Reklama

Dociekał, czy to wujek czy wnuk

Rogowo, nepotyzm, wójt, Józef Sosnowski, Stefan Fedejko, Rada Gminy
     Dociekał, czy to wujek czy wnuk
     Według wójta Józefa Sosnowskiego, zarzucając komuś nepotyzm trzeba dowieść jego pokrewieństwa z osobą, która została zatrudniona w gminnej jednostce. Sam wójt zapomniał o tej zasadzie. Odmówił przyznania nagrody z okazji Dnia Edukacji Narodowej Stefanowi Fedejce, tłumacząc to nepotyzmem, chociaż z radnym Fedejką nie łączy go żadne pokrewieństwo.

     Przypomnijmy, iż na poprzedniej sesji Rady Gminy w Rogowie radny Robert Wódczak zarzucił wójtowi Józefowi Sosnowskiemu nepotyzm sięgający moralnego dna. Zarzut dotyczył zatrudnienia w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Rogowie radnego Stanisława Ciesielskiego.
     POJĘCIE SŁOWNIKOWE
     Temat wrócił na ostatniej sesji Rady Gminy w miniony piątek. Wójt składając sprawozdanie z prac w okresie między sesjami poinformował, że przyniósł z sobą Słownik wyrazów obcych i zacytował zawartą w nim definicję nepotyzmu. Była to odpowiedź na stwierdzenie Roberta Wódczaka o nepotyzmie sięgającym moralnego dna.
     - Być może powinienem się zwracać do pana Stanisława - wuju Stanisławie? Jakie jest pokrewieństwo między nami? Jeżeli mi postawiono zarzut, to chcę wiedzieć, jak to się ma do tego co przedstawiłem. Jakie jest pokrewieństwo między nami? To jest mój brat czy wnuk? - zastanawiał się Józef Sosnowski.
     Radny Robert Wódczak stwierdził, iż wójt jak zwykle ignoruje poważną sprawę zatrudniania swoich kolegów w jednostkach podległych gminie, a także ignoruje fakt, że na to zatrudnienie wydawane są publiczne pieniądze. - Obecnie nepotyzm w szeroko pojętym rozumieniu dotyczy również znajomych - zaznaczył radny. I dodał, że często słychać doniesienia mediów o partii reprezentowanej przez wójta (PSL), w jaki sposób zatrudnia się w różnych rządowych agencjach nie tylko wujków i szwagrów, ale i partyjnych kolegów.
     - Może by pan również odczytał w słowniku, co oznacza słowo moralny, bo w całej tej sprawie chodzi również o sprawy moralne - powiedział radny. Podkreślił też, że został wybrany przez mieszkańców gminy na radnego, dlatego też zarówno on, jak i wójt są dla ludzi, a nie na odwrót. Jak powiedział radny, temat został podjęty, bo kole on w oczy ludzi niezamożnych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. I podkreślił, że wójt zachowuje się małostkowo chcąc odwrócić uwagę od sedna sprawy.
     POJĘCIE POTOCZNE
     Do dyskusji przyłączył się radny Stefan Fedejko. Zwrócił uwagę, iż Józef Sosnowski ładnie przedstawił definicję nepotyzmu. I dodał, że zawsze w Dniu Edukacji Narodowej są przyznawane nagrody wójta nauczycielom z terenu gminy.
     Dyrekcja Zespołu Publicznych Szkół w Rogowie wytypowała dwie osoby do nagrody wójta, w tym Stefana Fedejkę. Wstępnie wszystko było już zaakceptowane, a w przededniu Święta Nauczyciela dyrektor Eliza Reszka poinformowała Stefana Fedejkę, że nagrody nie dostanie.
     - Pracuję 35 lat. Ja dla nagród nie pracuję, ale fajnie jak ktoś doceni tę pracę - powiedział radny. Stefan Fedejko postanowił wybrać się do wójta, by wyjaśnić, dlaczego nie otrzymał nagrody. Wójt wyjaśnił, że jeśli przyzna radnemu nagrodę, to będzie to miało znamiona nepotyzmu. I dodał, że dyrekcja jakąś nagrodę dla niego znajdzie. Stefan Fedejko przyznał, iż długo dochodził do siebie po tym, co usłyszał.
     - Jeszcze nigdy tak się nie zdarzyło. Zawsze były w naszej szkole dwie nagrody. Dwa lata temu dostał nagrodę radny i pięć lat temu też dostał radny. W poprzednich latach więc nie miało to znamion nepotyzmu, a teraz jednak miało - zwrócił uwagę radny.
     Józef Sosnowski wyjaśnił, że nagrody dla nauczycieli przyznawane są w oparciu o regulamin przyznawania nagród. Z puli zabezpieczonych pieniędzy na nagrodę wójta przeznacza się 20% środków, a 80% przeznacza się na nagrody dyrektorów. Zdaniem wójta 20% środków wystarcza na trzy nagrody. Dodał, iż co roku wpływały do niego trzy wnioski o nagrodę od dyrektorów.
     - Nie wiem, co się stało w tym roku, że wpłynęły cztery wnioski. Jeden wniosek był z Zespołu Publicznych Szkół w Gościeszynie dla Haliny Malikowskiej, drugi wniosek z przedszkola dla Haliny Piniarskiej, trzeci wniosek dla Elżbiety Stanisławskiej i czwarty dla Stefana Fedejko ze szkoły w Rogowie. Mam na trzy nagrody, a wpłynęły cztery wnioski i co mam zrobić? Żeby nie złamać prawa mogę przydzielić tylko trzy. Pierwszy raz się spotkałem, że ktoś do mnie w tej sprawie przychodzi z pretensjami. Możemy zmienić ten regulamin i podnieść do 40% na nagrody wójta, a 60% na nagrody dyrektorów. Z tego co widzę, dwie osoby, które otrzymały nagrody, odchodzą na emeryturę, a trzecia prawdopodobnie i co można w tej sytuacji zrobić? My się znamy już panie Stefanie 36 lat. Też mogłoby to być postrzegane, że koledze dał nagrodę. Dlatego żeby wybrnąć z tej sytuacji powiedziałem, że w tym roku pani dyrektor da ci nagrodę dyrektora, bo jakoś temat trzeba było rozwiązać. Pan już kiedyś ode mnie tą nagrodę dostał, a te panie nie będą już miały nigdy szansy otrzymania tej nagrody. Najbezpieczniejsze więc będzie rozwiązanie - żadnych radnych do nagrody, bo nie będziemy posądzani o różne rzeczy. Komuś musiałem te nagrody przyznać i taką decyzję podjąłem - wyjaśnił Józef Sosnowski.
     - Ale nie zgadzam się, że będzie miało to znamiona nepotyzmu - ripostował Stefan Fedejko.
     Józef Sosnowski odpowiedział, że interpretuje słowa tak jak one są przez znawców określane, ale jeśli są one rozumiane inaczej, to będzie musiał je tak stosować. To z kolei może zostać źle odebrane, tak jak w przypadku Stefana Fedejki.
     RADNI KORZYSTAJĄ Z OPIEKI
     Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rogowie Mariola Kuchcińska wyjaśniła, iż to czym zajmował się Stanisław Ciesielski pracując w GOPS wchodzi w zakres obowiązków ośrodka. I pytała, czy bycie radnym ma być przekleństwem.
     - Dlaczego nie miał odbyć stażu plus 50? - dziwiła się kierownik.
     Wójt zastanawiał się, czy nie należałoby wymienić nazwisk tych radnych, którzy korzystają z pomocy GOPS.
     - Są przypadki, że z opieki społecznej wypłacane są pieniądze radnym - zaznaczył wójt. Kierownik poinformowała, że nie wolno ujawnić informacji, komu przyznawane są pieniądze z opieki.
     Radny Dariusz Kośmider poinformował, że w imieniu klubu radnych Dla Gminy Rogowo złożył pismo z pytaniami, czy Stanisław Ciesielski wcześniej pracował w jednostkach podległych gminie Rogowo i czy nadal jest pracownikiem jednostki podległej rogowskiemu samorządowi, a jeśli tak, to na jakim stanowisku. Dariusz Kośmider powiedział nam, że czeka na odpowiedź w tej sprawie od wójta.
     Wójt Józef Sosnowski powiedział, że w tej chwili zbierane są informacje w celu przygotowania odpowiedzi dla radnego. I dodał, że z tego co wie, to wcześniej Stanisław Ciesielski nie był zatrudniony w żadnej jednostce gminnej.
     - Jeśli chodzi o GOPS, to korzystał ze stażu w ramach umowy zawartej z Powiatowym Urzędem Pracy 50 plus. I po tym stażu jest wymóg, że trzeba taką osobę zatrudnić na parę miesięcy - wyjaśnia wójt. Józef Sosnowski poinformował nas również, że na chwilę obecną Stanisław Ciesielski nie ma podpisanej umowy o pracę w żadnej jednostce organizacyjnej gminy.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1238 (44/2015)

Reklama

 

 

Inne teksty na ten temat:

Dyskryminacja radnego czy pozostałych mieszkańców

 

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości