Reklama

Drastyczne spadki cen świń

Ceny skupu świń regularnie spadają. Sytuacja ta bardzo niepokoi hodowców, ponieważ aktualnie proponowane stawki są na granicy opłacalności hodowli. Do tego ciągłe zagrożenie wirusem ASF powoduje, że rolnicy nie mogą spać spokojnie. Co jest przyczyną tej sytuacji i czy jest szansa na stabilizację - odpowiedzi na te i inne pytania w dalszej części artykułu.

Na rolniczych forach internetowych pojawiają się w ostatnim czasie informacje, że przyczyną spadku cen w Polsce jest kryzys na niemieckim rynku wieprzowiny, spowodowany wykryciem pryszczycy w Brandenburgii. W związku z nim nastąpiło masowe wstrzymanie importu niemieckiego mięsa przez kraje spoza UE, takie jak Wielka Brytania czy Korea Południowa. Obecna cena świń w Niemczech jest najniższa od lat.

Pryszczyca jest zakaźną i zaraźliwą chorobą wirusową zwierząt parzystokopytnych domowych oraz dzikich. Na zakażenie najbardziej wrażliwe jest bydło, następnie świnie, owce i kozy. Kraj, w którym wystąpi choroba narażony jest na bardzo duże straty ekonomiczne w przemyśle mięsnym oraz hodowli, a także obowiązkową likwidację stad, w których stwierdzono zakażenie. Choroba nie jest groźna dla ludzi - takie informacje na temat pryszczycy można znaleźć na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii. Główny Lekarz Weterynarii poinformował także, że na terenie Polski nie stwierdzono żadnego przypadku tej choroby. Wprowadzone zostały jednak rygorystyczne kontrole transportów zwierząt wrażliwych na chorobę wjeżdżające na terytorium Polski. Kontrole prowadzone są przez Policję, Straż Graniczną, Inspekcję Transportu Drogowego, Krajową Administrację Skarbową, we współpracy z Inspekcją Weterynaryjną. Postawiono w stan gotowości laboratorium Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach mogące wykonać badania w kierunku pryszczycy. Służby weterynaryjne we współpracy z innymi służbami kontrolują transporty zwierząt wjeżdżające z terytorium Niemiec z obszarów nieobjętych ograniczeniami oraz z innych państw członkowskich, jeśli trasa przejazdu przebiega przez Niemcy do Polski.

Reklama

21 stycznia na stronie GIW pojawił się kolejny komunikat: Zgodnie z pismem Federalnej Służby ds. Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Federacji Rosyjskiej z dnia 17 stycznia 2025 r., w związku z wystąpieniem ogniska pryszczycy w Niemczech został wprowadzony zakaz importu do Rosji z terytorium państw Unii Europejskiej, w tym z Polski, zwierząt wrażliwych na wirusa pryszczycy oraz produktów pochodzących od nich, a także ich tranzytu przez terytorium Federacji Rosyjskiej do państw trzecich.

O wyjaśnienie tematu i wskazanie przyczyny spadku cen żywca wieprzowego w Polsce spytaliśmy Macieja Kwiecińskiego - współwłaściciela Zakładu Mięsnego Kwiecińscy w Bożejewiczkach. - Wahania cen żywca występują regularnie. Nie zawsze są one zrozumiałe. Czasami latem - mimo że jest mniejszy zbyt - cena rośnie, a w okresie przedświątecznym - gdy zbyt jest duży - zdarzało się, że cena spadała. Na temat aktualnej obniżki cen świń pojawiają się różne spekulacje. Rzeczywiście u naszych zachodnich sąsiadów pojawiła się pryszczyca, w wyniku której cena ich świń spadła i jest to zrozumiałe. O tyle spadek cen w Polsce jest już trudniejszy do wytłumaczenia. Giełda niemiecka zawsze była swego rodzaju wyznacznikiem ceny. Polska w jakimś stopniu sugerowała się nią, ale zazwyczaj nie aż tak wiernie jak to ma miejsce teraz. Przewidywania były takie, że jeśli polskie świnie są zdrowe, to ich cena raczej pójdzie w górę. Stało się jednak inaczej. Hodowcy kupili drogie warchlaki, koszty energii, paszy i robocizny wzrosły, a teraz przychodzi tanio sprzedać żywiec. Tak niska cena jak teraz (około 5 zł) była lata temu. W 2024 roku sięgała przecież nawet 8 zł. Problem jest więc naprawdę bardzo poważny. Myślę, że niezbędna będzie rządowa pomoc.

Reklama

Maciej Kwieciński nie jest w stanie przewidzieć, co stanie się z ceną w kolejnych tygodniach. Istnieje obawa, że jeśli nic się nie zmieni, to rolnicy zaczną likwidować hodowle lub być może zainwestują w związane umowami chlewnie kontraktowe. Być może tanie niemieckie mięso wypełni rynek unijny, w tym polski. Wiele polskich zakładów transportuje przecież żywe świnie z Niemiec. Do tego duże zakłady podnoszą ostatnio poziom minimalnego procentu mięsności i wagi, od których wypłacana jest cena wyjściowa. Dla rolnika oznacza to kolejną korektę ceny. Pozostaje więc mieć nadzieję, że zdrowe polskie mięso stanie się pożądanym towarem i jego cena wzrośnie. Najbliższe tygodnie będą decydujące dla tego sektora.

Dorota Kapłońska

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/01/2025 14:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości