2008 rok, plac budowy domu mieszkalnego przy ulicy Młyńskiej
fot. Sylwia Wysocka
Kcynia, błąd, urzędnik, gmina, odsetki, dotacja, burmistrz
Dotacja na lokale socjalne, które socjalnymi nie są
Gmina Kcynia dostała wezwanie do zwrotu wsparcia finansowego wraz z naliczonymi odsetkami w łącznej wysokości 144.604,91 zł, które otrzymała w 2008 roku na budowę lokali socjalnych. Po kontroli udzielającego dotacji Banku Gospodarstwa Krajowego okazało się, że wybudowane lokale nie są lokalami socjalnymi a komunalnymi.
Burmistrz Marek Szaruga 23 marca otrzymał wezwanie do zwrotu dotacji wraz z odsetkami, zwrot dotyczy dotacji na wybudowanie na ul. Młyńskiej lokali socjalnych, które - jak się okazało - w świetle prawa nie są lokalami socjalnymi.
20% Z BANKU GOSPODARSTWA KRAJOWEGO
Przypomnijmy, że budynek mieszkalny wybudowany został przy ulicy Młyńskiej na gminnym gruncie w czasie urzędowania burmistrza Tomasza Szczepaniaka. W budynku tym wydzielono cztery mieszkania socjalne o łączniej powierzchni 196,4 m2. Wsparcie z Banku Gospodarstwa Krajowego wynosiło 20% przewidywanych kosztów. Pozostałe 80% - 333.347,64 zł - stanowiły środki własne inwestora, jakim była gmina Kcynia.
Dotacja w wysokości 83.336,91 zł wypłacona została gminie w trzech transzach. Pozostałą kwotę, jakiej teraz domaga się BGK, stanowią odsetki od czasu wypłaty transz - 61.268 zł, co daje łączną kwotę w wysokości 144.604,91 zł.
BŁĄD W UMOWACH Z NAJEMCAMI
Na podstawie umowy zawartej pomiędzy gminą Kcynia a Bankiem Gospodarstwa Krajowego gmina zobowiązana była do utworzenia czterech lokali socjalnych, jednak przeprowadzona kontrola z BGK wykazała, że nie są one lokalami socjalnymi, lecz komunalnymi.
- Okazało się, że przy zawieraniu umów lokale te nie spełniały warunków lokali socjalnych, gdyż przy lokalach socjalnych umowy z najemcami zawiera się na czas określony, a tu zawarte zostały umowy na czas nieoznaczony, co zgodnie z przepisami o lokalach socjalnych stanowi, że mieszkań tych nie można zaliczyć do zasobu socjalnego - tłumaczy wiceburmistrz Bogna Adamska.
Ówczesny burmistrz Tomasz Szczepaniak tłumaczy, że za ów błąd w zawieranych umowach z najemcami odpowiada urzędnik sporządzający umowę najmu. - Z tego co pamiętam, to takie umowy w tym czasie przygotowywał Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, który administrował te lokale komunalne czy socjalne i pobierał z nich czynsz. Zaistniały problem jest błędem pracownika ZGKiM a być może i Urzędu Miejskiego, bo nie chcę ostatecznie mówić, że akurat te umowy sporządziła „komunalka”, bo być może przygotowywał je pracownik Urzędu. Tylko w realnej kcyńskiej rzeczywistości nasuwa się pytanie, gdzie po zakończeniu umowy byśmy mieli tych ludzi wyrzucać. Z socjali do namiotów? - zastanawia się Tomasz Szczepaniak.
ZABIEGAJĄ O UMORZENIE SPŁATY
Na zwrot dotacji wraz z należnymi odsetkami BGK dało gminie miesiąc i do czasu wpływu środków naliczane będą dalsze odsetki.
Urząd Miejski w Kcyni postanowił negocjować umorzenie wymaganego zwrotu oraz odsetek naliczanych, jak w przypadku zaległości podatkowej lub choćby uzyskać jego zmniejszenie. - Czynimy starania, wysłaliśmy pismo do Ministerstwa Infrastruktury, Departamentu Mieszkalnictwa z prośbą o ponowną analizę, która skutkuje brakiem zwrotu dotacji. Przedstawiliśmy trudną sytuację finansową gminy i fakt, że w zasobie gminy dysponujemy lokalami socjalnymi - wyjaśnia burmistrz Kcyni.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1210 (16/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze