Aspirująca do awansu Pałuczanka bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z walczącym o utrzymanie w klasie A piechcińskim Zagłębiem i traci coraz większy dystans do liderującej Noteci Inowrocław.
Na stadion przy ulicy Radłowskiej po zniesieniu kolejnych obostrzeń mogła wejść jeszcze większa ilość osób (do 50% pojemności) i tak się faktycznie stało, zwłaszcza że do Piechcina przyjechała duża grupa najwierniejszych kibiców ze stolicy Pałuk. Na emocje nie mogli narzekać, choć nie do końca byli zadowoleni z wyniku, gdyż nadal liczą na awans swojej drużyny do ligi okręgowej. Zabrakło też goli, które są solą piłki nożnej. Inne cele ma Zagłębie i z podziału punktów piłkarze tego zespołu mogli się cieszyć, biorąc pod uwagę przebieg spotkania.
Od pierwszych minut przewagę osiągnęli goście, którzy prowadzili dojrzalszą i składniejszą grę, ale nie wypracowali idealnych okazji do zdobycia gola, gdyż piechcińska defensywa była czujna bądź w porę przerwała akcje faulami. Najbardziej aktywny w ataku był Radosław Nitka i na skrzydle Mateusz Mikoś. Stałe fragmenty też nie przyniosły żninianom efektu bramkowego, zwłaszcza że pewnie interweniował bramkarz Sławomir Dudek. Z kolei piechcinianie szukali okazji w kontratakach, po których trzykrotnie szarżował Mateusz Wiktorowicz, ale piłka po jego strzałach nie znalazła drogi do bramki strzeżonej przez Kacpra Kapuścińskiego i do przerwy gole nie padły.
Po zmianie stron żninianie zaatakowali z jeszcze większą siłą. Uaktywnił się zwłaszcza Jacek Judek, który przeprowadził kilka groźnych akcji, ale zabrakło dokładnego wykończenia w polu karnym. Radosław Nitka dwukrotnie próbował uderzać z rzutu wolnego, lecz tego dnia piłka nie była mu posłuszna w tym elemencie gry, ponieważ nie trafiał w bramkę. Ze strony Zagłębia najbliższy szczęścia był Joachim Nowacki, który otrzymał prostopadłe podanie i znalazł się przed Kacprem Kapuścińskim, jednak ten skrócił kąt i zdołał zatrzymać napastnika. Z kolei uderzenie Jakuba Ślebiody w polu karnym zostało zablokowane przez obrońcę i piłka wyszła na rzut rożny. W ostatnich minutach Pałuczanka mogła przechylić szalę na swoją korzyść, ale przelatującej wzdłuż linii bramkowej piłki nie sięgnął ani Piotr Kowalski, ani Radosław Nitka, który w ostatniej akcji meczu nie trafił też czysto w piłkę przy rzucie wolnym i mecz zakończył się podziałem punktów.
Zagłębie znów opuściło przedostatnie miejsce w tabeli, wyprzedzając Burzę Nowa Wieś Wielka, ale to może nie wystarczyć do utrzymania, gdyż mogą spaść nawet trzy zespoły. W najbliższych dniach zespoły klasy A czeka maraton spotkań, gdyż zagrają w czwartek w Boże Ciało i w kolejny weekend 5-6 czerwca. Piechcinianie jadą najpierw na mecz z liderem Notecią Inowrocław, a w niedzielę będą podejmować Legię Strzelce. Z kolei Pałuczanka w czwartek u siebie zagra z Piastem Złotniki Kujawskie, a w sobotę pojedzie do Inowrocławia.
POZOSTAŁE WYNIKI XXVII KOLEJKI
Zootechnik Kołuda Wielka - Noteć Inowrocław 2:5, Spójnia Białe Błota - Legia Strzelce 1:1, Burza Nowa Wieś Wielka - Dąb Bąkowo 2:3, Kujawianka Strzelno - Kujawskie Pogranicze 3:2, Piast Złotniki Kujawskie - Znicz Rojewo 4:2. Noteć Gębice - LZS Kościelec Kujawski 10:1.
Więcej zdjęć w naszej galerii.
Bartosz Woźniak, 30 V 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze