Reklama

Czy prezesi "Spomaszu" przenosili majątek, by uniknąć płacenia wierzycielom?

W tej sali w miniony czwartek toczyła się rozprawa prezesów "Spomaszu" Leszka F. i Jana B. Po prawej stronie siedzieli dwaj oskarżeni, a przed nimi miejsce zajął obrońca mecenas Edmund Dobecki. Po lewej stronie siedział oskarżyciel Wojciech Jabłoński. Na wprost swoje miejsca zajął trzy osobowy skład sędziowski z przewodniczącą sędzią Dorotą Biernikowicz. 
   fot. Remigiusz Konieczka

Żnin, Spomasz, prezesi, majątek, wierzyciele, sąd
   Czy prezesi "Spomaszu" przenosili majątek, by uniknąć płacenia  wierzycielom?
      Sąd nie zna wierzycieli "Spomaszu". A może oni nie chcą egzekwować długów? Przecież nie oni, tylko poseł Tomasz Markowski wnioskuje o ściganie prezesów. Sąd skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez prokuraturę w związku z istotnymi brakami w postępowaniu przygotowawczym.

    Pod koniec października 2003 r. Ośrodek Zamiejscowy Prokuratury Rejonowej w Żninie skierował do Sądu Rejonowego w Żninie sprawę prezesów "Spomaszu" Leszka F. i Jana B.
     Akt oskarżenia bazował na artykule 301 par. 1 kk, który mówi, że "kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli udaremnia lub ogranicza zaspokojenie ich należności przez to, że tworzy w oparciu o przepisy prawa nową jednostkę gospodarczą i przenosi na nią składniki swojego majątku podlega karze pozbawienia wolności". W akcie oskarżenia chodziło o to, że prezesi "Spomaszu" SA przenosili majątek do nowej spółki "Spomasz - maszyny spożywcze", aby uniknąć płacenia należności wobec wierzycieli.
     Proces prezesów Leszka F. i Jana B. rozpoczął się w czwartek kilka minut po godzinie dziewiątej. 
     Składowi sędziowskiemu przewodniczyła sędzia Dorota Biernikowicz, pełnomocnikiem oskarżonych był mecenas Edmund Dobecki, a oskarżycielem prokurator Wojciech Jabłoński. 
     Na początku strony wyraziły swoje stanowisko wobec wniosku jaki złożył reporter "Pałuk", który dotyczył możliwości nagrywania procesu oraz zgody na robienie podczas procesu zdjęć. 
     Obrona sprzeciwiła się możliwości dopuszczenia nagrywania procesu. Mecenas Edmund Dobecki argumentował to tym, że i tak proces jest jawny i przedstawiciele prasy mogą w nim uczestniczyć oraz robić notatki. Poza tym obrońca powiedział, iż nie może być tak, że prasa miałaby nagrany przebieg procesu podczas, gdy obrona na wgląd do akt musi czekać. Obrona wyraziła negatywną opinię o możliwości nagrania i robienia zdjęć, mając także na uwadze dobro zakładu i jego przyszłość, gdyż negatywne pisanie o firmie może mieć dla niej katastrofalne skutki. Stanowisko obrony poparł oskarżyciel i oskarżeni.
     Sąd postanowił wstrzymać się z decyzją o robieniu zdjęć i nagrywaniu procesu do czasu rozpatrzenia wniosku obrony.
     CZY ISTNIEJĄ POKRZYWDZENI WIERZYCIELE?
     12 stycznia 2004 r. obrona złożyła wniosek, w którym domaga się zwrotu sprawy do prokuratury w celu ustalenia jacy wierzyciele zostali pokrzywdzeni zgodnie z treścią aktu oskarżenia. Mecenas Edmund Dobecki powiedział, że większość wierzycieli została zaspokojona co wynika z listy przedstawionej Sądowi przez sądowego komornika. Mecenas dodał, że w ogóle należy ustalić czy pokrzywdzeni wierzyciele istnieją skoro doniesienie w prokuraturze złożył poseł, a nie potencjalni wierzyciele, którzy mogą czuć się pokrzywdzeni. 
     Obrońca dowodził, że w tej sytuacji nie może być zastosowany artykuł 301 par. 1 kk, na którym oparto akt oskarżenia. Mówił, że przepis ten dotyczy przede wszystkim tych wierzycieli, którzy spłaceni nie zostali, a mają dowody na to, że przez wyprowadzanie majątku dłużnik unika ich spłacenia, a w przypadku "Spomaszu" wierzyciele spłaceni zostali. Natomiast artykuł 301 par. 1 kk wskazuje na moment niezaspokojenia wierzycieli.
     W trakcie przerwy mec. Edmund Dobecki tłumaczył: - "To tak jakby pan był wierzycielem,  ja dłużnikiem, a ktoś za pana złożyłby doniesienie, że ja wyprowadzam majątek do innej firmy na pańską szkodę" - mówił Edmund Dobecki. Dodał też, że artykuł został stworzony, aby chronić wierzycieli przed uchylaniem się dłużników od płacenia zobowiązań. - "Jeżeli pan czuje się pokrzywdzony jako wierzyciel, to pan składa wniosek w prokuraturze" - tłumaczył obrońca. Powiedział też, że zgłoszenie jakie miało miejsce może nawet działać na niekorzyść potencjalnych wierzycieli, którzy nie zostali do końca spłaceni, gdyż sprawa może zakończyć proces zaspokajania ich wierzytelności.
     SPRAWA PONOWNIE U PROKURATORA
     Po przeszło godzinnej naradzie Sąd wydał postanowienie, w którym przekazał sprawę prokuratorowi w celu uzupełnienia śledztwa poprzez wskazanie wierzycieli, którzy zostali pokrzywdzeni w wyniku działania oskarżonych. Ponadto sąd nakazał prokuraturze przesłuchanie ustalonych pokrzywdzonych, zebranie źródłowego materiału dowodowego w postaci dokumentacji Fabryki maszyn i Urządzeń Przemysłu Spożywczego (FMiUPS) "Spomasz" SA w Żninie, dotyczącej stanu majątkowego spółki przed i po utworzeniu firmy "Spomasz Żnin - Maszyny Spożywcze" sp. z o.o. oraz wpływu tego działania na zaspokojenie wierzycieli.
     POWINIEN BYĆ ZWIĄZEK
     Sąd, uzasadniając swoje postanowienie powiedział, że w myśl artykułu 301 par. 1 kk popełnienie przestępstwa ma charakter materialny i do jego znamion należy skutek w postaci braku spłacenia wierzycieli lub tylko częściowym ich spłaceniu. Aby wnosić oskarżenie w oparciu o powyższy przepis - zdaniem sądu - nie wystarczy ustalenie, że dłużnik utworzył w oparciu o przepisy prawa nową jednostkę gospodarczą i przeniósł na nią składniki swojego majątku. Prokuratura powinna wykazać, że wystąpiło udaremnienie lub ograniczenie zaspokojenia należności co najmniej kilku wierzycieli. W uzasadnieniu sąd wskazał także, że pomiędzy działaniem dłużnika, związanym z utworzeniem spółki, przeniesieniem majątku i brakiem spłat wierzycieli powinien istnieć związek przyczynowy.
     BRAKI
     Sąd przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia przez prokuraturę uzasadnił, że w chwili obecnej rozpoznanie sprawy nie jest możliwe z uwagi na istotne braki w postępowaniu przygotowawczym, które polegają przede wszystkim na braku ustaleń kto jest zgodnie z treścią aktu oskarżenia wierzycielem pokrzywdzonym w sprawie. Organy ścigania tego nie ustaliły, a w konsekwencji nie przesłuchano żadnego z potencjalnych pokrzywdzonych wierzycieli.
     Ponadto - zdaniem sądu - z informacji uzyskanych przez komornika sądowego wynika, że znaczna część wierzycieli FMiUPS "Spomasz" SA została zaspokojona, a czynności przygotowawcze prowadzone przez organy ścigania powinny polegać na skontaktowaniu się z wierzycielami w celu wskazania zasadności zarzutu z art. 301 par. 1 kk.
     Sąd wskazał na konieczność uzupełnienia akt postępowania przygotowawczego o źródłowe materiały dowodowe w postaci dokumentacji spółki, bo materiały zebrane przez organy ścigania są jedynie kserokopiami dokumentacji. Prokuratura powinna przeanalizować wpływ utworzenia nowej spółki na bazie zakładu "Spomasz" SA na zaspokojenie przez oskarżonych wierzycieli. Analiza powinna być dokonana przez biegłego z dziedziny badania przekształceń spółek, mając na uwadze jaki procent majątku trwałego "Spomaszu" stanowi aport wniesiony do nowej spółki "Spomasz - maszyny spożywcze", utworzonej 18 września 2002 r. i jak to odnosi się do sprawy zaspokojenia wierzycieli. Sąd zauważył także, że w sprawie został przesłuchany także w charakterze świadka radca prawny "Spomaszu" Michał J. z naruszeniem przepisów procedury przesłuchiwania osób zobowiązanych do zachowania tajemnicy zawodowej.
     W końcowej części uzasadnienia postanowienia składu sędziowskiego czytamy: "W ocenie sądu wskazane braki są na tyle istotne, że należy przekazać sprawę przed rozpoczęciem przewodu sądowego prokuratorowi w celu uzupełnienia postępowania w wyżej wskazanym zakresie. Podkreślić należy, iż powyższe braki są tak istotne, że ich usunięcie w toku postępowania sądowego powodowałoby znaczne trudności i naruszało zasadę ciągłości rozprawy i koncentrowania materiału dowodowego".
     KTO NIE ZOSTAŁ ZASPOKOJONY
     Szef żnińskiej prokuratury Wojciech Jabłoński poproszony o skomentowanie decyzji sądu powiedział, że sąd ma obowiązek na każdym etapie badać czy materiał dowodowy jest kompletny. - "Nie mieliśmy w toku postępowania sygnałów od wierzycieli, że czują się pokrzywdzonymi. I do tej pory nie wiemy czy na przykład gmina Żnin  zechce wystąpić w roli pokrzywdzonego" - mówił szef żnińskiej prokuratury. Natomiast po zakończeniu rozprawy powiedział, że z wykazu wierzycieli jaki przedłożył sądowi komornik, wynikało, że znaczna ich część została spłacona. Do prokuratury będzie należało ustalenie co było powodem zawieszenia postępowania przez komornika w stosunku do kilku wierzycieli "Spomaszu". I to będzie przygotowane w ramach drugiego postępowania przygotowawczego. 
     - "Jeżeli po uprawomocnieniu decyzji okaże się, że istnieją wierzyciele, którzy nie zostali zaspokojeni przez "Spomasz" i wyrażą chęć przystąpienia do procesu, tzn., że będą czuli się pokrzywdzeni, sprawa trafi na wokandę" - powiedział Wojciech Jabłoński. 

 

Reklama
     LESZEK F. NA DRODZE SĄDOWEJ
     Leszek F. pojawił się w Żninie na początku 2002 r. W marcu tego roku na drodze kupna udziałów Narodowych Funduszy Inwestycyjnych został właścicielem pakietu większościowego akcji "Spomaszu". Jak sam mówił zapłacił za "Spomasz" ok. 200 tys. zł, ale przejął go ze wszystkimi zobowiązaniami, które sięgały kilku milionów złotych. Nowy prezes mówił, że jego celem jest postawienie "Spomaszu" na nogi. Dwa tygodnie później w firmie rozpoczęły się zwolnienia. Przez dwa lata ze "Spomaszu" odeszło lub zostało zwolnionych przeszło 100 osób.
     Zwolnienia spowodowały protest związków zawodowych. Najbardziej protestował NSZZ "Solidarność". Zwalniani pracownicy już w czerwcu 2002 r. skierowali swoje roszczenia względem Leszka F. na drogę sądową. Domagali się odszkodowań wynikających z art. 55 Kodeksu Pracy, który mówi, że pracownik może rozwiązać umowę o pracę w przypadku ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracodawcy wobec pracownika. W wyniku orzeczenia Sądu Pracy w Szubinie Leszek F. musiał wypłacić zwolnionym pracownikom odszkodowania.
     W sierpniu 2002 r. związek zawodowy NSZZ "Solidarność" złożył do prokuratury w Szubinie doniesienia o naruszeniu przez prezesa "Spomaszu" przepisów prawa pracy poprzez złośliwy brak wypłacania wynagrodzeń, nieodpowiednie gospodarowanie środkami Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz brakiem przekazywania składek członkowskich na konto związków zawodowych. Związkowcy twierdzili, że pracodawca zmuszał pracowników do podpisywania niekorzystnych dla nich umów o pracę. Postępowanie w tej sprawie zostało przez prokuraturę umorzone w styczniu 2003 r., ponieważ w trakcie przesłuchań nie stwierdzono jakoby ktoś zmuszany był do zawierania nowych umów o pracę, a naruszenia praw pracowniczych nie nosiły cech działania złośliwego. 
     Kolejne doniesienie do prokuratury złożył poseł Tomasz Markowski. Poseł donosił o naruszeniu przez Leszka F. artykułów 218, 300 par. 1 i 301 par. 1 oraz 296 par. 2 kodeksu karnego. Chodziło głównie o ciągłe naruszanie praw pracowniczych, przenoszenie majątku spółki "Spomasz" SA do utworzonej we wrześniu 2002 r. spółki z o.o. "Spomasz - maszyny spożywcze", której szefem został drugi z oskarżonych Jan B. oraz działanie na szkodę firmy poprzez brak przyjmowania zleceń.
     W wyniku postępowania przygotowawczego pod koniec października 2003 r. prokuratura zebrała materiał, który pozwolił skierować sprawę do sądu. Z tym, że akt oskarżenia bazował na artykule 301 par. 1 kk, który mówi, że "kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli udaremnia lub ogranicza zaspokojenie ich należności przez to, że tworzy w oparciu o przepisy prawa nową jednostkę gospodarczą i przenosi na nią składniki swojego majątku podlega karze pozbawienia wolności". W akcie oskarżenia chodziło o to, że prezesi "Spomaszu" SA przenosili majątek do nowej spółki "Spomasz - maszyny spożywcze", aby uniknąć płacenia należności wobec wierzycieli.(rk)

 

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 623 (4/2004)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości