Reklama

Dla cementu, nie Małysza

Taśma po nabraniu paliwa, idąc do góry, zwija się w rurę
    Dla cementu, nie Małysza
     Do końca miesiąca zostanie uruchomiona jedna z największych w ostatnich latach inwestycja koncernu Lafarge Polska. W podbarcińskich zakładach Kujawy ruszy linia dozowania paliw alternatywnych do produkcji cementu.

Mirosław Drzewiecki (w jaśniejszym kasku) i Henryk Włodarczyk to pracownicy wałbrzyskiej firmy "Wamag". Wraz z innymi podwykonawcami pracują nad konstrukcją linii już od października ub.r., bez względu na panującą pogodę.   fot. Karol Gapiński

    Cementownia Kujawy w Wapiennie nadal będzie bazowała, jeśli chodzi o paliwa do produkcji, przede wszystkim na węglu. Dodajmy, że od półtora roku wykorzystywane są tam również jako paliwo opony, dla których wcześniej skonstruowano specjalną nitkę.
    Od jesieni ub.r. Lafarge Cement w Polsce przystąpił do tworzenia kolejnej linii, która pozwoli wykorzystać inne paliwa alternatywne.
    - Są to paliwa stałe, rozdrobnione o ujednoliconym składzie i wartości kalorycznej. Jest to konieczne dla zachowania jednolitości w procesie produkcji cementu - mówi dyrektor Lafarge Kujawy Leonard Palka. Właśnie dlatego w przetwórniach odpadów na paliwa alternatywne, są one rozdrabniane i mieszane, by otrzymać stałą ich wartość kaloryczną i stabilną jakość.
    Piec do wypału klinkieru cementowego szczególnie nadaje się do użycia wszelkich paliw alternatywnych, ponieważ produkcja w nim jest całkowicie bezodpadowa. Temperatura wewnątrz pieca przekracza 1.400 stopni Celsjusza, a w samym płomieniu palnika wynosi 2.000 stopni Celsjusza.
    Paliwa alternatywne, które wykorzystywać będzie barcińska cementownia przygotowywane są w profesjonalnych przetwórniach. Te, które w Polsce cieszą się największą renomą, mieszczą się w Poznaniu, Warszawie, Radomiu, Gdańsku. Dyrektor Kujaw podkreśla, że w podbarcińskim zakładzie wykorzystywane będą jedynie paliwa produkowane z odpadów innych, niż niebezpieczne. Będą to przede wszystkim papier, karton, folia, plastiki. Leonard Palka pragnie zdementować wszelkie plotki pojawiające się ewentualnie wśród opinii publicznej, według których w cementowni mają być spalane odpady, np. farmaceutyczne. O tym bowiem mówi się przy okazji realizacji tej inwestycji np. w Barcinie. - Nie ma mowy o spalaniu odpadów farmaceutycznych w naszej cementowni. Nie ma zresztą mowy o spalaniu jakichkolwiek odpadów, gdyż jak mówiłem, my będziemy wykorzystywać, podobnie jak wszystkie cementownie, paliwa powstałe na bazie odpadów, a nie same odpady - mówi Leonard Palka.

Dyrektor cementowni Leonard Palka na 73 metrze wieży wymienników ciepła, gdzie kończy się linia dozująca paliwo alternatywne   fot. Karol Gapiński

    Cementownia zgodnie z procedurami uzyskała wszelkie pozwolenia w Urzędzie Wojewódzkim oraz w samorządzie gminnym Barcina i powiatowym żnińskim. Co do problemów ochrony środowiska, to dyrektor cementowni podkreśla, że już sam fakt, iż wykorzystuje się paliwa pozyskane z odpadów jest alternatywą dla śmieci porzucanych przez ludzi np. w lasach, czy innych nieprzystosowanych do tego miejscach. Po drugie zaś, jeśli chodzi o emisję gazów, to normy dla linii wykorzystującej paliwa alternatywne są o wiele bardziej restrykcyjne, niż w przypadku, gdy wykorzystuje się paliwo tradycyjne, czyli węgiel. I cementownia w Wapiennie te normy spełniła.
    W pierwszej połowie lat 90. ubiegłego wieku w cementowni Kujawy, jeszcze przed jej prywatyzacją, przymierzano się do stworzenia platformy, w której produkowane miały być paliwa również z odpadów niebezpiecznych. Inwestować chciała firma Sico. Wówczas po protestach społecznych od tej inwestycji odstąpiono. Teraz protestów nie było. Paliwo będzie z odpadów nie niebezpiecznych.
    Niemniej jednak przewodnicząca komisji rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska w Radzie Miejskiej Barcina, Jadwiga Mateńko podkreśliła, że przedstawicielom społeczeństwa w samorządzie brakuje często szczegółowej informacji o planach inwestycji realizowanych w zakładzie Kujawy. - Ja deklaruję ciągle gotowość do pełnej współpracy z nowymi władzami gminy i do przejrzystego przedstawiania wszystkich przyszłych inwestycji w cementowni - powiedział Leonard Palka.

Reklama
Przenośnik taśmowo-rurowy ma aż 200 metrów długości i 73 metry wysokości także dlatego, by na tej przestrzeni można było umieścić urządzenia dozujące i filtrujące. Ponadto sama hala, w której odbywał się będzie skład i załadunek paliw, musiała znajdować się w dużym oddaleniu od wieży wymienników ciepła. Wjazd dużych samochodów pod tę wieżę jest niemożliwy. fot. Karol Gapiński

    Leonard Palka ocenia, że cementownia, którą kieruje, mogłaby wykorzystywać paliwa alternatywne z odpadów nie niebezpiecznych z całego województwa kujawsko-pomorskiego. Dlatego chętnie widziana byłaby inwestycja czy to gminy, czy związku gmin w przetwórnię takich odpadów na naszym terenie.
    Burmistrz Barcina Michał Pęziak stwierdził, że nie było jeszcze rozmów na ten temat z cementownią. Uważa on, że przetwórnia taka mogłaby powstać w ramach zakładu utylizacyjnego, który planowany jest dla kilku gmin naszego powiatu w Wawrzynkach, bądź też dla Związku Gmin Pałucko-Kujawskich, do którego należy Barcin, na terenie podpakoskiej Giebni.
    Gmina Barcin jest zresztą związana umową 20-letnią z gminą Pakość, według której ich ścieki płyną do oczyszczalni w podbarcińskiej Sadłogoszczy, a nasze śmieci wędrują do Giebni.
    System dozowania paliw alternatywnych w Lafarge Kujawy ruszy do końca lutego, razem z całą cementownią, w której przez kilka tygodni trwała przerwa technologiczna. Obecnie dokańczana jest jeszcze adaptacja hali po dawnych młynach surowca, gdzie składowane będzie paliwo alternatywne. System jego dozowania jest skomputeryzowany. Sam przenośnik taśmowo-rurowy, który wciągał będzie paliwo na 73 metr wieży wymienników ciepła (wieża ma 148 metrów) jest już gotowy. Leonard Palka śmieje się, że ludziom, którzy go pytali o tę inwestycję, linia kojarzy się ze skocznią narciarską.
    - "Co wy, dla Adama Małysza budujecie skocznię?" Dopytywał się mnie niedawno znajomy, który z daleka zobaczył linię dozowania tych paliw - opowiada dyrektor.

    Linia dozująca paliwa alternatywne w Zakładach Kujawy Lafarge w Wapienie
    Inwestor: Lafarge Cement w Polsce
    Koszt: kilkanaście milionów złotych (ostateczny bilans nie został jeszcze przyjęty)
    Wysokość: do 73 metra wieży wymienników ciepła (wysokość całej wieży to 148 m)
    Długość: 200 m
    Kąt nachylenia: 28 m
    Wydajność: od kilku do kilkunastu procent wszystkich paliw potrzebnych do produkcji w cementowni Kujawy.    (kg)  

    Linia ta jest oświetlona, od strony ciągu komunikacyjnego dla pracowników remontowych zakładane były w ostatnich dniach barierki ochronne. Dzięki temu, że taśma po nabraniu paliwa idąc do góry zwija się w rurę, nie dojdzie do wysypywania się tego paliwa na zewnątrz podczas transportu. Dzięki temu też nie wpadnie do tej taśmy np. jakiś zabłąkany ptak. Linia ta stanowi nowy, ciekawy element w krajobrazie cementowni. Dyrektor dodaje, że nie będzie to ostatni taki element w infrastrukturze zakładu.
    Inwestycja warta kilkanaście milionów złotych realizowana była ze środków własnych Lafarge Cement w Polsce. W koszty wlicza się zarówno sam projekt, wykonanie przenośnika, systemu dozowania, jak i pozostałych urządzeń, np. dodatkowych filtrów.
    Wykonawcami były firmy zewnętrzne wyłonione w przetargach. Dla porównania, nitka do spalania opon kosztowała 2 miliony zł.
    System produkcji jest skoordynowany w ten sposób, że w jednym piecu mogą być spalane zarówno paliwo podstawowe jak i paliwa alternatywne.

Karol Gapiński
Pałuki nr 783 (7/2007)
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości