne sformułowanie
     Radny Marek Kusz niezdarnymi nazwał słowa użyte w odpowiedzi komisji: w odczuciu, które mogły być zastąpione stwierdzeniem: komisja stwierdza, że się należy albo nie należy.
     Maciej Sobczak porządkując wypowiedzi tłumaczył, że o przyznanie nagrody wnioskuje komisja rewizyjna, a przyznaje ją burmistrz. - Wniosek komisji o nagrodę nie znaczy, że ta nagroda zostanie przyznana - tłumaczył burmistrz.
     Zdecyduje 15 radnych
     Komisja rewizyjna odbyła kolejne spotkanie, zażądała opinii prawnej radcy prawnego urzędu i po jej przeanalizowaniu i braku zmiany stanowiska członków komisji co do wniosku o przyznanie nagrody zapadła decyzja o przekazaniu sprawy pod obrady Rady Miejskiej, zgodnie z ustawą, bo to Rada powołała komisję. Sprawę przyznania nagrody rocznej Tomaszowi Majewskiemu rozstrzygną radni podczas głosowania na wrześniowej sesji.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1067 (30/2012)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/06/2025 10:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości