Złote Gody w towarzystwie rodziny oraz znajomych. Wspomnieniom nie było końca przy symbolicznej lampce szampana i słodyczach w towarzystwie burmistrza i kierownika urzędu stanu cywilnego.
Złote Gody małżeńskiego pożycia świętowały cztery pary z gminy Szubin. W czwartek na uroczystość wręczenia Medali za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznawanych przez Prezydenta RP zaproszono: Barbarę i Macieja Gajkowskich, Krystynę i Czesława Maciejewskich, Jadwigę i Jana Pawlaków oraz Annę i Tadeusza Tokarczyków. Podczas spotkania w urzędzie miejskim jubilatom towarzyszyli członkowie rodzin i dobrzy znajomi.
Podczas części oficjalnej przemawiali między innymi kierowniczka urzędu stanu cywilnego Danuta Musiał oraz burmistrz Mariusz Piotrkowski. Następnie wręczono dostojnym jubilatom medale, legitymacje, kwiaty i upominki.
ANNA I TADEUSZ TOKARCZYK

Anna i Tadeusz Tokarczykowie fot. Cezary Kucharski
Anna i Tadeusz Tokarczyk mieszkają w Szubinie. - Spotkaliśmy się na kolejowym peronie. Żona pracowała na kolei, a ja dojeżdżałem do pracy. Do tej pory pamiętam jak w czerwonej czapce zatrzymuje pociąg abym zdążył do niego wsiąść, gdyż często się spóźniałem - mówi pan Tadeusz z zawodu elektryk. Receptą na szczęśliwe życie jest dla małżonków wzajemne wspieranie się oraz bardzo dobre dzieci. To dwie córki i syn, którzy obdarzyli dziadków trzema wnuczkami oraz czterema wnukami. Jubilaci z niecierpliwością czekają na drugiego zięcia.
JAN I JADWIGA PAWLAK

Z Jadwigą i Janem Pawlakami do Urzędu Stanu Cywilnego przyjechali najbliźsi fot. Cezary Kucharski
Jadwiga i Pawlak mieszkają w Samoklęskach Małych. Pan Jan stwierdził: - Żona mnie po prostu znalazła, ale kiedy ją zobaczyłem, to wiedziałem, że jest tą jedyną. Wszystko w niej było idealne, a szczególnie uroda i czarne oczy. Jubilatka pracowała w urzędzie gminy, a po urodzeniu syna razem z mężem prowadziła gospodarstwo rolne, które przejął syn. Receptą na wspólne życie jest dla Jana i Jadwigi Pawlaków umiejętność przebaczania chociaż częściej przepraszał mąż natomiast żona twierdzi, że nie miała za co. Mają syna, trzy córki oraz siedmioro wnuków. Jubilaci z niecierpliwością oczekują prawnuków.
KRYSTYNA I CZESŁAW MACIEJEWSCY

Krystyna i Czesław Maciejewscy fot. Cezary Kucharski
Krystyna i Czesław Maciejewscy mieszkają w Rynarzewie. Pani Krystyna to rehabilitantka, a pan Jan jest malarzem. Poznali się nad morzem. – Ja pochodzę z Łeby natomiast mąż przyjechał do pracy w Kołobrzegu. Był przystojny i męski. Zrobił pierwszy krok i tak się poznaliśmy – mówi opowiada pani Krystyna. Kompromis ponad wszystko, to zdaniem dostojnych jubilatów recepta na długie i szczęśliwe pożycie. Małżeństwo wychowało syna i trzy córki. Dzieci obdarowały dziadków 5 wnuczkami. Dziadkom jak zwykle brakuje prawnuków. Czekają na nie z niecierpliwością.
BARBARA I MACIEJ GAJKOWSCY

Barbara i Maciej Gajkowscy w towarzystwie najbliższych fot. Cezary Kucharski
Barbara i Maciej Gajkowscy mieszkają w Szubinie, ale poznali się w Kołobrzegu. Pan Maciej tam mieszkał natomiast przyszła żona mieszkała u brata. – Sądzę, że połączyło nas przeznaczenie – twierdzi pani Barbara. – Pracowałam w ośrodku zdrowia, a mąż koleżanki był przyjacielem mojego męża, dlatego się poznaliśmy. Jesteśmy w związku tak długo, gdyż zawsze spotykaliśmy się w połowie życiowej drogi. Kompromis jest bardzo ważny i trzeba ze sobą rozmawiać.
Państwo Gajkowscy wychowali jedynaczkę. Ta ma córkę i dwóch synów, więc dziadkowie bardzo kochają trójkę wnuków. Z niecierpliwością oczekują prawnuków.
W uroczystości oprócz kierownika urzędu stanu cywilnego i burmistrza wzięli udział ich zastępcy. Odpowiednio są to Oliwia Wachowska i Wioletta Borys-Stachowiak. Życzenia jubilatom składała również przewodnicząca rady miasta i gminy Anna Kijowska.
Cezary Kucharski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze