Wenecja, kopiec, pomysł, Feliks Malinowski, burmistrz
Chce widokowego kopca
Radny Żnina przedstawił na sesji pomysł autorstwa Feliksa Malinowskiego. Polega on na usypaniu kopca widokowego w Wenecji. Burmistrz uważa pomysł za dobry, ale czy znajdą się na jego realizację pieniądze, to jedno. Druga zaś wątpliwość dotyczy tego, czy obszar Natura 2000 pozwala na zrealizowanie takiego przedsięwzięcia w Wenecji.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej Żnina radny Ireneusz Starczewski złożył interpelację, w której podsunął burmistrzowi pomysł stworzenia w Wenecji kopca, który stanowiłby punkt widokowy na całą okolicę. Z tego punktu turyści mieliby szansę podziwiać krajobraz tej części gminy w całej krasie. Widoczne byłyby jeziora, Muzeum Kolejki Wąskotorowej, nawet panorama Żnina. Zdaniem radnego, takie przedsięwzięcie spowoduje wzrost zainteresowania turystów. Może też stanowić dobry instrument dla projektów edukacyjnych realizowanych przez żnińskich nauczycieli.
Burmistrz Robert Luchowski kilka dni po sesji odniósł się do tego pomysłu. Włodarz uważa, że jest to dobry pomysł, wart realizacji. Jednak w obliczu konieczności szukania oszczędności w budżecie najpierw trzeba wygospodarować na to środki.
Do sprawy odniósł się również doradca burmistrza Żnina do spraw rozwoju lokalnego Paweł Sikora. Podkreślił, że pomysł nie jest nowy. Jest on autorstwa żnińskiego regionalisty Feliksa Malinowskiego. Zresztą doradca burmistrza rozmawiał w tej sprawie z Feliksem Malinowskim. Paweł Sikora oznajmił, że perspektywa usypania kopca, czyli przeprowadzenia robót ziemnych, wymaga sprawdzenia pod kątem możliwości prawnych. Teren, na którym kopiec miałby zostać usytuowany (niedaleko drogi do Gąsawy), leży w obszarze Natura 2000. Inwestycja ziemna w związku z tym może być wzbroniona.
Zapytaliśmy, czy zatem alternatywą dla tego pomysłu może być postawienie w tym miejscu wieży widokowej. Paweł Sikora stwierdził, że intencją Feliksa Malinowskiego był kopiec. Jakkolwiek wieża mogłaby być konstrukcją stylizowaną, która wpisze się w krajobraz, to ma również swoje wady. Na ewentualny kopiec wiodłaby szeroka ścieżka, a na szczycie wzniesienia byłoby miejsce dla więcej niż jedna czy dwie osoby. To by dawało możliwość wejścia grupki pod przewodnictwem kogoś, kto przy okazji opowie o walorach okolicy. Wieżyczka takiej możliwości nie daje. Paweł Sikora dodał, że taka konstrukcja może też rodzić obawy o bezpieczeństwo turystów na nią wchodzących.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1199 (5/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze