Liga okręgowa grupa II
Cuiavia Inowrocław na fotelu lidera
W rundzie jesiennej rozegrano 120 spotkań, w tym jedno WGiD zweryfikował jako walkower (Szubinianka - Unia II Janikowo 3:0) Strzelono 425 bramek, na liście strzelców jest 136 piłkarzy. Sędziowie karali zawodników 364 razy żółtymi, a 17 czerwonymi kartkami. Na trybunach w rundzie jesiennej zasiadło 24.650 kibiców. Najwyższe zwycięstwa: Jagiellonka Nieszawa - Zjednoczeni Piotrków Kujawski 9:2, Unia Gniewkowo - Kometa Więcławice 8:2. Gospodarze odnieśli - 53 zwycięstwa, 33 spotkania zakończyły się remisem. 34 spotkania zakończyły się zwycięstwami przeciwników. Najczęstsze rezultaty padały: 8 x 3:2 11 x 1-1.
Snajperzy po 15 kolejkach:
1. Krzysztof Zamiar - Pałuczanka Przemysław Krajniak - Cuiavia Inowrocław - 15
2. Tomasz Krysiński - Brzysko-Rol Brzyskorzystewko - 13
3. Sławomir Król - Jagiellonka Nieszawa - 11
4. Jarosław Dąbrowski - Cuiavia, Damian Kostkowski - Kujawianka Izbica Kujawska - 10
Cuiavia Inowrocław: Przed inauguracją rozgrywek wzmocnienia jakie dokonano w tym zespole okazały się udane. Kiedy po 3 kolejce wygranej z Kometą Więcławice 6:0 zasiadła na fotelu lidera to do 15 kolejki nie oddała prowadzenia zdobywając 34 punkty. Inowrocławianie odnieśli 10 zwycięstw remisując 4 przegrywając tylko jedno spotkanie (z Unią Gniewkowo 3:0). Bramki 52-19. Cuiavia na własnym boisku wygrała wszystkie spotkania.
Kujawianka Strzelno: Po kilkuletniej walce o awans do V ligi Kujawianka występując w roli beniaminka jesienną rundę może uznać za bardzo udaną odnosząc dziewięć zwycięstw, remisując pięć, przegrywając jedno spotkanie zgromadziła 32 punkty. Stosunek bramkowy 34-20 na liście strzelców Kujawianki jest 10 zawodników, a najlepszymi snajperami okazali się Karol Kopliński i Tomasz Warzecha, strzelając po 6 goli.
Pałuczanka Żnin: Trzecie miejsce i doskonała pozycja wyjściowa przed rundą rewanżową, bo żninianie podejmować będą w rundzie wiosennej na swoim boisku lidera Cuiavię, chociaż przyjdzie grać na wyjeździe w Strzelnie. W Żninie wszyscy wierzą w awans i z pewnością zrobią wszystko, aby wygrać rywalizację w tej klasie pod warunkiem, że nie powtórzą się wpadki z rundy jesiennej. Pałuczanka w piętnastu spotkaniach zdobyła 31 punktów, wygrywając 9, remisując 4, przegrywając 2 spotkania, bramki 41:23. Na swoim boisku żninianie wygrali 4 mecze, remisując 3 i przegrywając 1 spotkanie. Lepiej - podobnie jak w poprzednim sezonie - prezentowali się na wyjazdach wygrywając 5 remisując i przegrywając po 1 spotkaniu. Dziesięciu zawodników strzelało bramki dla Pałuczanki, a najlepszym jest Krzysztof Zamiar -15 bramek.
Trener Piotr Rybak: - Przed rozgrywkami zakładaliśmy zdobycie 28,29 punktów. Jak widać na swoim koncie mamy 31 pkt i generalnie powinniśmy być zadowoleni, jednak pozostał niedosyt. Liga tak się układała, że była szansa na zajęcie pierwszego miejsca, jednak w trzech przypadkach znając wyniki naszego największego rywala „Cuiavii” graliśmy pod wielką presją i nie potrafiliśmy ich wykorzystać. A gdzie się dwóch bije tam trzeci korzysta, bo na domiar złego wyprzedziła nas „Kujawianka” Strzelno. Ale jesień już za nami i kiedy rozpoczniemy przygotowania do rundy rewanżowej to musimy solidnie zabrać się do roboty, bo nikt nam za darmo awansu nie sprezentuje. Wierzę w awans i zrobimy wszystko, aby zadowolić wszystkich, a przede wszystkim naszych wspaniałych kibiców, którzy są z nami na dobre i na złe.
Brzysko-Rol Brzyskorzystewko: Czwarte miejsce po rundzie jesiennej nie jest najgorsze, choć nie najlepiej przedstawia się różnica punktowa dzieląca Brzysko-Rol do lidera (9 pkt), a do Pałuczanki 6 pkt. Jak widać były wysokie zwycięstwa, ale zdarzały się niespodziewane wpadki. Kibice liczą, że na wiosnę będzie jeszcze lepiej, jednak czy trener Rafał Krygier potrafi przygotować zespół do walki o upragniony awans. Do rozegrania pozostało jeszcze 15 kolejek i wszystko jeszcze jest możliwe. Wszystkie zespoły zainteresowane awansem z pewnością nie będą oglądać się za siebie, tylko walczyć o każdy punkt przybliżujący do awansu do IV ligi. Brzysko-Rol na swoim koncie ma zgromadzonych 25 punktów, w tym odnosząc 7 zwycięstw, remisując i przegrywając po 4 spotkania. Na swoim boisku wygrywając 4, remisując 2, przegrywając 1 spotkanie na wyjazdach 3 zw. 2 rem. 3 por. Bramki 39:23 Na liście strzelców jest siedmiu zawodników, a najwięcej, 13 bramek zdobył Tomasz Krysiński.
Trener Rafał Krygier przebywa obecnie na urlopie, a zakończoną rundę ocenia wiceprezes Władysław Kinal:- Zakończoną rundę możemy uznać za udaną, choć mogło być lepiej, pozostaje odrobina niedosytu, bo żal jest straconych punktów a zwłaszcza na własnym boisku z drużynami, które są w naszym zasięgu. Mieliśmy trochę problemów kadrowych z powodu kontuzji naszego grającego trenera Rafała Krygiera. Sprawy zawodowe nie pozwoliły na systematyczną grę naszego supersnajpera Piotra Rutkowskiego (w naszym klubie strzelił ponad 200 bramek), a w zakończonym nie strzelił żadnej. W rundzie rewanżowej w dalszym ciągu chcemy walczyć o jak najwyższe cele, jednak wszystko pozostawiamy w nogach i głowach piłkarzy. Nie ukrywam, że jeżeli nadarzy się okazja wzmocnimy zespół o jednego, dwóch zawodników.
Kujawianka Izbica Kujawska: W poprzednich sezonach Kujawianka z dużym trudem, ale skutecznie broniła się przed degradacją z tej klasy. W zakończonej niespodziewanie uplasowała się na wysokim, piątym miejscu. W drużynie widać kilku młodych, dobrze zapowiadających się zawodników.
Orlęta Aleksandrów Kujawski: Sięgając do historii klubu Orlęta grały już w przeszłości w tej klasie, ale z gorszym skutkiem. Tym razem beniaminek z Aleksandrowa Kujawskiego za długo nie płacił frycowego, ale punktował swoich przeciwników. Zdobywając 23 punkty wyprzedził takie zespoły jak Jagiellonkę, Gopło a także Szubiniankę.
MGKS Lubraniec: Widać że najgorszy okres (trzech lat walki o pozostanie w tej klasie) zespół z Lubrańca ma już za sobą, bo po piętnastu kolejkach MGKS zdobył 22 punkty. Bramki 26:18. Procentuje dobra praca szkoleniowca Wojciech Rejowskiego.
Jagiellonka Nieszawa: drużyna nieobliczalna. Kiedy kibice liczyli na łatwe zwycięstwo na własnym boisku, zawodnicy zawodzili, ale i był pojedynek, w którym grając w Janikowie bez problemu rozbili gospodarzy 7:0.
Noteć Łabiszyn: Wszyscy kibice pamiętają poprzedni, nieudany sezon i na początku zakończonego było podobnie. W pierwszych pojedynkach trener Mariusz Kowal miał ogromne problemy ze skompletowaniem jedenastu zawodników. Zarząd widząc nieciekawą sytuację przeprowadził indywidualne rozmowy z zawodnikami, którzy zaliczani byli do kadry zespołu i jak widać poskutkowało.
Trener Marcin Kowalik: - Przed inauguracją rozgrywek byliśmy w rozsypce i nie byłem pewny, czy skompletujemy skład na pierwsze czekające nas pojedynki, a przyczyn było kilka. Widząc sytuację jaką zastałem w klubie nie liczyłem na dużo, ale że zdobędziemy 20 punktów to mnie cieszy. Prezes Zdzisław Jakubczyk wspólnie z zarządem widząc nieciekawą sytuację zrobili wszystko, aby drużyna zaczęła grać bardziej skutecznie. Jak widać z meczu na mecz rozpoczęła się nasza droga w górę tabeli. Szkoda kilku straconych punktów, a zwłaszcza na swoim boisku z drużynami, które były w naszym zasięgu, bo bylibyśmy jeszcze wyżej. Po przerwie świąteczno noworocznej rozpoczniemy przygotowania do rundy rewanżowej z wiarą, że na zakończenie rozgrywek uplasujemy się na bezpiecznym miejscu gwarantującym utrzymania się w tej klasie. Wierzę w naszych zawodników, którzy mimo wielu przeciwności udowodnili, że umiejętności i ambicji im nie brakuje. Naszych kibiców zapewniamy, że będziemy walczyć od pierwszego do ostatniego spotkania o każdy cenny punkt gwarantujący jeszcze wyższą pozycję w tabeli.
Gopło Kruszwica: Przed szkoleniowcem i zawodnikami w okresie zimowym będzie niezwykle trudne zadanie, aby w taki sposób zmobilizować wszystkich do ciężkiej pracy, która powinna zaowocować w rundzie wiosennej.
Piast Złotniki Kujawskie: Po odejściu trenera Sławomira Szeflera drużynę w rundzie jesiennej poprowadził Eugeniusz Tylkowski. Z drużyny odeszło kilku czołowych zawodników, a zmiennicy jak widać potrzebują ogrania. Szczupłość kadry nie dawała dużego wyboru trenerowi, który z względu na kontuzje i kolorowe kartki wystawiać musiał zawodników, którzy nie byli przygotowani do trudnych pojedynków.
Unia II Janikowo: - Zakończona runda była podobna do poprzednich kiedy Unia II występowała w tej klasie. W piętnastu spotkaniach było kilka niespodziewanie udanych występów ale także porażek. Bezpośrednie zaplecze pierwszego zespołu nie zachwyciło w tej rundzie. Młodzież ma warunki do grania w piłkę w tym klubie jednak jak widać wszystko podporządkowane jest wynikom pierwszego zespołu, a na rezerwy patrzy się z przymrużeniem oka.
Szubinianka Szubin: Wiosną 2008 roku Szubinianka była postrachem wszystkich rywali, a jesienią kompletnie zawiodła swoich kibiców. Drużyna jest w okresie przebudowy. Oparta na swoich wychowankach, jednak szkoleniowiec Wiesław Stepczyński potrzebuje trochę czasu na zmontowanie takiego zespołu, na który wszyscy czekają . Nie pozostaje nic innego jak najszybciej zapomnieć o nieudanej rundzie i solidnie przepracować okres zimowy, a na wiosnę zagrać bardziej skutecznie z determinacją walcząc o uratowanie się przed degradacją. Zdobyte zaledwie 11 punktów są zapowiedzią, że wszystkie spotkania wiosną będą grą o życie. Szubinianka ma na swoim koncie zaledwie 2 zwycięstwa, 5 remisów, 8 porażek bramki 16:29. Na liście strzelców jest 7 zawodników, a najwięcej strzelił Dawid Janicki - 4.
Trener Wiesław Stepczyński: - Nie jestem zadowolony z osiągniętych wyników i miejsca w tabeli, i chyba nikt nie jest. Powinniśmy mieć więcej punktów gdyż wiele straciliśmy po prostych indywidualnych błędach zawodników. Dodatkowo przed rundą drużyna doznała kolejnych osłabień jak choćby rezygnacja z gry doświadczonego bramkarza czy kilku obrońców, co miało też przełożenie na osiągnięte wyniki. W trakcie rundy do pracy i na studia wyjechali kolejni zawodnicy, a wprowadzani następni nie byli jeszcze w stanie ich zastąpić, a nowi zgrać się z zespołem. Stąd też drużynę trzeba było przestawić i ustawić po nowemu, a to jak się okazało, wymaga czasu. Tak też czasami w piłce nożnej jest i zdarza się słabszy okres, ale trzeba umieć znieść porażki i my się nie załamujemy i już od 3 stycznia rozpoczynamy okres przygotowawczy, który solidnie przepracujemy, aby udanie rozpocząć rozgrywki i jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie w klasie okręgowej. Mam również nadzieję, że drużyna dozna kilku wzmocnień.
Zjednoczeni Piotrków Kujawski: Beniaminek z Piotrkowa cieszył się z awansu do V ligi zapowiadając walkę o jak najwyższą lokatę. W pierwszej rundzie jednak boisko zweryfikowało wartość tego zespołu. Z biegiem czasu brak widocznych sukcesów, wkradający się niepokój był skutkiem wkradającej się nerwowość czego efektem były licznie łapane czerwone kartki (w jednym spotkaniu 3 w następnym 2).
Kometa Więcławice: Na początku sezonu porażka o IV ligę z Czarnymi Nakło na zakończenie ostatnie miejsce V lidze. Przed pierwszym spotkaniem z klubu odeszło kilku najlepszych zawodników wybierając grę w Cuiavii Inowrocław oraz Unii Gniewkowo.
Mirosław Woźniak
Pałuki nr 48/2008
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze