Jan Czajkowski jako długoletni pracownik cukrowni w Żninie ma żal do KSC, że nie zagwarantowała mieszkańcom osiedla ani trwałego rozwiązania grzewczego, ani nawet nie potrafi zadbać o stan drogi prowadzącej do bloków
fot. Karol Gapiński
KSC, Żnin, kotłownie, mieszkania
Ciepło w mieszkaniach - efektem własnych decyzji
Krajowa Spółka Cukrowa wypowiada umowy na ogrzewanie mieszkań w cukrowniczych blokach, stojących między ul. Janickiego a jeziorem. Wspólnoty mieszkaniowe będą teraz podejmować decyzję, jak samodzielnie rozwiązać problem ogrzewania. Burmistrz zapowiada, ze dostosuje się do woli większości.
Jesienią ubiegłego roku informowaliśmy, że osiedle mieszkaniowe przy żnińskiej cukrowni wiosną stanie przed problemem, jak zabezpieczyć sobie ogrzewanie począwszy od kolejnego sezonu grzewczego 2013/2014. Dotychczas kilkadziesiąt mieszkań w 5 blokach przy cukrowni ogrzewa wybudowana w latach osiemdziesiątych kotłownia węglowa, będąca własnością KSC. Tak, jak zapowiedziano jesienią, z końcem kwietnia Krajowa Spółka Cukrowa wypowiada umowy na ogrzewanie, które ma ze wszystkimi wspólnotami na terenie dawnego osiedla zakładowego.
TO NIEUCZCIWE
Jan Czajkowski, mieszkaniec tego osiedla od 1991 r., jest podobnie jak wszyscy inni mieszkańcy osiedla bardzo zawiedziony decyzją KSC o odłączeniu kotłowni. - Nasze wspólnoty tworzą w większości byli pracownicy, którzy kilka lat temu wykupili swe mieszkania od KSC. Członkiem wspólnot jest też gmina Żnin, bo w każdym bloku jest przynajmniej jeden lokal komunalny. Ale mam na myśli przede wszystkim nas, którzy swe mieszkania wykupili. Jak 5, czy 6 lat temu KSC nam to sprzedawała, to w cenę wliczone było, że lokal ma dostęp do wszystkich niezbędnych mediów. A teraz co? Okazuje się, że nie ma ogrzewania. Samo to już oznacza, że nasze lokale straciły na wartości. To jest wobec nas nieuczciwe. Szkoda, że nie zagwarantowaliśmy sobie w aktach notarialnych, że oni cały czas zapewniają media. Teraz rozbierają cukrownię, rozbierają kotłownię, a my zostajemy z problemem - dzieli się uwagami Jan Czajkowski.
Ten problem to koszty wybudowania nowego systemu grzewczego. Stary system miał swoje wady, bo były duże straty na przesyle ciepła. Jednak po likwidacji dotychczasowej kotłowni wszystkie wspólnoty będą musiały zakupić własne piece. Budowa wspólnej nowej kotłowni na węgiel, czy inwestowanie w starą nie miały sensu. - Nasz zarządca zaproponował rozwiązanie w postaci pieców gazowych dla każdego bloku. Niestety, to droga sprawa i będziemy musieli wziąć kredyty na zakup kotła i wykonanie instalacji. Każde mieszkanie będzie musiało być opomiarowane, jeśli chodzi o zużycie ciepła. Tak, ażeby ludzie płacili faktycznie za tyle ciepła, ile wykorzystają w sezonie. Zorganizowanie nowego ogrzewania to już teraz jest problem, choć niby przed nami koniec sezonu grzewczego. Jednak trzeba pamiętać, że obecna kotłownia grzeje nam nie tylko mieszkania, ale też wodę do codziennego użytku. A wiadomo, że o ile ciepłe grzejniki potrzebne są zimą, to już ciepła woda także wiosną i latem. Stąd trzeba już o tym wszystkim myśleć - mówi Jan Czajkowski.
CO NA TO KSC
Dyrektor żnińskiej cukrowni Wojciech Meller przebywa na zwolnieniu chorobowym, więc nie mogliśmy uzyskać od niego komentarza w tej sprawie. Z Sylwią Kalską, zastępcą dyrektora biura zarządu ds. komunikacji społecznej w Krajowej Spółce Cukrowej w Warszawie nie udało nam się skontaktować (pani dyrektor od wielu tygodni nie odbiera służbowych telefonów). Z nieoficjalnych źródeł udało nam się uzyskać jedynie informację, że nabywcy mieszkań byli przy zakupie mieszkań informowani, że KSC zapewnia im ogrzewanie tylko czasowo, a w perspektywie muszą się liczyć z zapewnianiem budynkom ciepła we własnym zakresie.
EUROPA?
Mieszkańcy osiedla cukrowniczego uważają, że skoro ma to być ogrzewanie na gaz, czyli w porównaniu z ogrzewaniem na węgiel bliższe ekologii, to na pewno na taką modernizację można uzyskać dofinansowanie np. ze środków europejskich. Dlatego, według nich, gmina Żnin jako członek wspólnot mieszkaniowych powinna ubiegać się o takie dofinansowanie. Gdyby ono zostało zagwarantowane, to też kredyt bankowy na nowe piece mógłby być niższy. Jeśli chodzi o koszty zakupu kotłów gazowych i ich zainstalowania, to na tę chwilę są one jeszcze nieznane. Dopiero zaprojektowanie inwestycji pokaże jej koszty. Instalacje dla poszczególnych wspólnot nie będą kosztowały tyle samo. Tak przynajmniej wywnioskował Jan Czajkowski z tego, o czym była mowa kilka tygodni temu na zebraniu wspólnot.
MIESZKAŃCY PODMIOTEM DECYCJI
Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział, że gmina jako członek wspólnot podporządkuje się większości i jeśli większość jest za ogrzewaniem gazowym, to gmina także i swoją część kredytu na inwestycję będzie spłacała. Leszek Jakubowski powiedział, że o dofinansowanie w takim wypadku gmina nie może się starać, ale wspólnoty mieszkaniowe - tak.
Zarządca Krzysztof Jóźwiak nie znalazł czasu, by z nami w sprawie przyszłości osiedla - jeśli chodzi o ogrzewanie - porozmawiać.
DROGA JEST KSC CZYLI NICZYJA
Jan Czajkowski dodał, iż KSC lekceważy potrzeby mieszkańców osiedla także i w ten sposób, że nie chce się zajmować drogą wiodącą od szosy inowrocławskiej do bloków. Droga ta jest wąska i nie ma chodników, co szczególnie na zakręcie, przy którym rosną drzewa, utrudnia widoczność kierowcom i stwarza niebezpieczeństwo potrącenia pieszych lub wpadnięcia w poślizg i wylądowania na płocie zamkniętego zakładu. Na dodatek wzdłuż ostatnich 3 bloków droga jest niewybrukowana. Po roztopach i opadach deszczu błoto utrzymuje się tam tygodniami. - Jedyne, co się udało, to to, że pan Jóźwiak załatwił z gminą odśnieżanie tej jezdni tak, że pług, który odśnieża ulice gminne, wjedzie też i tutaj, gdy śnieg napada. Ale potrzebny jest remont, a tego gmina nie zrobi, bo droga nie należy do niej - powiedział Jan Czajkowski.
Burmistrz Żnina powiedział, że gmina zajmie się drogą dojazdową, gdy KSC przekaże ją gminie. Na razie to się jeszcze nie stało.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1102 (13/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze