Lubostroń, most, nośność, autobus, dzieci, szkoła
Do szkoły okrężną drogą
Z powodu obniżenia nośności mostu w Lubostroniu po remoncie, autobus dowożący dzieci do szkoły nie może go pokonywać. Stosując objazd, robi dziennie o około 55-60 km więcej. Firma w ostatnim czasie poinformowała gminę o większych niż zakładane kosztach dowozu uczniów. Gmina oczekuje, że starostwo zajmie się tą sprawą.
Przypomnijmy, latem tego roku pracownicy Zarządu Dróg Wojewódzkich ujawnili awarię mostu w Lubostroniu. Konieczna była pilna naprawa. Most został wyremontowany. Teraz jest zwężony i niedostępny dla ciężkich pojazdów. Jego nośność wynosi 5 ton. Wyklucza to możliwość przejazdu autobusu dowożącego uczniów do szkoły w Lubostroniu. Były przymiarki, żeby nośność mostu zwiększyć i dopuścić autobusy do ruchu. Nic takiego jednak nie nastąpiło.
- Według mnie nie było robionej próby nośności tego mostu - powiedział burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. - Mam tylko informację, że maksymalnie dopuszczono by osiem ton. Mam wrażenie, że określono to na podstawie jakiejś obserwacji, a nawet nie wiem, czy na podstawie wyliczeń. Według mnie powinna się taka próba nośności odbyć. To dla samego zarządcy powinno być bardzo ważne. Wiem, że kierownik PKS-u próbował negocjować z Zarządem Dróg Powiatowych zmianę ograniczenia, ale Zarząd Dróg nie zmienił swojego stanowiska.
W tej chwili autobus wiozący uczniów jeździ przez Obielewo, Młodocin i Pturek do Lubostronia. Początkowo jeździł przez Łabiszyn, ale rodzice dzieci mieszkających między Obielewem a Lubostroniem nie chcieli się zgodzić, żeby dzieci szły ruchliwą drogą wojewódzką po łuku w stronę Obielewa.
- Finał jest taki, że jednak dzieci chodzą drogą wojewódzką - powiedział burmistrz Łabiszyna. - Jest parę domostw, gdzie dzieci, które wcześniej zbierały się przy wieży telefonii komórkowej w Załachowie, teraz muszą łukiem drogi przejść do Obielewa i stamtąd zabiera je autobus, który jedzie z Jabłowa.
Burmistrz Łabiszyna poinformował, że w w ostatnich dniach pojawiło się wobec gminy roszczenie Kujawsko-Pomorskiego Transportu Samochodowego z Włocławka, które jest związane z umową na dowóz uczniów. Okazało się, że trasa objazdowa jest o 8 kilometrów dłuższa od tej, która była określona w przetargu na dowóz uczniów. Taką trasę autobus pokonuje siedem razy dziennie, co powoduje, że autobus pokonuje o około 55-60 km więcej, niż gdyby przyjeżdżał do Lubostronia przez most.
- To do nas wpłynęło w zeszłym tygodniu - mówił burmistrz Łabiszyna. - Moje służby sprawdzą teraz odległość na tej trasie naszym transportem i nie ukrywam, że my w tym temacie będziemy starali się rozmawiać ze starostą.
Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek nie dziwi się roszczeniom przewoźnika i wylicza, że w ciągu 22 dni nauki szkolnej w miesiącu autobus stosując objazd pokonuje o 1.300 km więcej. Zakładając, że spala 20 litrów na 100 km, miesięczne koszty wynoszą 1.500 zł więcej w stosunku do tego, co było wynegocjowane w przetargu. Firma na razie takich wyliczeń gminie nie przedstawiła, poinformowała jedynie, jaka jest różnica w kilometrach na trasie objazdowej.
- My już szykujemy wystąpienie do starostwa w tym temacie - zapowiedział burmistrz Łabiszyna.
Jacek Mazany, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie podkreśla, że nie ma opcji zwiększenia nośności mostu. Dodaje, że nie ma też obowiązku wykonywania próby nośności w tej kategorii mostu, więc taka próba nie będzie wykonywana, a ograniczenie przejazdu dla pojazdów powyżej 5 ton zostało ustalone po konsultacji z fachowcem w tej dziedzinie.
- Ja się w tej sytuacji nie ugnę przed niczym, bo gdyby nie daj Boże coś się stało, to byłbym odpowiedzialny - stwierdził dyrektor Jacek Mazany. - Poszczególne samorządy muszą się z tym zmierzyć i do tego odnieść. Wszystko, co my mogliśmy zrobić, zostało zrobione.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1184 (43/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze