Reklama

Chcemy mieszkać dalej na wsi

Grupa radnych postanowiła zaprosić na spotkanie mieszkańców tzw. Osiedla Bielawskiego, by poznać ich zdanie w sprawie uporządkowania numeracji i ewentualnego przyłączenia do miasta

       fot. Sylwia Wysocka

Osiedle Bielawskie, numeracja, radni, Wspólna Inicjatywa, spotkanie, mieszkańcy
     Chcemy mieszkać dalej na wsi
    Spotkanie z mieszkańcami dało radnym pogląd na sprawę uporządkowania numeracji na tzw. Osiedlu Bielawskim. Znaczna większość opowiedziała się za pozostawieniem numeracji bez zmian, bez włączania osiedla do miasta i nadawania nazw ulic. Jedyną nowością mają być tabliczki kierunkowe z numerami.

    Klub Radnych Rady Miejskiej w Janowcu Wspólna Inicjatywa zorganizował spotkanie z mieszkańcami tzw. Osiedla Bielawskiego graniczącego z Janowcem.

Krzysztof Woźniak za wzór podał gminę Gąsawę, która ma tabliczki z numerami posesji i nie ma tam trudności z odnalezieniem adresu

      fot. Sylwia Wysocka

      Radni organizują spotkanie
     W zaproszeniu na spotkanie, które osobiście do każdych drzwi dostarczyło troje radnych - Aleksandra Walendowska, Leszek Grzeczka i Michał Werkowski - napisane było, że w związku z pojawiającymi się co jakiś czas głosami części mieszkańców tego osiedla domagających się uporządkowania numeracji domów, proponują spotkanie. Przyznawali też, że zdają sobie sprawę, iż w tej kwestii opinie mieszkańców są podzielone. Dlatego jako reprezentanci mieszkańców w Radzie Miejskiej, chcą poznać opinie i argumenty za nimi stojące. Uważamy, że to mogłoby pomóc wypracować sposób załatwienia sprawy zadowalający jak największą liczbę mieszkańców osiedla. Zdajemy sobie sprawę, że wszystkich z państwa nie usatysfakcjonujemy. Uważamy jednak, że naszym obowiązkiem jako radnych jest szukanie jak najbardziej optymalnych rozwiązań załatwiających sprawę - wyjaśniali w zaproszeniach na spotkanie 11 kwietnia radni Wspólnej Inicjatywy.
     Temat ponownie pojawił się w maju ubiegłego roku, kiedy na sesji jedna z mieszkanek tego osiedla tłumaczyła uciążliwości i zagrożenia spowodowane bałaganem w numeracji. Radni mieli się sprawą zająć po wakacjach letnich, minęły zimowe i temat nie został podjęty.
     - Nie chcemy odgórnie niczego państwu narzucać, stąd to spotkanie, które jest niewiążące, żadne decyzje nie zapadną, chcemy poznać państwa zdanie - mówił Leszek Grzeczka witając przybyłych.
     Koszty zmian
     Radny przedstawił koszty związane z wymianą dokumentów. Jak zapewnił, w kwestii REGONU w Urzędzie Statystycznym nie trzeba dokonywać żadnych zmian, gdyż zostaną one naniesione automatycznie przy aktualizacji adresu. Przy wymianie dowodów rejestracyjnych jest to koszt 54,50 zł za pojazd oraz przy wymianie prawa jazdy - 100,50 zł. Zapewnił, że istnieje szansa zmniejszenia kosztów związanych z wymianą prawa jazdy.
     Michał Werkowski omówił kwestie regulacji ewentualnej zmiany danych adresowych. Zapewnił, że nie ma żadnej różnicy w wysokości podatku dla mieszkańców miasta i wsi. Różnica może być tylko w przypadku karty podatkowej, ale tylko w przypadku, kiedy prowadzona jest działalność gospodarcza ściśle ograniczona do terenu gminy, a takiej działalności raczej w Bielawach nikt nie prowadzi.
     Osoby nie prowadzące działalności gospodarczej i co za tym idzie posługujące się tylko numerem PESEL nie muszą w Urzędzie Skarbowym dokonywać żadnych zmian. Zmiany adresu są automatyczne przy wymianie dowodu. - Najwięcej problemów czeka osoby prowadzące działalność, rozliczające VAT, gdyż te osoby będą musiały w Urzędzie Skarbowym złożyć korektę danych na wskazanym druku - tłumaczył Michał Werkowski.
     Na wsi czy w mieście
     Zastanawiano się także, czy nadać nazwy ulic i pozostawić osiedle w sołectwie Bielawy, czy nadać nazwy ulic i przyłączyć osiedle do Janowca, czy też pozostawić wszystkiego tak jak dotychczas. Michał Werkowski wyjaśniał, że gdyby nadano nazwy ulic i nastąpiło przesunięcie granic miasta, to Urząd Miejski czy burmistrz za pośrednictwem urzędników sporządza zbiorcze zestawienie zmian związanych z nadaniem nazw i numeracji co przesyła do wydziału geodezji i kartografii starostwa powiatowego i na tej podstawie wydział nanosi zmiany w ewidencji gruntów. Konieczne będzie poniesienie kosztów wieczystoksięgowych - wypis z rejestru gruntów - 12 zł, zmiana w księdze wieczystej - 60 zł.
     Jedna z mieszkanek zapewniła, że zdecydowanie przeciwna jest zmianom, gdyż jej syn prowadzi działalność zarejestrowaną w Bielawach i ma kontrahentów w całym kraju, a same zmiany to wiele papierkowej roboty, na którą nie ma czasu. - To co chcecie zrobić, to jest obłęd - mówiła.

Reklama

Jedna z osób podkreślała, że z uwagi na działalność syna zarejestrowaną w Bielawach, który mieszka daleko, zmiany adresowe stanowić będą poważny problem

     fot. Sylwia Wysocka

     Tabliczki z numerami wystarczą
     Danuta Sztuba podkreślała, że nie chodzi tu o przynależność do wsi czy do miasta, ale o uregulowanie numeracji, bo propozycja postawienia tabliczek z numerami dla niej jest złym rozwiązaniem: - Główna ulica ma 27 działek. Na tablicy przy cmentarzu wypisane będzie 27 numerów, a jak ktoś się dobuduje, to będą dopisywane? W dodatku numery nie są kolejno, więc karetka będzie stawała przed każda tabliczką i szukać numeru. To nie jest jedna ulica, a kilka odgałęzień. Tabliczki nie zdadzą rezultatu, choć byłoby to najtaniej, najprościej i najszybciej, bez zmian.
     Jan Szczechowiak zapewnił, że Adam Kowalski zrobi takie tablice, a jeśli ktoś się dobuduje, to dopisze kolejne numery.
     - Gmina popełniła kiedyś błąd, stąd ten bałagan w numeracji, a my dziś mamy za to płacić? - padło pytanie z sali (numery na tym osiedlu nadawane były kolejno meldującym się osobom, a nie przypisane do działek).
     Mieszkańcy podnosili, że wymiana dokumentów i zmiana danych to kilkakrotne wyjazdy do Żnina.
     Leszek Grzeczka proponował rozwiązanie, żeby do mieszkańców przyjechał urzędnik.
     Krzysztof Woźniak wskazał za wzór gminę Gąsawa, gdzie są strzałki we wsiach z numerami i trafienie pod właściwy adres nie jest problemem. - Takie numerki na rozjazdach doskonale wystarczą u nas. Nie wiem, po co taka głęboka dyskusja. Dlatego najprościej przeprowadzić głosowanie i sprawa będzie jasna - mówił Krzysztof Woźniak.
     Większość mieszkańców zapewniała, że nie chcą przyłączenia do miasta, bo świadomie wybrali kiedyś zakup działki na wsi i tam pobudowali domy.
     Radny Zbigniew Różnowski pytał, czy dochodzi do sytuacji, że pogotowie, policja, kurierzy nie mogą trafić. Padały zapewnienia, że takich problemów nie ma. Tym bardziej, że oczekując na pogotowie można wyjść na zewnątrz i pokierować. Jednak jedna z mieszkanek zapewniała, że taką właśnie sytuację przeżyła, karetka szukała jej posesji, a ona miała do wyboru ratowanie życia bliskiej osobie, albo wypatrywanie i wskazywanie drogi karetce, dlatego karetka błądziła po osiedlu.
     Nikt nie chce zmian
     Ostatecznie przeprowadzono głosowanie, by poznać opinie mieszkańców. Mieszkańców opowiedzieli się za pozostawieniem numeracji bez zmian i postawieniem na rozwidleniach dróg tabliczek kierunkowych z wyszczególnionymi numerami. Za uporządkowaniem numeracji opowiedziało się tylko kilka osób.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1158 (17/2014)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości