Ekipa remontowa dokonuje po interwencjach mieszkańców drobnych napraw na zniszczonych odcinkach jezdni na krajowej piątce w Żninie. Problem po jakimś czasie powraca. Na gruntowną przebudowę zdeformowanej przez przejeżdżające ciężarówki nawierzchni drogi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Bydgoszczy nie ma pieniędzy.
Mieszkańcy ulicy Szpitalnej w Żninie dostrzegają, że stan jezdni na krajowej piątce coraz bardziej się pogarsza. Przejeżdżające codziennie setki tirów na niektórych odcinkach zniszczyły drogę w sposób znaczący. Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że po naszych artykułach przyjeżdża ekipa z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, łata dziurę i odjeżdża. A problem po kilku dniach pojawia się od nowa. W opinii mieszkańców, nawierzchnia jezdni powinna być wykonana raz, ale porządnie.
- Mnie osobiście, podobnie jak innych mieszkańców ulicy Szpitalnej, cholera już bierze. Najpierw była artykuł o Szpitalnej i zapadniętej studzience. Później artykuł o wyrwie w jezdni koło ulicy Niedziałkowskiego, o której osoby odpowiedzialne za stan dróg w Żninie nic nie wiedzą. Więc wypadałoby, żeby ktoś wreszcie coś zrobił. No i zrobił. Wysypał trochę wypełniacza, może uklepał nogą i załatwione. W poczuciu dobrze wykonanej roboty, po odhaczeniu w planie zadań pracownicy odjeżdżają. Mijają trzy godziny i proszę zobaczyć, jak wygląda zapadnięta jezdnia na Szpitalnej. Ciężkie tiry, jak fundowały nam masaż w fotelu, tak fundują nadal. Ciekawe, kto zapłaci za popękane ściany i strach, czy może jakiś tir na studzience lub kolejnej wyrwie nie zgubi naczepy. Czy naprawdę Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie może zrobić remontu raz a dobrze? Nie mamy obwodnicy i długo nie będziemy mieli. Hałas jeszcze jakoś można znieść, ale podskakujące mieszkanie to już duża przesada.
Tomasz Okoński, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Bydgoszczy wyjaśnia, że na odcinku drogi krajowej nr 5 przy ulicy Szpitalnej zostaną wykonane remonty cząstkowe. Ekipa remontowa miała pojawić się wczoraj. - To, że jezdnia ulega degradacji występuje wszędzie, nie tylko w Żninie. Dlatego na Szpitalnej zostaną wykonane drobne prace przy studzienkach, gdzie droga uległa zniszczeniu. Duża przebudowa to z kolei duży wydatek. Podobne problemy, nawet jeszcze większe, występują w innych miejscowościach. Te najpilniejsze potrzeby remontujemy - dodaje Tomasz Okoński.
Rzecznik zaznacza, że jeśli mieszkańcy widzą ubytek lub pęknięcie w jezdni, powinni zgłaszać to bezpośrednio do GDDKiA. Wówczas pracownicy udadzą się na miejsce, by ocenić zniszczenia.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1071 (34/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze