Reklama

Doceniona rodzima hodowla i przetwórstwo

Maciej Kwieciński przyznał, że zainteresowanie wyrobami z wieprzowiny rasy puławskiej jest spore fot. Remigiusz Konieczka Maciej Kwieciński przyznał, że zainteresowanie wyrobami z wieprzowiny rasy puławskiej jest spore fot. Remigiusz Konieczka

Minikowo, nagrody, hodowcy, świnie, rasa puławska, Od zagrody do gospody
     Doceniona rodzima hodowla i przetwórstwo
     Chociaż nagrody i tytułu czempionów trafiły na targach w Minikowie do każdej firmy osobno, to można śmiało powiedzieć, że organizatorzy zauważyli i docenili cały program Od zagrody do gospody, który polega na hodowli świń rasy puławskiej bez GMO i produkcji zdrowej żywności w rodzimych masarniach.

     W miniony weekend (7-8 maja) w Minikowie odbyły się targi pod nazwą Lato na wsi, które organizował Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie. Na targach organizatorzy przyznali nagrody wystawcom i puchary hodowcom. Nagrodzono Masarnię Władysławowo i Zakład Mięsny Kwiecińscy z Bożejewiczek. Nagrody obu firmom zostały przyznane za produkcję wieprzowiny wysokiej jakości ze świń rasy puławskiej z wykorzystaniem krajowych źródeł białka.Tytuł czempiona zdobyła również loszka rasy puławskiej z hodowli Sławomira Homei z Chomętowa. Przypomnijmy, że w lutym pisaliśmy o hodowli świń rasy puławskiej, prowadzonej przez Sławomira Homeję oraz o tym, że współpracuje z rodzimymi przetwórcami i restauratorem. Celem współpracy jest promocja tej rasy wśród konsumentów.
     Sławomir Homeja powiedział nam, że na targi do Minikowa zawiózł cztery loszki rasy puławskiej i jedna z nich otrzymała tytuł czempiona. Oprócz loszek rolnik z Chomętowa prezentował jednego knurka, ale poza konkursem, ponieważ był tylko jeden. Tytuł czempiona loszce przyznawała komisja, której członkiem był prof. dr hab. Władysław Kapelański. Hodowca podkreślił, że finały stały na bardzo wysokim poziomie, a jego sztuka dostała ocenę na poziomie 6.0.
     - Ten tytuł jest dla mnie potwierdzeniem tego, że hodowla idzie w dobrym kierunku - powiedział Sławomir Homeja, który - przypomnijmy - rozpoczął hodowlę już w ubiegłym roku i sukcesywnie ją rozszerza. Najistotniejsze w hodowli są dwie rzeczy: po pierwsze jest to hodowla rasy rodzimej, po drugie - tucz odbywa się bez śruty z soi genetycznie modyfikowanej. Żywienie opiera się m.in. na białku pochodzącym z roślin strączkowych.

Andrzej Zawistowski powiedział, że nagroda to potwierdzenie, że pomysł z produkcją wyrobów w oparciu
o wieprzowinę rasy puławskiej był dobry fot. Remigiusz Konieczka

     W lutym pisaliśmy o kilkunastu sztukach w hodowli Sławomira Homei. Dziś jest to ok. 30 wyproszonych loch, a docelowo ma ich być 40. Te cztery loszki, jakie hodowca zawiózł do Minikowa, z miejsca znalazły nowego nabywcę. Trzeba tutaj też dodać, że mieszkaniec Chomętowa cały czas rozmawia z innymi rolnikami, którzy są zainteresowani hodowlą świń rasy puławskiej. Nawiązał kontakt z trzema, a czwarty kupił świnie.
     Sławomir Homeja zauważył, że zainteresowanie hodowlą jest dość duże i jest też popyt wśród klientów. Przyznał, że nawiązał współpracę z właścicielem Grodu Piasta i Restauracji Martina na odbiór mięsa wieprzowego rasy puławskiej.
     Promocja mięsa wieprzowego rasy puławskiej obejmuje nie tylko producenta, ale również przetwórców i restauratorów. Jest w tym gronie restaurator z Ostomecka, a także obie nagrodzone w Minikowie masarnie. Maciej Kwieciński powiedział, że najważniejsze jest to, iż wieprzowina rasy puławskiej produkowa na jest zdrowo, bez użycia GMO. Dlatego też przetwórca stara się wytwarzać produkty na bazie wieprzowiny puławskiej w oparciu o naturalne przyprawy i dodatki. Klientom oferowane są szynki długoobjętościowe i kiełbasy podsuszane o wysokiej jakości. Maciej Kwieciński przyznał, że zainteresowanie jak na razie tymi wyrobami jest duże. Klienci przyjeżdżają z Bydgoszczy, a nawet z Warszawy. Przed świętami wielkanocnymi była nawet lista oczekujących na wyroby z mięsa świń rasy puławskiej. Maciej Kwieciński dodał, że celem firmy jest, by te wyroby trafiły do sprzedaży detalicznej.
     Andrzej Zawistowski, szef Masarni Władysławowo przyznał, że wyróżnienie otrzymane na targach w Minikowie to sygnał, że pomysł z produkcją wyrobów z wieprzowiny rasy puławskiej był trafiony. Firma uzyskała źródło sprawdzonej wieprzowiny produkowanej z rasy rodzimej i bez GMO. Masarnia Władysławowo oferuje szynkę na szaro, karczek na szaro i kiełbasę z wiejskiej wędzarni z wieprzowiny puławskiej. Produkty można nabyć w sieci sklepów firmowych. Produktów nie ma w ciągłej sprzedaży, a to głównie dlatego, że cykl tuczu świń rasy puławskiej jest dłuższy niż odmian popularnych. Mięsa nie ma za dużo, ale nasz rozmówca ma nadzieje, że będzie więcej. Dopłaty do hodowli ras rodzimych mają zachęcić rolników do zainteresowania się m.in. rasą puławską. Na razie mięsa nie ma dużo, więc dostępność produktów z udziałem wieprzowiny z rasy puławskiej nie jest duża. Sposób hodowli, dłuższy okres tuczu sprawiają, że to mięso jest zdrowsze, lepsze, ale jednocześnie droższe. Niemniej są klienci, którzy są zdecydowani zapłacić nieco więcej za zdrową żywność.
     Na targach w Minikowie tytuł czempiona otrzymała hodowla gęsi reprodukcyjnych dwuletnich Gabrieli Papugi-Kuczkowskiej z Kcyni. W kategorii inne produkty regionalne pierwsze miejsce przyznano musztardzie Kcyńskiej Pałuckiej z Wytwórni Musztardy Kcyńskiej. Nominację do nagrody Perła 2016 dostała Marlena Janik Zalesie Barcińskie za masło.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1265 (19/2016)

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości