Reklama

Droga petycji

Kałuży nie da się ominąć
     Droga petycji
     Mieszkańcy Jaroszewa i Brzyskorzystwi zamierzają skierować do władz Żnina petycję, która będzie dotyczyć naprawy znajdującej się w fatalnym stanie drogi gruntowej łączącej obie miejscowości.

Tak wygląda droga łącząca Brzyskorzystew z Jaroszewem
        fot. Arkadiusz Majszak

     Gminna droga gruntowa, która łączy Jaroszewo z Brzyskorzystwią, liczy około 4 km. Powstała na początku lat osiemdziesiątych. Początkowo była wysypana kamieniem wapiennym. Z upływem lat na całej jej długości powstały dziury i głębokie wyrwy. Z drogi korzystają przede wszystkim mieszkańcy Jaroszewa i Brzyskorzystwi, których posesje się przy niej znajdują, a także mieszkańcy z okolic Brzyskorzystwi i Retkowa w gminie Szubin, którzy skracają sobie tędy dojazd do Żnina.
     Z Brzyskorzystwi do Żnina można dojechać na dwa sposoby - drogą gminną do Jaroszewa i stamtąd drogą krajową nr 5 do Żnina lub drogą powiatową do Brzyskorzystewka i dalej krajową piątką do Żnina. Krócej jest drogą gminną, ale większość woli jechać przez Brzyskorzystewko, ponieważ dotrze do Żnina szybciej. Jednak z uwagi na dziury, co chwilę trzeba przyhamować, a maksymalny bieg, jaki można wrzucić w aucie na krótkich odcinkach, to trójka.
     - W okresie jesienno-zimowym podczas dodatnich temperatur mamy tutaj ogromne kałuże i błoto, a latem się kurzy. Ta droga jest ujęta w planach do remontu. Zawsze jednak brakuje na nią pieniędzy. Przewodniczący Rady Miejskiej Lucjan Adamus mówił, że droga jest za długa w stosunku do liczby mieszkających przy niej mieszkańców - opowiada Mariusz Kiszka.
     Nasi rozmówcy liczą posesje znajdujące się przy drodze i wyjaśniają, że jest ich około 16. I dodają, że w Obronie Leśnej też mieszka niewiele rodzin, a droga jest z asfaltu. Uważają, że wszystko zależy od tego, czy przy danej drodze mieszka ważna osoba i kto tą drogą jeździ. Radzili się fachowców zajmujących się remontami dróg, którzy wyliczyli, że koszt naprawy 1 km drogi z Jaroszewa do Brzyskorzystwi wyniósłby około 100.000 zł. Na remont całego odcinka gmina musiałaby zarezerwować w budżecie blisko 400.000 zł.
     Mieszkańcy zwracają uwagę, że w tym roku droga jest dodatkowo niszczona przez samochody ciężarowe, które wożą buraki cukrowe. To znacznie pogarsza jej i tak tragiczny stan.
     - Dotychczas około 300 tirów przez dzień i noc tutaj przejechało - szacują nasi rozmówcy.
Maria Nowak uważa, że droga łącząca Jaroszewo z Brzyskorzystwią to bagno. Ma na myśli liczne dziury wypełnione ogromnymi kałużami. Zwraca uwagę, że drogą codziennie dojeżdża rowerami do Brzyskorzystwi blisko 15 dzieci uczących się w miejscowej Szkole Podstawowej i młodzieży z gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych na przystanek autobusowy.
     - Autobus tutaj nie jeździ, chociaż były takie plany. Ale nie jeździ ze względu na tę drogę, by nie ryzykować uszkodzenia pojazdu. Przez Brzyskorzystewko jest asfalt, więc jedzie tam. Zimą po opadach śniegu droga przez 2 tygodnie była nieprzejezdna. Dzieci nie mogły dojechać do szkoły. Burmistrz mówił, że mamy wziąć szypy i sobie odgarnąć. A przecież to jest droga gminna. Tą drogą jest bliżej z Brzyskorzystwi do Żnina. Z Retkowa i innych sąsiednich wsi ludzie woleliby dojeżdżać tutaj niż przez Brzyskorzystewko - wyliczają mieszkańcy.
     Większość mieszkańców, których domy znajdują się przy drodze z Jaroszewa do Brzyskorzystwi, jeździ samochodami. Często dochodzi do poważnych usterek w autach. Puszczają zawieszenia i inne elementy samochodowe. Mariusz Kiszka mówi, że uszkodził już drugi samochód. Mieszkańcy zastanawiają się, czy rachunków z warsztatów samochodowych nie zacząć nosić burmistrzowi.
Córka Marii Nowak opowiada nam, że jeździ rowerem, a kałuży na tej drodze nie da się ominąć: - Codziennie z mokrymi stopami wracam ze szkoły do domu - żali się nastolatka.  Maria Nowak zwraca uwagę, że po zakupy do sklepu trzeba wyjść. Codzienne chodzenie po błocie i wodzie powoduje, że buty się szybko rozklejają i nadają się do wyrzucenia.
     Michał Kiszka przypomina sobie, że po raz ostatni równiarka przejechała tą drogą około 2 lat temu. I dodaje: - Do miesiąca czasu po równiarce jest droga dobra. Potem wszystko wraca do normy. Mieszkańcy zaznaczają, że nie przypominają sobie również, kiedy po raz ostatni dziury w drodze zasypano kamieniem wapiennym.
     Nasi rozmówcy uważają, że od niepamiętnych czasów wysyłane są petycje do władz gminy o naprawę drogi. Zamierzają ponownie skierować pismo. Mają pod nim podpisać się mieszkańcy posesji znajdujących się przy drodze oraz mieszkańcy ościennych wsi, którzy korzystają z drogi. W taki sposób zamierzają walczyć o remont drogi aż do skutku.
     Ryszard Parjaska, specjalista do spraw dróg gminnych w Urzędzie Miejskim w Żninie wyjaśnia, że droga łącząca Brzyskorzystew z Jaroszewem jest dość długa. - Staramy się na ile możemy. Tam utopiono duże ilości kamienia wapiennego. To nie daje jednak rezultatów. Zobaczymy w przyszłym roku, może coś się uda. Z powodu wielu inwestycji drogowych w tym roku nie starczyło na sprawy utrzymania. Myślę, że w tej kadencji na pewno temat tej drogi będzie podejmowany, by chociaż w częściach, etapami po 1 lub 2 kilometry ją modernizować - dodaje Ryszard Parjaska.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 980 (47/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości