Reklama

Dekada stołówki św. Faustyny

W tym tygodniu mija 10 lat od powstania stołówki św. Faustyny w Szubinie. Codziennie wydawane są w niej posiłki osobom, których nie stać nawet na to, aby przygotować sobie obiad.

     Idea i pomysł zorganizowania stołówki dla ubogich w Szubinie narodziła się jesienią 2001 r. - To był okres wzrostu bezrobocia i widzieliśmy potrzebę utworzenia stołówki - powiedziała Danuta Siewkowska, prezes Akcji Katolickiej w Szubinie. To właśnie Akcja Katolicka była inicjatorem powstania stołówki i do dziś ją prowadzi. - Po uzgodnieniu inicjatywy z parafią św. Andrzeja Boboli, udaliśmy się do władz miejskich. Chcieliśmy, aby stołówka działała w budynku zamkniętego przedszkola przy ul. Winnica. Burmistrz chciał to sprzedać, ale dzięki poparciu radnych, którzy stwierdzili, że skoro jest potrzeba, to stołówka powinna powstać, ulokowani zostaliśmy w baraku na terenie zakładu poprawczego. Barak wyremontowaliśmy własnym sumptem - mówi Danuta Siewkowska.
     Otwarcie stołówki im. św. Faustyny nastąpiło 15 czerwca 2002 r. - Na początku baliśmy się, że nikt nie będzie przychodził, bo ludzie wstydzili się, że muszą korzystać ze stołówki, jednak po miesiącu mieliśmy już 200 osób - przypomina Danuta Siewkowska,
     Sprzęt pozyskiwany był z różnych źródeł, np. z likwidowanych zakładów czy szpitalnej kuchni. - Braliśmy wszystko to co nam ofiarowano, bo na zakupy nie mieliśmy środków. Żywność pozyskiwana była dzięki wsparciu szubińskich firm, sklepów, gospodarstw rolnych i działkowiczów. Ludzie angażowali się w funkcjonowanie stołówki na zasadzie wolontariatu. Miasto płaciło rachunki za prąd. Po 3-4 miesiącach dowiedzieliśmy się, że możemy uzyskać pomoc z Wielkopolskiego Banku Żywności w Poznaniu. Bank zbiera nadwyżki od producentów tych produktów, które nie są upłynniane w sklepach i hurtowniach i w zamian za reklamę, przekazuje nam.
     Akcja Katolicka, żeby otrzymywać żywność musi uiszczać miesięczną składkę, która 10 lat temu wynosiła 270 zł, a teraz 370 zł. Te pieniądze Akcja pozyskuje z budżetu gminy, składając ofertę w ramach finansowania przez samorząd organizacji pozarządowych. Organizacja otrzymuje 42-45 tys. zł, które przeznacza nie tylko na składki do banku żywności, ale również na opłacenie czynszu, wody, prądu i ogrzewania. W ramach wolontariatu przygotowywane i wydawane są posiłki. Przygotowuje je Kazimiera Kowalska. Oprócz niej w prace w stołówce udzielają się 3 panie. Dziś wydawane są posiłki dla 180 osób. Od poniedziałku i piątku obiady, a na weekendy suchy prowiant. Żywność pochodzi nie tylko z banku żywności, ale również z Unii Europejskiej.
     Po 2 latach (w 2004 r.) stołówka przeprowadziła się do nowego pomieszczenia. Zakład poprawczy zrezygnował z internatu, budynek przejęła gmina, a w pomieszczeniach przyziemia została ulokowana stołówka. Pod koniec ubiegłego roku przeszła kapitalny remont. Wymieniono posadzki, okna, odmalowano ściany i udrożniono kanalizację. Danuta Siewkowska dodała, że nie wyobraża sobie Szubina bez stołówki. Korzystają z niej ludzie ubodzy, ale tez ludzie bezdomni.
    19 czerwca o 14.00 odbędzie się uroczystość związana z obchodami 10-lecia stołówki. Zaproszone zostaną władze, darczyńcy i uczestnicy. Przed budynkiem zostanie zorganizowany poczęstunek.

Remigiusz Konieczka, 15 VI 2012

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/07/2025 14:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości