W Rynarzewie dwudziestosześciolatek demontował latarnię. Jak zobaczył policjantów zaczął uciekać przez łąki. Nie pobiegł daleko. Został pojmany i zawieziony do komisariatu. Grozi mu pięć lat więzienia.
Szubińscy dzielnicowi 30 lipca patrolowali Rynarzewo i na jednej z ulic zauważyli mężczyznę z walizką narzędzi. Jak tylko spostrzegł radiowóz, zaczął uciekać.
- Takie zachowanie ewidentnie wskazywało na to, że za wszelką cenę starał się uniknąć spotkania z mundurowymi - informuje asp. Zofia Wrzeszcz, p.o. oficera prasowego KPP w Nakle nad Notecią. - Bieg przez łąki na nic się zdał. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do radiowozu.
Okazało się, że dwudziestosześcioletni mieszkaniec Bydgoszczy uciekał, bo w chwili, gdy zobaczył policjantów akurat demontował uliczną latarnię. Policjantka dodała, że w przydrożnym rowie funkcjonariusze znaleźli klosz lampy oraz przewody elektryczne. Mężczyzna trafił do komisariatu, a tam usłyszał zarzut kradzieży, za którą kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności. O jego losie zdecyduje sąd.
Remigiusz Konieczka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze