Motywy są nieznane
Dramat w Kaczkówku
W nocy z niedzieli na poniedziałek w jednym z domów w tej wsi rozegrał się dramat. Około północy do mieszkania 55-letniej kobiety weszło dwóch młodych ludzi. Cel ich najścia nie do końca jest znany. Wiadomo na pewno, że kobieta tej wizyty nie przeżyła. Po 2:00 w nocy jej ciało znalazł syn. Wieś pogrążona była w głębokim śnie.
Za drzwiami tego domu w nocy z niedzieli na poniedziałek rozegrał się dramat 55-letniej kobiety, którą zamordowali prawdopodobnie mieszkańcy tej samej wsi Głośne pukanie do drzwi mieszkań i domów w Kaczkówku zaczęło się rozlegać nad ranem, do niektórych o 330, do innych o 500. To była policja. Funkcjonariusze chcieli zebrać zeznania potencjalnych świadków, gdyż godzinę wcześniej (230) otrzymali zgłoszenie o znalezionej martwej kobiecie.
- Panie, my chodzimy o siódmy spać. My nic nie słyszeliśmy - tak mówiła nam większość z kilkunastu zapytanych przez nas osób. Jednak byli tacy, którzy coś, a raczej kogoś widzieli. Jeden z mieszkańców widział o 2330 młodego, szczupłego, wysokiego chłopaka w krótkich spodniach lub szortach, idącego ulicą w pobliżu domu denatki, ubranego w granatową bluzę (informacje własne). Ktoś inny widział ok. 100 zapalone światło w kuchni ofiary i uchylone drzwi.
Kaczkówko to wieś w gminie Żnin. Mieszka tam ponad sto osób. Większość zabudowań skupiona jest przy jednej ulicy. Są to budynki wielorodzinne. Po lewej stronie (jadąc od Cerekwicy) są budynki nowsze, jednopiętrowe o płaskich dachach, postawione za czasów PRL-u. Po prawej stoją tzw. czworaki, parterowe ze spadzistym dachem. Do zabójstwa doszło w jednym z takich domów.
Jeszcze w niedzielę Genowefę K. odwiedziły córki z rodzinami. Wieczorem w niedzielę kobieta była sama. Razem z nią zameldowani są dwaj synowie. Jeden z nich przebywa poza naszym powiatem, a drugi był u dziewczyny (taką wersję przekazała policja). Kiedy wrócił po 200 w nocy, w mieszkaniu znalazł ciało matki. Powiadomił rodzinę. Jego siostra mieszka dwa domy dalej, również w parterówce. Zaraz potem zadzwonił na policję. Sprawą, oprócz żnińskich, zajęli się również bydgoscy funkcjonariusze.
Dzięki zebranym na miejscu informacjom, policji udało się dotrzeć do potencjalnych sprawców i ich zatrzymać. Z informacji przekazanych nam przez oficera prasowego policji kom. Krzysztofa Jaźwińskiego wiemy, że zatrzymano dwóch mężczyzn, 19-latka i 26-latka. Obaj są mieszkańcami Kaczkówka. Podejrzani zostali zatrzymani po kilku godzinach od powiadomienia policji. Nie byli trzeźwi. Młodszy miał 1,5 promila alkoholu w organizmie, a starszy - 0,6 promila. Zebrane dowody już teraz pozwalają organom ścigania postawić im zarzut zabójstwa (art. 148 § 1 kodeksu karnego). Nie wiemy jeszcze, czy się przyznali, czy nie. Informacja ta jest tajna. Również na tym etapie śledztwa policja nie chce mówić o potencjalnych motywach zabójstwa. Badane są różne wersje.
Ofiara znała swoich oprawców. Mężczyźni nie włamali się do mieszkania. Zostali przez kobietę wpuszczeni lub po otwarciu przez nią drzwi sami wymusili wejście do środka. Nie był to najprawdopodobniej motyw rabunkowy, gdyż policja nie otrzymała informacji, aby coś z mieszkania zginęło. Mimo to wewnątrz był bałagan. Mogło być tak, że kobieta broniła się przed napastnikami. Ofiara miała liczne obrażenia głowy. Została znaleziona bez części ubrania. Dlatego policja nie wyklucza również prawdopodobieństwa działania napastników na tle seksualnym. Szczegóły będą znane po zbadaniu ciała podczas sekcji zwłok.
Od mieszkańców wiemy, że 55-letnia kobieta nikomu w drogę nie wchodziła, wrogów nie miała, a ludzie ze wsi ją lubili i do niej przychodzili.
- Fajna kobitka z niej była. Jak chodziłyśmy do jakiejś roboty, to żartowała. Wesoła była - usłyszeliśmy od jednej z mieszkanek.
Jak nam powiedział kom. Krzysztof Jaźwiński, w takich sytuacjach policja zapewnia najbliższym pomoc psychologa, jeśli wyrażą taką chęć. Wczoraj po południu o dalszym losie zatrzymanych miał zdecydować sąd. Decyzja zapadła po zamknięciu tego wydania Pałuk.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 946 (13/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze