Reklama

COŚ opanowało Żnin

Teatr „Meandry” z Szubina przedstawił sztukę „Zabawa”. Za spektakl jury przyznało młodym aktorom wyróżnienie.
       fot. Martyna Michalik

Stowarzyszenie My Ruch Społeczny
     COŚ opanowało Żnin
     W miniony weekend w Żninie odbyło się, kolejne już, ogólnopolskie spotkanie teatrów coś-chcących - trzydniowa uczta dla miłośników teatru. Na żnińskiej scenie zaprezentowało się jedenaście grup z różnych regionów Polski. Spotkanie to projekt Stowarzyszenia My Ruch Społeczny, Trójki oraz ŻKP. Przedsięwzięcie wsparły również Urząd Gminy i Starostwo Powiatowe w Żninie.

Poza konkursem wystąpili gospodarze tegorocznego spotkania, Teatr „Szast-Prast” ze Żnina w spektaklu „e-moticon”.
        fot. Martyna Michalik

     Piątek. Późne popołudnie. Przy żnińskiej Parowozowni stoi pokaźna grupa ludzi w różnym wieku. Rozmawiają, śmieją się, żartują. W pierwszej chwili śmiało można by wziąć ich za jakąś niebanalną grupę turystów czekających na dalszą podróż. Nagle pojawia się postać ubrana we frak przyozdobiony charakterystyczną, pomarańczową muchą - sprawca całego zamieszania, przewodnik wycieczki Wojtek Lisiecki. - Witajcie!­ - krzyczy, uśmiechając się do zebranych. Tak właśnie rozpoczyna się trzecie ogólnopolskie i siódme w ogóle spotkanie teatrów coś-chcących. Pociąg do krainy spektakli teatralnych rusza, zatrzyma się dopiero w niedzielę. Przed nami jedenaście stacji.
     DZIEŃ PIERWSZY
     Pierwszy przystanek to Magazyn Prób „BEZPSA” z Bydgoszczy - wielokrotni laureaci coś-a z 2009 roku. Gościnnie, pozakonkursowo zaprezentowali spektakl Eros, czyli pożądanie porządku, albo porządek pożądania. Następnie, również pozakonkursowo, scenę opanował teatr Szast-prast ze Żnina. Gospodarze spotkania wystawili sztukę e-moticon, poruszającą wycieczkę w głąb siebie. Był to spektakl pełen symboli, subtelnych odwołań do otaczającego nas świata, poruszający każdego wrażliwego widza, zarówno dorosłego, jak i młodszego.
     Część ze zmaganiami konkursowymi otworzyła Grupa 3.3 z Lubostronia wciągając widzów do świata Intermisia. Spektakl oparty na scenariuszu Izabeli Degórskiej wyreżyserowały Agnieszka Maciejewska-Balcerzak i Agnieszka Budziak-Osińska. Tytułowym intermisiem był Internet, a bohaterami - zwierzęta, uwikłane w problemy i niebezpieczne sytuacje, przed jakimi stawiał ich nietoperz - czarny charakter sztuki, kuszący wszystkich intermisiem. Taki precedens nie mógł pozostać bez odzewu, więc na scenę wkroczyli przedstawiciele teatru CBA, czyli Czasem Bywamy Aktorami z Teresina w spektaklu Error!, przygotowanym pod okiem Natalii Fijewskiej. Był to spektakl ulepiony z różnych doświadczeń, refleksji i skojarzeń, o próbie podporządkowania wszystkich tym samym regułom. Zwieńczeniem pierwszego dnia był integracyjno-gastronomiczny happening.
     DZIEŃ DRUGI
     Sobota rozpoczęła się dla wszystkich aktorów warsztatami w Trójce, które poprowadzili jurorzy: Mieczysław Giedrojć (aktor, doskonały mim, właściciel i dyrektor jednoosobowego Teatru Małych Form, na COŚ-u poprowadził warsztat hy), Piotr Rogaliński (animator kultury, plastyk, instruktor teatralny, obecnie współpracuje z Teatrem Studio Czyczkowy i Teatrem Węgajty, poprowadził warsztaty dotyczące ekspresji) oraz Jerzy Welter (teatrolog, teoretyk i praktyk wiedzy o teatrze, poprowadził warsztaty opierające się o słowo w teatrze). Tuż po warsztatach na kameralnej scenie Trójki zaprezentowali się aktorzy z Teatru Bocznego z Lublina w sztuce Niestąd na podstawie dramatu Łukasza Chotowskiego, w reżyserii Karola Rębisza. Niestąd - poetycki spektakl egzystencjalny o poszukiwaniu swej przestrzeni, przekraczaniu

Grupa teatralna „3.3” z Lubostronia wystawiła spektakl „Intermiś”
       fot. Martyna Michalik

sztywnych granic społecznych, kulturowych i seksualnych. Dalsza część prezentacji odbyła się na scenie w wagonowni ŻKP. Otworzył ją teatr Meandry z Szubina, występujący w sztuce Zabawa Sławomira Mrożka, w adaptacji i reżyserii Mariusza Zielińskiego. Następnie na scenie zaprezentował się Teatr Preteksty z Sokołowa Podlaskiego wystawiający sztukę Patataj, czyli adaptację tekstu Krzysztofa Kowalskiego Drewniany koń, w reżyserii Urszuli Kosieradzkiej. Po spektaklach nastąpiła dwugodzinna przerwa na happening Żyj kolorowo. Wieczorem, na dalszej części spektakli konkursowych, spotkaliśmy się przy ulicy Sądowej, gdzie na strychu naszej redakcji mieści się artystyczna przystań Stowarzyszenia My. Czwartą część zmagań otworzył Gustaw Puchała z Teatru CK z Żyradowa. Gustaw Puchała wystąpił w monodramie Piotr, którego scenariusz opierał się na podstawie powieści A jak królem, a jak katem będziesz Tadeusza Nowaka. Reżyserią monodramu zajęli się Gustaw Puchała i Jan Zdziarski. Piotr to wyznanie głównego bohatera powieści, alegoryczna opowieść o życiu chłopca, który wkracza w dorosłość, uwikłanego w konflikt między archaicznym, baśniowym światem wsi, którą opuścił, a światem współczesnej cywilizacji, w który wkroczył zdobywszy wykształcenie. Następnie na scenie wystąpił Teatr 44 z Szamocina w sztuce Maria i koty.
     DZIEŃ OSTATNI
     Niedzielna część coś-owych prezentacji powitała nas w wagonowni ŻKP. Jako pierwsi zaprezentowali się aktorzy TeatruDziwadło ze Zduńskiej Woli w sztuce Ślepcy. Aktorzy ciałem pokazali smutną prawdę o ludzkiej ślepocie i zobojętnieniu. Ślepcy to również spektakl o braku miłości, dorastaniu dziecka w cieniu ignorancji rodziców, o tym jak tragiczna w skutkach owa ignorancja może się okazać. Nastrój powagi przełamał Teatr Świrusy z Wągrowca występujący w spektaklu Jak żegnamy się ze szkołą? (scenariusz i reżyseria Barbara Tyrakowska). Młodzi aktorzy rozbawili publiczność do łez swoim poszukiwaniem pomysłu na zorganizowanie zakończenia roku szkolnego.
     Na zakończenie zmagań przygotowano Ciuchciowe szaleństwo, czyli podróż kolejką do Wenecji w poszukiwaniu diabelskich sakiewek, talentów i perełek, jednak ulewny deszcz uniemożliwił teatralną podróż na zamek. Okazało się, że znane porzekadło głoszące, iż Nie taki diabeł straszny, jak go malują, ma w sobie ziarenko prawdy. Okryty złą sławą Krwawy Diabeł Wenecki okazał dobre serce, a organizatorzy popisali się sprawną i szybką reakcją na pogodowe wariacje i wręczenie nagród odbyło się w Klubie Parowozownia. Jako pierwsze swoją nagrodę wręczyło jury młodzieżowe, które wyróżnienia przyznało Teatrowi CBA z Teresina oraz Gustawowi Puchale. Talenty powędrowały do Teatru Bocznego z Lublina oraz Teatru Dziwadło ze Zduńskiej Woli.
     Następnie swoje nagrody wręczyło jury konkursowe. Jurorzy przyznali dwa wyróżnienia: dla Teatru Preteksty oraz dla Teatru Meandry z Szubina. Talenty otrzymali: Paweł Korbus, Barbara Tyrakowska, opiekun Teatru Świrusy oraz Paulina Kruk. Perełki, czyli główne nagrody COŚ 2011 powędrowały do: Teatru CBA z Teresina, Gustawa Puchały, Teatru Dziwadło ze Zduńskiej Woli oraz dla Teatru Świrusy z Wągrowca.
     Na koniec nie zabrakło wielu podziękowań. Uczestnicy spotkania gromkimi brawami dziękowali organizatorom COŚ-a, natomiast organizatorzy dziękowali wszystkim tym, którzy chociaż w najmniejszym stopniu pomogli w przygotowaniu spotkań oraz wsparli projekt.

Reklama

Martyna Michalik
Pałuki nr 1010 (25/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości