Reklama

Dach nad głową

Justyna Galińska znalazła swoje nowe miejsce na ziemi. Teraz dziękuje wszystkim, którzy jej pomogli, a tych nie brakuje.

       fot. Magdalena Kruszka

Łabiszyn, Justyna Galińska, mieszkanie
     Dach nad głową
     Justyna Galińska, której mieszkanie na rynku w Łabiszynie spłonęło tuż przed Wielkanocą, znalazła swoje nowe miejsce na ziemi. Obecnie mieszka i pracuje w Barcinie. To, że stanęła ponownie na własnych nogach, zawdzięcza wielu ludziom, którzy bezinteresownie pospieszyli jej z pomocą.

     Przypomnijmy - tuż przed Wielkanocą Justyna Galińska mieszkająca w Łabiszynie została z dwójką dzieci bez dachu nad głową po tym, jak spłonęło jej mieszkanie. Z pomocą pospieszyli jej Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Łabiszynie, Zespół Szkół w Lubostroniu oraz ludzie, którzy poruszeni jej sytuacją wsparli ją różnymi przedmiotami.
     Justyna Galińska obawiała się, że ze znalezieniem nowego lokum będzie miała problem. Jednak szybko udało się zaradzić sytuacji. M-GOPS w Łabiszynie zapłacił czynsz za pierwszy miesiąc wynajmu nowego mieszkania.
     - Razem z koleżanką usiadłyśmy i zaczęłyśmy przeglądać ogłoszenia - wspomina Justyna Galińska. - Znalazłyśmy mieszkanie w Barcinie. Właściciele nie mieli do mnie zastrzeżeń, wręcz mi współczuli. Pomogli mi się tu urządzić, wymalować pomieszczenia. Dla mnie to dobre miejsce, bo pracuję w Barcinie, więc mam blisko. Syna już przepisałam do barcińskiej szkoły, więc on też ma blisko. Córka jeszcze jest u męża, ale chciałabym, żeby zamieszkała ze mną.
     Justyna Galińska jest w trakcie rozwodu. Do tej pory jej dzieci, dziesięcioletni Michał i siedmioletnia Klaudia, uczyły się w Zespole Szkół w Lubostroniu. To właśnie ta szkoła po pożarze pospieszyła z pomocą. Zorganizowana została zbiórka niezbędnych rzeczy i do Justyny Galińskiej trafiły między innymi ubrania, ręczniki, przedmioty pierwszej potrzeby. W tej chwili Michał uczęszcza do barcińskiej szkoły, a Klaudia do barcińskiego przedszkola. Justyna Galińska cieszy się, że ma dach nad głową i może go już zapewnić swoim dzieciom. Dodatkowo ważne dla niej jest to, że mieszkanie, które wynajmuje, ma centralne ogrzewanie i to właściciel zajmuje się paleniem w piecu. Ona sama przyznaje, że bałaby się znów wziąć na siebie obowiązek niecenia ognia w piecyku. W tej chwili zajmuje kuchnię z jadalnią, mały pokoik, łazienkę i korytarz.
     Pomoc przybyła także ze strony ludzi. Otrzymała ona skórzany komplet wypoczynkowy, kredens, lodówkę, telewizor, wersalkę i łóżko dla dzieci. Otrzymała także garnki, ręczniki, pościel, kołdry i ubrania, a także artykuły higieniczne i zabawki.
     - Muszę przyznać, że ludzie mi bardzo pomogli -stwierdziła Justyna Galińska. - Chciałabym im bardzo podziękować. Bardzo pomogła mi szkoła w Lubostroniu, ale także koleżanka, która nie pozwoliła mi się poddać, tylko podtrzymywała mnie na duchu. Jestem wdzięczna wszystkim ludziom dobrego serca. Chciałabym, żeby oni o tym wiedzieli.      Podziękowania należą się także państwu, którzy wynajęli mi mieszkanie, że mi zaufali. Ludziom, którzy okazali mi dobroć i serce jestem bardzo wdzięczna.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1106 (17/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości