Zwycięstwem 4:2 z Orłowianką w ostatniej kolejce rundy jesiennej Grupy 2 Klasy A Dąb Barcin zapewnił sobie pozostanie w fotelu lidera przez całą zimę. Runda więc była dla barcinian udana. W ocenie ich trenera, tylko jedna z trzech przegranych Dębu w tej rundzie wynikała z wyższości piłkarskiej rywala w meczu. Chodziło mu o porażkę w Białych Błotach. Natomiast dwa inne potknięcia Dębu wynikały ze zlekceważenia przeciwników. Nad koncentracją więc i przygotowaniem mentalnym trzeba będzie zimą pracować tak samo, jak nad taktyką i formą fizyczną.
Tydzień wcześniej Dąb Barcin grał u siebie ze Spartą Janowiec Wielkopolski i również ostatni mecz w rundzie jesiennej zagrał u siebie. W sobotnie popołudnie 8 listopada, jeszcze chłodniejsze, niż to tydzień temu, liderzy tabeli podejmowali Orłowiankę Orłowo. Tylko zwycięstwo gwarantowało barcinianom pozostanie na pozycji lidera tabeli aż do wiosny. Wicelider AF Brzoza miał bowiem jeszcze do rozegrania mecz zaległy.

Kibice z niepokojem obserwują rozwój kolejnej akcji na boisku fot. Karol Gapiński
Od początku gospodarze dobrze wywiązywali się z roli faworyta i przewagę udokumentowali golem Łukasza Gryglewicza. Później doszło do dużej kontrowersji. W jednej z akcji pod bramką Dębu sędzia uznał, że zawodnik gospodarzy sfaulował przeciwnika w polu karnym. Kibicom Dębu ten faul wydawał się urojony, ale decyzja arbitra była niepodważalna - rzut karny. To nie był jednak koniec kontrowersji. Bramkarz Dawid Kalczyński obronił strzał z jedenastki, a następnie doszło do starcia tego golkipera z biegnącym do dobitki przeciwnikiem. Bramka wyrównująca padła, ale znów gospodarze uważali, że sędzia nie powinien jej zaliczyć, tylko odgwizdać faul na bramkarzu. Dawid Kalczyński zresztą po tej sytuacji musiał otrzymać pomoc medyczną.

Błąd bramkarza "Orłowianki", który nie złapał łatwej, wysoko zawieszonej piłki i tak pada gol na 3:2 dla "Dębu" fot. Karol Gapiński
Stracony w kontrowersyjnych okolicznościach gol nie załamał gospodarzy i jeszcze do przerwy ponownie wyszli oni na prowadzenie za sprawą Olafa Filipiaka. Na drugą połowę piłkarze Dębu wyszli słabo skoncentrowani i kilka minut później ponownie był remis. Z upływem czasu w drugiej odsłonie piłkarze Orłowianki wyraźnie opadali z sił. Zresztą dobre przygotowanie fizyczne Dębu na tle innych przeciwników w A-klasie było widoczne w rundzie jesiennej w wielu meczach. Z reguły barcinianie "odjeżdżali" swoim przeciwnikom fizycznie w dwóch ostatnich kwadransach spotkań. I tak było tym razem. Bramkę na 3:2 strzelił zmiennik Hubert Szulc, który wykorzystał ewidentny błąd bramkarza a gola na 4:2 ponownie Łukasz Gryglewicz, mimo, że reakcja sędziego nie była jednoznaczna.Początkowo wydawało się, że gwiżdże on pozycję spaloną, ale ostatecznie bramka została uznana.
To zwycięstwo Dębu oznacza, że bez względu na wyniki innych spotkań już na pewno pozostaną liderem grupy 2 bydgoskiej A-klasy po rundzie jesiennej.
Dąb Barcin - Orłowianka Orłowo 4:2 (2:1); bramki dla Dębu: Łukasz Gryglewicz 2, Olaf Filipiak i Hubert Szulc
Dąb Barcin: Dawid Kalczyński, Jakub Trepka, Mateusz Roczyński, Bartłomiej Dreżewski, Mikołaj Szmelc, Łukasz Gryglewicz, Olaf Filipiak, Daniel Nowakowski, Jakub Zakopiec, Piotr Marcisz, Mateusz Marnocha; rezerwowi: Michał Pietrzak, Hubert Szulc, Wiktor Linke, Mateusz Kowalski, Maciej Głowacki, Joachim Kowalski, Paweł Wolski, Mateusz Lieske, Kasjan Figas. Trener: Damian Nowakowski; kierownicy drużyny: Andrzej Wojtynek i Arkadiusz Ciesielski.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze